Sekret zdrowia według Dalajlamy

Monika Piorun
22.09.2016 20:05
Sekret zdrowia według Dalajlamy
Fot. Zdrowie według Dalajlamy

Umysł medytujących joginów działa wydajniej niż niejeden komputer. Częstotliwość drgań ich fal mózgowych może wynosić nawet 50 Hz, dzięki czemu są w stanie osiągnąć poziom oświecenia dający im dostęp do tego, czego zwykli śmiertelnicy nie są w stanie nawet zauważyć. W czym tkwi ich sekret?

Podobno każdy szlachetny człowiek powinien przez pewien okres życia mieszkać w otoczeniu natury i dzikiej przyrody. Izolacja od rytmu miasta jest w stanie zapewnić mu mądrość i wyciszenie, niezbędne do osiągnięcia wiedzy godnej ludzi, którzy są w stanie przezwyciężyć własny egoizm i pomóc innym osiągnąć ambitne cele.

Im dłużej przebywamy z dala od zgiełku i napięcia towarzyszącego mieszczańskiemu przepychowi, tym więcej w nas pokory wobec rzeczywistości i wszystkich złych rzeczy, których doświadczyliśmy. Już od czasów Szekspira siła dziewiczej przyrody ma niemal magiczny wpływ na opisywanych na łamach epickich poematów bohaterów pozytywnych, którzy przez pewien czas muszą być w oddaleniu od innych - albo za sprawą okrutnego losu, albo na wygnaniu, gdzie nie mają dostępu do tego, do czego przywykli.

Siła z gór

Przebywający od 1959 roku na uchodźstwie Dalajlama idealnie wpisuje się w ten schemat. Dzieciństwo spędzone w surowych warunkach wysokich gór Tybetu sprawiło, że energiczny 81-latek - Tenzin Gjaco (znany jako Dalajlama XIV) niczym Robin Hood walczy z niesprawiedliwością, nie szukając wcale poklasku i zawsze dbając o to, by zachować szlachetność godną prawdziwych liderów - zarówno tych politycznych, jak i duchowych.

Niedawno po raz kolejny odwiedził Polskę i bardzo dla niego gościnny Dolny Śląsk - Wrocław i Świdnicę. Jak sam twierdzi:

Gdziekolwiek jestem, uważam się za jednego z siedmiu miliardów ludzi,

dopiero potem jestem Tybetańczykiem i buddystą, ale to są sprawy drugorzędne.

Jego Świątobliwość już nie pierwszy raz odwiedza ten region. W tym roku swoją obecnością zaszczycał uroczystości związane z Europejską Stolicą Kultury. Miasta i miasteczka Dolnego Śląska od wieków słynęły z tolerancji dla różnych kultur. Ze względu na położenie geograficzne zawsze stykały się tam ze sobą wpływy czeskie, niemieckie i polskie.

W Świdnicy mógł doskonale funkcjonować Ewangelicki Kościół Pokoju, który od 350 lat jest symbolem zakończenia konfliktu pomiędzy protestantami a katolikami. Modlił się w nim również Helmut Kohl oraz Tadeusz Mazowiecki przed historycznym pojednaniem Polaków z Niemcami w pobliskiej Krzyżowej - centrum opozycji antyhitlerowskiej w czasie II wojny światowej.

Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę z tego, że w pobliskich Sudetach można nawet odnaleźć buddystów. Wałbrzyska Grupa Zen od lat prowadzi ośrodek buddyzmu Zen Kwan Um.

Otoczenie gór sprawia, że niektórzy wyznawcy nieco egzotycznego dla tej części świata buddyzmu podkreślają, iż czują się tam jak w "Małym Tybecie" (zresztą to samo słyszą jogini z buddyjskich ośrodków w Szwajcarii). 

Choć trudno mierzyć się z położonym na wysokości 4 tysięcy metrów Tybetem, to jednak nawet nieco niżej położone tereny i otoczenie przyrody stanowią sporą wartość podczas medytacji. Przebywanie na łonie natury pozwala wyciszyć umysł, co ułatwia kontemplację, a w niektórych przypadkach nawet uprawianie jogi.

PrzeczytajChcesz lepiej myśleć? Zacznij ćwiczyć jogę!

Od wieków Medycyna Wschodu uważała Tybet za "Krainę Zdrowia" - to tam tkwią źródła mądrości, z której wiedzę czerpią propagatorzy zdrowego stylu życia, zgodnego z rytmem natury i propagującego holistyczne spojrzenie na cały organizm - zarówno w wymiarze fizycznym, jak i duchowym. 

Adepci sztuki uzdrawiania przez 10 lat uczą się tego, na co konwencjonalni lekarze nie zwracają nawet najmniejszej uwagi. Dzięki wieloletnim obserwacjom ludzkiego ciała potrafią np. rozróżnić 32 rodzaje pulsów, które mają swoje znaczenie i mogą wskazywać na obecność niektórych chorób lub 7 specyficznych barw moczu świadczących o naszej aktualnej kondycji.

