Po randce pozwał kobietę za to, że zaraziła go wirusem opryszczki

16.06.2020
Aktualizacja: 16.06.2020 13:59
Całowanie się może prowadzić do zarażenia wirusem opryszczki
fot. Shutterstock

Trener personalny z Londynu pozwał kobietę, z którą całował się na randce, bo jak twierdzi, ta zaraziła go nieuleczalnym wirusem opryszczki, powodując u niego traumę na całe życie.

Martin Ashley Conway, trener personalny z Paddington w zachodnim Londynie, po randce z kobietą poznaną przez internet doznał nieprzyjemnego owrzodzenia jamy ustnej. Z atakiem paniki trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano opryszczkę.

Gdy mężczyzna dowiedział się co mu dolega, zażądał odszkodowania w wysokości 136 328 funtów, w tym ponad 100 tys. funtów na dwutygodniowe sesje terapeutyczne, których, jak twierdzi, potrzebuje do 79 roku życia, ponieważ „wirus trwający przez całe życie” zniweczył jego plany zawodowe i naraził go na problemy ze zdrowiem psychicznym.

„W przeszłości cierpiałem na depresję i obawiam się, że będę potrzebował regularnego wsparcia psychologicznego, aby poradzić sobie z dodatkowym obciążeniem psychicznym spowodowanym przez infekcję” - argumentował w piśmie skierowanym do sądu w Londynie.

Martin Ashley Conway podkreśla, że kobieta miała "moralny, etyczny i prawny obowiązek" ostrzec go przed ryzykiem zarażenia wirusem, czego nie zrobiła. Twierdzi również, że wirus opryszczki naraża go na rzadkie, ale niebezpiecznie powikłanie - zapalenie opon mózgowych - przez co musiał zrezygnować z wielu aktywności, m.in. jazdy na rowerze, bo wysoka temperatura może spowodować wzrost aktywności wirusa.

Pozwana zaprzecza jakiejkolwiek odpowiedzialności i kwestionuje roszczenie, które jej prawnicy określają jako „niepoważne”.

Sprawa ma zostać rozstrzygnięta w tym roku.

Źródło: telegraph.co.uk, mirror.co.uk