Koronawirus wywołał u niego zapalenie mięśnia sercowego

31.03.2020
Aktualizacja: 05.04.2020 11:18
Koronawirus a zapalenie mięśnia sercowego
fot. Shutterstock

37-letni mężczyzna zgłosił się do szpitala z bólem w klatce piersiowej, dusznością i biegunką. Badania wykazały zapalenie mięśnia sercowego, spowodowane koronawirusem.

Zapalenie mięśnia sercowego (ZMS) to choroba o trudnym do przewidzenia przebiegu. Zmiany zapalne mogą powstać wskutek zakażenia bakteriami, pasożytami, grzybami, ale najczęstszą przyczyną są wirusy.

W European Heart Journal opisano przypadek 37-latka z Chin, który trafił do szpitala z dolegliwościami, sugerującymi zawał serca i infekcję. Mężczyzna skarżył się na ból w klatce piersiowej, duszności oraz utrzymującą się od trzech dni biegunkę. Ciśnienie krwi było niskie.

Rentgen wykazał znaczne powiększenie serca, a tomografia komputerowa ujawniła dodatkowo zapalenie płuc i wysięk opłucnowy. Plwocinę przebadano na obecność 13 różnych wirusów. Tylko koronawirus wyszedł dodatnio. Lekarze rozpoznali ostre zapalenie mięśnia sercowego ze wstrząsem kardiogennym i zapaleniem płuc.

W leczeniu zastosowano m.in. metyloprednizolon - w celu zahamowania stanu zapalnego, immunoglobulinę - w celu regulacji stanu odporności, noradrenalinę - w celu podniesienia ciśnienia krwi, diuretyk (toracemid i furosemid) - w celu zmniejszenia obciążenia serca, milrinon - w celu zwiększenia kurczliwości mięśnia sercowego, pantoprazol - w celu hamowania kwasu żołądkowego. Po tygodniu leczenia rentgen wykazał prawidłowy rozmiar serca.

"Wczesna terapia przeciwzapalna glukokortykoidami i terapia immunoglobulinami mogą mieć istotne znaczenie w leczeniu tego typu pacjentów" - napisano w podsumowaniu.

Źródło: European Heart Journal