Utrzymanie ciała w równowadze i pozytywne nastawienie może nam w tym pomóc. Tylko zaburzenie tego naturalnego balansu pozbawia nas możliwości skutecznego wyeliminowania chronicznych dolegliwości.

Niektórzy mnisi buddyjscy twierdzą, że nasze ciało jest zaprogramowane na to, by żyć nawet 150 lat. Zaburzenie naturalnego balansu pozbawia nas jednak skutecznej możliwości wyeliminowania wielu chronicznych dolegliwości.

Zdrowe rady Dalajlamy

dalai-lama-1169299_1920

fot. East News

- Fizycznie, mentalnie i emocjonalnie niczym się od siebie nie różnimy - uważa Dalajlama. Najwięcej szkód dla naszego zdrowia może nam przynieść odczuwanie złości, nienawiści i strachu.

- Nawet naukowcy mają coraz więcej dowodów na to, że nasz stan psychiczny ma ogromne znaczenie dla kondycji całego organizmu - podkreśla Jego Świątobliwość, który według buddyzmu tybetańskiego jest tulku, czyli istotą manifestującą się w ludzkim ciele przez wiele kolejnych reinkarnacji.

Dalajlama jest wegetarianinem, nie pije alkoholu, nie pali papierosów ani nie spożywa żadnych używek. Żyje też w celibacie i oprócz idei powszechnego pokoju propaguje nie przywiązywanie się do niczego, co ma wartość materialną.

W Tybecie - skąd pochodzi - od wieków znane są zasady zdrowego stylu życia, których przestrzeganie wydaje się całkiem niepozorne, ale może ochronić nas przed wieloma poważnymi chorobami. Te z nich, które dotyczą pożywienia, są wykorzystywane w Kuchni Pięciu Przemian, zaś pozostałe można z powodzeniem stosować na co dzień. Na czym polegają?

1. Powinniśmy jeść to, co rośnie wokół nas

EN_01103664_0251

fot. East News

W zależności od strefy klimatycznej, w jakiej żyjemy, największą wartość dla naszego organizmu będą miały naturalnie rosnące na danym terenie owoce i warzywa. Polacy nie powinni stronić od jabłek, ziemniaków, kapusty, buraków ani działającej rozgrzewająco cebuli i czosnku, które jednak lepiej spożywać w okresie jesienno-zimowym, by chronić się przed infekcjami. Wychładzające owoce cytrusowe lepiej pozostawić zaś na czas letnich upałów.

2. Regularny masaż palców i stóp

EN_01122214_5626

fot. East News

Pocieranie palców wskazujących każdego dnia przez 3 minuty może uchronić nas przed starczą dalekowzrocznością i przeciwdziałać syndromowi opadającej powieki. Nie powinno się też zapominać o stopach, na których znajduje się aż 70 tysięcy połączeń nerwowych. Oprócz mycia ich każdego dnia (nie tylko po to, by pozbyć się brudu, ale i zmienić ich ładunek energetyczny za pomocą wody) warto też je masować przed snem, co może ułatwić nam zasypianie i usunięcie napięcia w meridianach odpowiedzialnych za przepływ życiowej energii (chi).

Przeczytaj: Czy masaż stóp pozwala pozbyć się chorób? Mapa refleksologiczna

3. Kefir na śniadanie

tibetan_milk_mushrooms_10337110_m

fot. ecellulitis.com

Zdrowie według Tybetańczyków może nam zapewnić zaczynanie dnia nie tylko od medytacji i jogi, ale także od... kefiru! Nie łudźmy się jednak, że wystarczy kupić pierwszy lepszy kefir z supermarketu, który jest najczęściej dosładzany (o czym nie wspominają nawet etykiety na opakowaniu).

Znawcy Medycyny Wschodu cenią niesamowite właściwości naturalnego kefiru przyrządzonego na bazie tzw. grzybków tybetańskich przyspieszających proces fermentacji. To dzięki nim dochodzi do powstania wartościowych bakterii, od których może zależeć prawidłowa praca jelit.

Produkt ten jest bogaty w białko, witaminy A, D, E, witaminy z grupy B oraz kwas foliowy. Wcale nie musimy do jego stworzenia używać mleka krowiego. Z powodzeniem można je zastąpić mlekiem roślinnym.

Nie da się też być zdrowym bez regularnego wysiłku fizycznego - nawet codzienne zamiatanie podłogi może nas nauczyć pokory. Nie każdy jest w stanie mieć na tyle cierpliwości, by uprawiać jogę, ale nawet zwykły półgodzinny spacer każdego dnia może doskonale dotlenić organizm i pomóc nam zachować ciało w dobrej kondycji. Jeśli tylko będziemy mieć pozytywne nastawienie, to kto wie, może uda się nam dożyć nawet 150 lat!

Jak jest w prawdziwym Tybecie? 

Niestety mimo pokojowego nastawienia buddystów, od lat sytuacja w regionie nie stabilizuje się. W akcie desperacji dochodzi nawet do aktów samospaleń w ramach protestu przed represjami ze strony chińskich władz.

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π