Zamknij

Przeszczepiono jej płuca z COVID-19. Pacjentka zmarła

23.02.2021 20:01
Operacja płuc
fot. Shutterstock

Pacjentce z USA przeszczepiono płuca z COVID-19, chociaż wcześniejsze badania nie wykazały zakażenia koronawirusem. Kobieta zmarła. Jak to możliwe? Lekarze przeprowadzili własne śledztwo.

Kobieta z Michigan zmarła na COVID-19 jesienią 2020 roku dwa miesiące po otrzymaniu podwójnego przeszczepu płuc. Lekarzy zaniepokoiła ta wiadomość i rozpoczęli własne śledztwo. Okazało się, że zmarły dawca płuc był przed śmiercią zakażony koronawirusem, choć nikt o tym nie wiedział.

Lekarz, który wykonywał przeszczep płuc, również został zakażony wirusem i zachorował na COVID-19, ale szczęśliwie wyzdrowiał.

Pacjentka zmarła po przeszczepie płuc z COVID-19

Jak to możliwe, że przeszczepione płuca były zainfekowane koronawirusem SARS-CoV-2?

- Absolutnie nie używalibyśmy płuc, gdybyśmy mieli pozytywny wynik testu na koronawirusa - powiedział dr Daniel Kaul, dyrektor działu transplantologii chorób zakaźnych w Michigan Medicine i współautor raportu o opublikowanego w American Journal of Transplantation.

Płuca zostały pobrane od kobiety, która zmarła w wyniku ciężkiego uszkodzeniu mózgu po wypadku samochodowym. Zostały one przeszczepione kobiecie z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc w Szpitalu Uniwersyteckim w Ann Arbor. Wymazy pobrane z nosa i gardła dawcy oraz biorcy przeszczepu dały wynik negatywny na obecność SARS-CoV-2.

Jednak trzy dni po operacji kobieta, której przeszczepiono płuca, dostała gorączki, a ciśnienie krwi spadło, oddech stał się ciężki. Badania wykazały infekcję płuc.

U pacjentki szybko wystąpił wstrząs septyczny i problemy z pracą serca. Lekarze zdecydowali się przeprowadzić testy na SARS-CoV-2, a próbki pobrane z płuc dały wynik pozytywny, potwierdzając zakażenie koronawirusem.

Lekarze postanowili przeprowadzić śledztwo i wrócili do próbek pobranych od dawcy przeszczepu. Test molekularny wymazu z nosa i gardła dawcy, pobrany 48 godzin po pobraniu płuc, dał wynik negatywny w kierunku SARS-CoV-2. Rodzina dawcy powiedziała lekarzom, że zmarła kobieta nie miała objawów COVID-19.

Lekarze przebadali jednak próbkę pobraną bezpośrednio z płuc dawcy pobraną przed przeszczepem. Ta próbka wykazała już obecność koronawirusa. Ponadto, badanie genetyczne wykazało, że biorca przeszczepu i chirurg zostali zakażeni przez dawcę.

Niestety stan kobiety, której przeszczepiono płuca, szybko się pogarszał. Lekarze próbowali różnych dostępnych metod leczenia COVID-19, ale ostatecznie pacjentka zmarła 61 dni po przeszczepie.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: nbcnews.com