Podejrzewali raka, mononukleozę, a tymczasem chłopak miał... tasiemca

18.06.2018 15:52
Hokeista, tasiemiec
Fot. Shutterstock

Młody, ambitny, osiągający świetne wyniki sportowe młody człowiek z dnia na dzień stał się apatyczny, blady. Miał problemy z logicznym myśleniem, nauką, ćwiczeniami. Cierpiał na brak apetytu i ogólne osłabienie. Gdy po raz kolejny zasnął podczas ćwiczeń, postanowił skonsultować się z lekarzami. Niestety nie potrafili mu pomóc. Wyjaśnienie jego stanu przyszło niespodziewanie, podczas wizyty w toalecie.

20-letni Carson Meyer to młody, ambitny sportowiec, który odnosił sukcesy w swojej uniwersyteckiej drużynie hokejowej – Columbus Blue Jackets przy Uniwersytecie Miami w Oksfordzie w Ohio. Jednak pewnego dnia poczuł się źle, był osłabiony, stale zmęczony, miał bladą skórę i cierpiał na brak apetytu. Ten stan utrzymywał się przez wiele miesięcy.

Pogorszeniu uległy nie tylko jego wyniki w nauce, ale również wyniki sportowe. Trener był bardzo zaniepokojony stanem zdrowia swojego podopiecznego, zwłaszcza gdy ten zaczął zasypiać podczas treningów.

– Nie tylko byłem wolniejszy od kolegów, ale też bardziej zmęczony – opisywał swój stan Carson Meyer. I dodał: „Nie potrafiłem jasno myśleć, ale wiedziałem, że muszę coś z tym zrobić”.

Postanowił swój stan skonsultować z lekarzami. Ci początkowo podejrzewali nowotwór, depresję, mononukleozę... Żadna z tych hipotez się nie potwierdziła.

Polecamy: Wymioty to odruch obronny organizmu. Jakie są przyczyny wymiotów?

Szokujące znalezisko w toalecie

Wyjaśnienie przyszło zupełnie nieoczekiwanie, gdy Meyer poszedł do toalety. Podczas wypróżnienia z jego odbytu wyszedł ponad 63-centymetrowy tasiemiec. Widać było jego głowę, szyję... Młody sportowiec, widząc to, prawie zemdlał. „Byłem przerażony, prawie zwariowałem z niepokoju” – tak opisywał swój stan.

To, co z niego wyszło, spakował do torby i zaniósł do lekarza. Podczas badania potwierdzili, że to bruzdogłowiec szeroki (Diphyllobothrium latum) – pasożytniczy tasiemiec należący do płazińców (robaki płaskie). Zarażenie bruzdogłowcem szerokim wywołuje u ludzi chorobę zwaną difylobotriozą, rzadkim objawem może być niedokrwistość złośliwa (1%) wywołana niedoborem witaminy B12. Najłatwiej jest się nim zarazić, jedząc surowe lub niedogotowane ryby.

Lekarze wdrożyli leczenie i zalecili wykonanie kontrolnych badań, by sprawdzić, czy w jelitach Carsona Meyera nie ma larw lub jaj tasiemca.

Warto przeczytać: Tasiemiec, czyli pasażer na gapę. Jak się go pozbyć?

Jakie objawy daje zakażenie bruzdogłowcem szerokim?

Bruzdogłowiec szeroki jest typem tasiemca o charakterze endemicznym, występuje głównie w Ameryce Południowej. Może osiągać nawet 20 m długości. Zwykle człowiek zaraża się nim, spożywając zarażone larwami niedogotowane, niedosmażone lub też źle uwędzone mięso ryb (np. w szczupakach, okoniach, pstrągach, łososiach, śledziach, makrelach, dorszach). Spożyte wraz z rybą żywe larwy przyczepiają się do błony śluzowej jelita i zaczynają się dalej rozwijać. W ciągu 5-6 tygodni przekształcają się w dojrzałe pasożyty wytwarzające po kilkaset tysięcy jaj dziennie.

Jego budowa jest dość charakterystyczna. Składa się on z główki z podłużnymi bruzdami czepnymi po bokach, szyjki i kilku tysięcy członów (segmentów). W organizmie człowieka może bytować nawet kilkadziesiąt lat. Od innych odmian tasiemców ten różni się tym, że dojrzałe jajeczka wydostają się z jego członów już w jelicie i wraz z kałem swobodnie (a nie w członach ciała tasiemca) są wydalane na zewnątrz organizmu ludzkiego.

O obecności tasiemca mogą świadczyć: bóle brzucha, ból głowy, nudności, wymioty, biegunka, osłabienie. Osoby zarażone tym rodzajem tasiemca mogą mieć objawy niedokrwistości megaloblastycznej, pogorszoną morfologię krwi, bladość, osłabienie, zakłócenia krwiotwórczej funkcji szpiku kostnego. Powodem tych objawów może być wchłanianie przez tasiemca dużych ilości witaminy B12.

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

Źródło: dailymail.co.uk/ poradnikzdrowie.pl
---------------------------------------------
zdrowie.radiozet.pl/ mk