Zamknij

Katarzyna Piekarska: badania profilaktyczne uratowały mi życie

26.07.2022
Aktualizacja: 26.07.2022 14:10
Katarzyna Piekarska
fot. Katarzyna Piekarska/ Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/ EAST NEWS

Posłanka Katarzyna Piekarska choruje na raka piersi. W jej przypadku szybka diagnostyka oraz leczenie dają nadzieję na szybkie wyzdrowienie. Dowiedz się, dlaczego warto się badać. 

Badania profilaktyczne uratowały mi życie – zdradziła Katarzyna Piekarska, posłanka Koalicji Obywatelskiej, która w czerwcu 2022 r. dowiedziała się, że ma raka piersi, i dodała: – Gdybym sama nie poszła na USG, o guzie dowiedziałabym się pewnie za pół roku, kiedy byłyby już przerzuty.

Gdyby nie USG piersi, o raku dowiedziałabym się znacznie później

Posłanka podkreśla, że nie miała żadnych niepokojących objawów choroby, a na badanie poszła, bo wykonuje je co roku, ze względu na obciążenie genetyczne.

– Zarówno moja mama, jak i dwie jej siostry zmarły na nowotwór – mama i jedna siostra na raka płuc, druga na raka piersi. Dlatego co roku robię sobie USG piersi, cytologię, badam też płuca. Ostatni raz wyjątkowo badałam się dwa lata temu. Postanowiłam to nadrobić i poszłam do lekarza. Okazało się, że mam nowotwór. Biopsja niestety potwierdziła, że jest on złośliwy – wyjaśnia posłanka i dodaje: – Gdybym nie zrobiła badania profilaktycznego, żyłabym w nieświadomości, a rak by się rozwijał. To pokazuje, jak ważna jest profilaktyka. Ja swojego guza nie czułam, m.in. ze względu na umiejscowienie. Wyczułabym go w momencie, kiedy byłby on duży i pewnie rozsiałby się po całym organizmie. Dlatego chciałabym zaapelować do wszystkich, nie tylko do kobiet, ale też mężczyzn: badajcie się regularnie. To może uratować wam życie!

Szybka ścieżka onkologiczna doskonale się sprawdziła

Posłanka zdradziła, że szybka ścieżka onkologiczna – przynajmniej w jej przypadku – świetnie się sprawdziła.

– Ludzie często boją się kolejek, tego, że trzeba dostać się do specjalisty, że to będzie długo trwało. A dziś kartę DILO (karta diagnostyki i leczenia onkologicznego) może wystawić lekarz rodzinny – tłumaczy Katarzyna Piekarska i dodaje: – Tak było w moim przypadku. Powiedziałam lekarzowi, i to nawet przez telefon, jakie mam wyniki badań. Byłam roztrzęsiona, prawie płakałam. On wystawił mi od razu kartę DILO i powiedział, co mam dalej zrobić. Dostałam bardzo szybki termin na biopsję i z marszu weszłam w te wszystkie procedury. Wczoraj minął tydzień, kiedy jestem po operacji. Teraz czekam, aż mi się wszystko zagoi i potem zaczynam kolejny etap leczenia. Grunt, to się dowiedzieć, że masz nowotwór. Jak już to wiesz, idziesz do lekarza i potem wszystko się szybko toczy.

Przed posłanką jeszcze długie leczenie. Czeka ją radioterapia oraz leczenie farmakologiczne, ale – co podkreśla w rozmowie z dziennikarką PAP – rokowania na dziś są dobre.

Profilaktyka chorób onkologicznych w Polsce "kuleje"

Katarzyna Piekarska podzieliła się informacją o swojej chorobie i leczeniu z dwóch powodów. Po pierwsze chce zachęcić do robienia regularnych badań profilaktycznych, bo w Polsce wciąż to "kuleje".

– Wiadomo, że lepiej wygląda profilaktyka, jeśli chodzi o kobiety powyżej 40. czy 50. roku życia. Gorzej jest z młodymi kobietami, bo lekarze niechętnie kierują je na USG. To nas różni od innych państw europejskich. Jest też problem z kobietami po 69. roku życia. Uważam, że one też powinny mieć dostęp do łatwo dostępnej profilaktyki, np. mammografii – mówi posłanka i dodaje: – Przecież po 70. roku życia też można zachorować.

Katarzyna Piekarska przypomina, że na świecie rak piersi jest najczęściej wykrywanym nowotworem u kobiet, ale niestety w Polsce najwięcej kobiet umiera na niego. Dlaczego się tak dzieje? Na świecie profilaktyka jest bardziej rozwinięta, chorobę diagnozuje się we wczesnym stadium, gdy można ją skutecznie leczyć. Podobnie jest również w przypadku raka szyjki macicy.

– Do nas przyjeżdżają studenci z innych krajów Europy, żeby zobaczyć raka szyjki macicy. I to jeszcze w ostatnim stadium – mówi Katarzyna Piekarska i dodaje: – Niby jest szczepionka na HPV, ale w Polsce nie szczepi się nią powszechnie. W krajach, gdzie wyszczepialność populacji jest duża, praktycznie ta choroba nie występuje. U nas problemem jest to, że diagnozujemy nowotwory w stanach najczęściej już zaawansowanych, kiedy na skuteczną walkę jest już za późno, albo kiedy są przerzuty.

Niestety wiele kobiet nie robi badań. Mówią: "jak nic mnie nie boli, to po co się badać?", "jeszcze coś mi znajdą i co wtedy?". Zdaniem posłanki to pokazuje, że edukacja jest niewystarczająca.

– Może trzeba wprowadzić takie programy profilaktyczno-edukacyjne do szkół lub poruszać częściej te tematy w serialach telewizyjnych. To jest też rola Kościoła, który powinien namawiać do badań – uważa posłanka.

Drugim powodem, dla którego Katarzyna Piekarska podzieliła się informacją o swojej chorobie, były doniesienia medialne o redukcji środków na program badań profilaktycznych dla osób szczególnie narażonych na nowotwory.

– Dla mnie to był szok, bo choć rozumiem, że w budżecie może być mało pieniędzy, nie można oszczędzać na zdrowiu i profilaktyce. Brak bezpłatnej profilaktyki oznacza, że do szpitali będą zgłaszać się pacjenci, którzy przegapili moment na wczesne i łatwiejsze leczenie i będą musieli przejść dużo cięższe i droższe, bo będą przerzuty, chemioterapia czy radioterapia, co wiąże się z długimi pobytami w szpitalu. Wcześnie wykryty rak, to też szansa, że człowiek wróci do pełnej sprawności. Już nie mówiąc o tym, że życie jest bezcenne. Dlatego postanowiłam o tym napisać na Twitterze – powiedziała posłanka.

Do sprawy odniósł się minister zdrowia Adam Niedzielski, który na Twitterze poinformował, że program profilaktyczny w schorzeniach onkologicznych piersi w obecnej formule będzie kontynuowany do końca sierpnia 2022 r. Program ten był prowadzony w ramach programu wieloletniego "Narodowa Strategia Onkologiczna (NSO)", który jest realizowany w Polsce od kilkunastu lat. Miał on obowiązywać do końca 2021 r., ale decyzją resortu zdrowia został przedłużony do końca sierpnia 2022 r. Ministerstwo poinformowało, że aktualizuje formułę i że od września 2022 r. program będzie realizowany i finansowany przez NFZ.

Źródło: PAP Kamila Wronowska