Zamknij

Miał 2 proc. mózgu, teraz ma 80. Historia niesamowitego chłopca

28.11.2019 17:02

Urodził się niemal bez mózgu. Chłopcu nie dawano szans na przeżycie, tymczasem życie napisało dla niego innych scenariusz. Noah ma dziś siedem lat, jest radosnym dzieckiem z marzeniami, planami na przyszłość. Ta historia to dowód na to, że cuda się zdarzają. 

Chłopiec urodził się niemal bez mózgu
fot. Shutterstock

Gdy Shelly Wall z Abbeytown w Kumbrii (Anglia) była w ciąży stanęła przed drastycznym wyborem. U płodu rozwinęło się wodogłowie, a lekarze kilkukrotnie proponowali przyszłym rodzicom przerwanie ciąży. Shelly i jej mąż za każdym razem odmawiali. W końcu na świat przyszedł ich syn Noah. Niestety, stwierdzono, że dziecko posiada zaledwie 2 proc. mózgu.

Lekarze nie dawali dziecku dużych szans na przeżycie, ale rodzicie chłopca desperacko walczyli o jego przyszłość.

Cuda się jednak zdarzają. Mały Noah wciąż się rozwijał, podobnie jak jego mózg. W wieku trzech lat stwierdzono, że mózg chłopca urósł już do 80 proc. objętości.

Chłopiec w wieku sześciu lat nauczył się mówić i wiele wskazuje na to, że będzie się samodzielnie poruszał. Szansę na sprawność fizyczną daje chłopcu leczenie w klinice w Australii.

Caters News Agency/ dailymail.co.uk
fot. Caters News Agency/ dailymail.co.uk

Wodogłowie (wodomózgowie) to zwiększenie objętości płynu mózgowo-rdzeniowego w układzie komorowym mózgu. Nadmiar płynu może wywierać nacisk na mózg i uszkadzać go.

Noah miał wrodzone wodogłowie, spowodowane przez rozszczep kręgosłupa.

Chcociaż mózg chłopca urósł d takich rozmiarów, że jest on w stanie porozumiewać się i prowadzić względnie normalne życie. To chłopiec wciąż marzy o tym, by kiedyś samodzielnie stanąć na nogi. Siedmiolatek z Kumbrii przeszedł pionierską terapię neurofizyczną w Australii i jest nadzieja, że pewnego dnia będzie mógł chodzić.

Źródło: dailymail.co.uk