Jérôme Hamon: Pierwszy na świecie „Człowiek o trzech twarzach”

Ewelina Bogusz
18.04.2018 16:13
Jérôme Hamon: pierwszy człowiek z trzema twarzami
fot. PHILIPPE LOPEZ/East News (na zdj. z lewej prof. Laurent Lantieri, na ekranie Jérôme Hamon)

43-letni Jérôme Hamon jest pierwszym w historii medycyny pacjentem, któremu aż dwukrotnie przeszczepiano twarz. Cierpiący na nerwiakowłókniakowatość Francuz dochodzi do zdrowia po ostatniej transplantacji.  Mój dawca miał 22 lata, więc ja mogę znów czuć się, jakbym był młody  opowiada mężczyzna.

Tacy pacjenci nie zdarzają się często. Jérôme, którego niezwykła historia choroby poruszyła miliony ludzi, zyskał przydomek „człowieka o trzech twarzach”.

Z powodu choroby genetycznej (nerwiakowłókniakowatości typu 1) jego twarz niemal w całości pokryły niezłośliwe nowotwory (nerwiakowłókniaki). Skomplikowana transplantacja twarzy była dla niego jedyną szansą na powrót do zdrowia i normalnego życia.

„Druga twarz”

Pierwszą operację, dzięki której zyskał „drugą twarz”, przeszedł w 2010 roku. Choć zabieg ten przebiegł pomyślnie, to jednak po 5 latach nabawił się przeziębienia. Okazało się wtedy, że antybiotyk, który przyjmował razem z lekami immunosupresyjnymi (zapobiegającymi odrzuceniu przeszczepu), doprowadził do tego, że jego organizm nie przyjął transplantacji, a jego twarz zaczęło stopniowo martwieć. Ostatecznie, po niemal dwóch kolejnych latach, lekarze zdecydowali się na to, by w listopadzie 2017 roku usunąć przeszczepiony organ (pobrany od 60-letniego dawcy).

Konieczne było przeprowadzenie drugiej operacji. Zanim udało się znaleźć odpowiedniego dawcę (tym razem 22-latka), Jérôme przez dwa miesiące był całkowicie pozbawiony twarzy oraz wszystkich pozostałych części ciała, które się na niej znajdują (m.in. powiek, a także małżowin usznych). Nic nie widział, nie mógł jeść (wymagał specjalnego sposobu karmienia), ani mówić. Wymagał specjalnego leczenia przygotowującego go do kolejnej transplantacji we francuskim szpitalu Hôpital Européen Georges-Pompidou (HEGP), gdzie przeleżał 2 miesiące.

„Trzecia twarz” druga młodość

Podobnie jak w przypadku pierwszej transplantacji twarzy drugą operację przeprowadził prof. Laurent Lantieri. Lekarz udowodnił, że to, co dotąd wydawało się niewykonalne, w rzeczywistości jest możliwe. Zespołowi pod jego kierunkiem udało się potwierdzić światu, że podwójny przeszczep twarzy może okazać się skuteczny.

Transplantowana twarz tym razem pochodziła od młodego dawcy, 22-letniego mężczyzny. Jérôme cały czas dochodzi do siebie po zabiegu. Jego stan jest już jednak stabilny i światu można było ogłosić, że skomplikowany przeszczep, o jakim jeszcze świat medycyny nie słyszał, okazał się pełnym sukcesem.

Specjaliści podkreślają, że na całkowite dopasowanie skóry do pozostałych części ciała (m.in. czaszki) trzeba jeszcze trochę poczekać. 43-letni Francuz nie kryjąc wzruszenia, wyjawił jednak mediom obecnym na oficjalnej konferencji prasowej z jego udziałem, że dzięki temu, że jego nowa twarz pochodzi od 22-latka, czuje się co najmniej dwadzieścia lat młodszy, dosłownie jakby zyskał drugą młodość.

Choć na świecie do tej pory wykonano około 40 transplantacji twarzy, to jednak Jérôme Hamon jest pierwszym w historii pacjentem, u którego zabieg ten przeprowadzono z powodzeniem aż dwa razy.

Zrzut ekranu 2018-04-18 o 15.04.37

fot. Phillipe Lopez/East News

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Le Parisien/The Washington Post/BBC

___

zdrowie.radiozet.pl/π