Myślał, że chce go zabić kot... i w pewnym sensie miał rację!

21.03.2019
Aktualizacja: 21.03.2019 14:50
Schizofrenia a choroba kociego pazura - jakie powiązania

Historia choroby pewnego nastolatka z USA była jedną z trudniejszych zagadek medycznych, jakie musieli rozwiązać lekarze. Miał objawy schizofrenii, ale nie działały na niego leki. Rozwiązanie było zaskakujące i... związane z kotem. Sprawdź, co to za choroba.

Halucynacje, urojenia, myśli o samobójstwie, a nawet zabójstwie – te objawy wskazywały, że u 14-letniego chłopca rozwija się schizofrenia. Lekarze wdrożyli leczenie, ale gdy ono nie przyniosło żadnego efektu, zaczęli szukać innej przyczyny. Okazało się, że przyczyną jego stanu i pobudzenia jest infekcja skóry, znana jako choroba kociego pazura. Wywołują ją bakterie gram-ujemne Bartonella henselae i Bartonella clarridgeiae, które przenikają do organizmu człowieka w wyniku zadrapania, ugryzienia lub nawet polizania świeżej rany przez zwierzę, które jest ich nosicielem.

Objawy, jakie pojawiły się u chłopca, były typowe dla zaburzeń psychicznych. Miał omamy, mówił, że jest „przeklętym synem diabła”, groził samobójstwem, czasem groził najbliższym, że ich zabije. Stąd w chorobie psychicznej upatrywano źródła pogorszenia stanu zdrowia chłopca. Podano mu leki, m.in. arypiprazol. Pomogły zredukować myśli samobójcze i myśli o zabójstwie, ale nadal utrzymywały się objawy psychozy. Przez kolejne tygodnie stan zdrowia chłopca się pogarszał. Stawał się bardziej dysfunkcyjny, często się złościł, wpadał we wściekłość, miał irracjonalne lęki. Na przykład myślał, że jego kot chce go zabić.

Jakie choroby przenoszą psy i koty?

Bąblowica, toksokaroza, wścieklizna, świerzb - to tylko niektóre choroby, którymi możemy zarazić się od naszych pupili. Warto pamiętać, że dając psu słodkie buziaki i drapiąc brzuszek kota, każdy naraża się na pewne niebezpieczeństwo. Szczególnie gdy po zabawie z pupilem bierzemy się za jedzenie bez wcześniejszego umycia rąk.

Lekarze mieli prawdziwą zagadkę medyczną do rozwikłania. Czas upływał, a prawdziwej przyczyny choroby chłopca wciąż szukano. Dopiero po kilku miesiącach pojawił się przełom. Okazało się, że chłopiec miał zmiany skórne – czerwone paski, które początkowo uważano za rozstępy, które bardzo często pojawiają się u nastolatków w okresie intensywnego wzrostu. Gdy przyjrzano im się bliżej, okazało się, że zmiany to wysypka charakterystyczna dla odzwierzęcej choroby zakaźnej, zwanej chorobą kociego pazura. Głównie jest ona przenoszona przez młode koty (szacuje się, że nosicielami tej choroby jest około 80% tych zwierząt), ale odnotowano również przypadki zakażenia tą bakterią w wyniku ugryzienia kleszcza, wiewiórek, psów, królików, małp.

U chłopca wdrożono prawidłowe leczenie – antybiotyki, które pomogły mu wrócić do zdrowia, ale jego lekarzy tak bardzo zaintrygował ten przypadek, że postanowili się mu bliżej przyjrzeć. Ich zdaniem ta historia może wskazywać na bardzo ciekawą zależność pomiędzy zdrowiem psychicznym nastolatków a bakteriami Bartonella henselae i Bartonella clarridgeiae. Ich zdaniem ta choroba może odgrywać kluczową rolę w chorobach neurologicznych i kardiologicznych.     

– Historia tego nastolatka to wyraźny przykład zależności, na którą wcześniej nie zwracaliśmy uwagi – twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Stanu Karolina Północna w USA. I dodają, że może to być dowód na to, że przynajmniej część zaburzeń neurologicznych może mieć korzenie w infekcji. Nie tylko, jeśli chodzi o schizofrenię, ale również o chorobę Alzheimera czy chorobę Parkinsona.

Źródło: Journal of Central Nervous System Disease/ sciencealert.com