Czy można żyć bez płuc? Tej pacjentce udało się to aż przez 6 dni!

Monika Piorun
27.01.2017 11:14
Czy można żyć bez płuc? Tej pacjentce udało się to aż przez 6 dni!
Fot. Youtube.com/UHNToronto

Kanadyjscy lekarze uratowali życie pierwszej na świecie kobiecie, która była utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej a jej ciało funkcjonowało bez płuc. Zainfekowany organ trzeba było natychmiast usunąć, zaś transplantacja nowego narządu była uzależniona od znalezienia odpowiedniego dawcy. W historii medycyny nigdy wcześniej nie zdarzył się taki przypadek.

Melissa Benoit - 32-letnia młoda matka trafiła do szpitala w Toronto z powodu infekcji układu oddechowego wywołanej przez mukowiscydozę. Ze względu na to, że choroba doprowadziła do gromadzenia się sporej ilości wydzieliny w płucach, kobieta nie mogła prawidłowo oddychać.

Niestety jej stan gwałtownie się pogorszył po zakażeniu groźną bakterią, która okazała się antybiotykoodporna. Lekarze ze szpitala św. Michała w Toronto nie mogli jej zwalczyć żadnymi poznanymi do tej pory lekami, co skazywało pacjentkę na to, że może w niemal każdej chwili umrzeć. Liczyła się każda minuta.

6 dni bez płuc

To właśnie wtedy specjaliści podjęli decyzję, która choć początkowo wydawała się absurdalna, to jednak doprowadziła do tego, że dziś Melissa jest zupełnie zdrowa. Prof. Niall Ferguson - dyrektor szpitala, w którym przebywała pacjentka wraz z jej lekarzem prowadzącym - doktorem Shafem Kashavjee - zdecydowali się na krok, po którym trzeba będzie zaktualizować treść podręczników do medycyny. Płuca Melissy były w takim stanie, że trzeba było je jak najszybciej usunąć. Niezbędna była transplantacja, która musiała zostać wykonana w ekspresowym tempie.

Znalezienie organów od odpowiedniego dawcy wymaga zwykle o wiele więcej czasu, ale w tym przypadku każda zbędna chwila wahania, mogła być śmiertelnie niebezpieczna, dlatego nie wahano się usunąć zainfekowane płuca, które były źródłem infekcji bakteryjnej rozprzestrzeniającej się po całym organizmie i utrzymywać pacjentkę przy życiu za pomocą specjalnej aparatury dotleniającej.

Mimo że operacja trwała ponad 9 godzin, to jednak wysiłek lekarzy nie poszedł na marne, ponieważ stan Melissy po pozbawieniu jej chorego organu, zaczął szybko się poprawiać i był na tyle stabilny, że możliwa była nawet aplikacja leków stymulujących. Przeszczepu nowych płuc dokonano dopiero po 6 dobach od usunięcia poprzedniego organu. Przez cały ten czas pacjentka oddychała tylko za pomocą specjalistycznego sprzętu medycznego.

Przełom w medycynie

Choć jeszcze nigdy żadna osoba na świecie nie przeżyła tego, czego udało się dokonać w przypadku Melissy, to dziś Kanadyjczycy mogą być dumni z decyzji, którą podjęli. Mimo że presja czasu była ogromna, nie wahali się odważyć na krok, o jakim świat medycyny jeszcze nie słyszał.

Dziś zupełnie zdrowa kobieta, która żyje tylko dzięki temu, że jej lekarze ośmielili się zrobić to, na co nie wpadli dotąd żadni specjaliści na świecie. Może cieszyć się rodzinnym szczęściem i obecnością ukochanej córeczki oraz partnera, z którym może wreszcie wziąć ślub.

* (Chcesz oglądać filmik z polskimi napisami? Pamiętaj, żeby ustawić opcję tłumaczenia w ustawieniach!)

Melissa Benoit z rodziną

Zrzut ekranu 2017-01-27 o 11.15.52

Zespół lekarzy ze szpitala św. Michała w Toronto wraz z niezwykłą pacjentką, która przez 6 dni żyła bez płuc czekając na transplantację nowego organu

Zrzut ekranu 2017-01-27 o 11.32.28

________

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π