Mężczyzna czuje, jakby chodził po szkle [drastyczne zdjęcia]

16.01.2020 17:09
Duże stopy
fot. Shutterstock

Mężczyzna z Florydy cierpi na rzadką chorobę genetyczną, która sprawiła, że jego stopy urosły do ogromnych rozmiarów. Skóra stóp jest pomarszczona i niezwykle wrażliwa. Nawet chodzenie, czy zwykła pielęgnacja skóry sprawiają mężczyźnie niezwykły ból. Z tego powodu chciał się on poddać amputacji stóp, ale pojawiło się światełko w tunelu...

Jeffrey Ortega z Florydy ma zaledwie 30 lat, ale nie żyje jak jego rówieśnicy. Mężczyzna większość dnia spędza w domu z powodu swojej choroby.

Twierdzi, że przez całe życie czuje, jakby chodził po szkle. Wszystko przez chorobę genetyczną zwaną zespołem Proteusza, która prowadzi do narastania na stopach bolesnych mas.

Choroba ta powoduje przerastanie kości i skóry. Jej działanie dotknęło głównie nogi i stopy mężczyzny, które są obecnie mniej więcej dwa razy większe niż stopy przeciętnego mężczyzny.

Oretga mówi, że jest w ciągłej agonii i często korzysta z wózka inwalidzkiego. Chodzi zwykle boso, ponieważ nie pasują na niego żadne buty.

syndrom proteusza

Choroba, która niszczy życie

Matka mężczyzny po raz pierwszy zauważyła nienaturalnie opuchnięty palec u swojego dziecka w wieku ok. dziewięciu miesięcy. Myślała jednak, że to efekt ukąszenia komara.

Jednak już w pierwszym roku życia jedna z nóg zaczęła rosnąć szybciej niż druga. Wkrótce zaczęły się rozwijać narośle na stopach i niedługo u dziecka zdiagnozowano zespół Proteusza.

To rzadki stan, który charakteryzuje się rozrastaniem się kości i skóry nieproporcjonalnie do reszty ciała. Zespół jest spowodowany mutacją genu ATK1, który pomaga regulować wzrost, podział i śmierć komórek.

Zespół Proteusza

Zespół Proteusza jest chorobą rzadką, ale bardzo problematyczną. To choroba genetyczna, która powoduje nienaturalny rozrost kości, skóry i innych tkanek organizmu prowadząc tym samym do wielu zaburzeń i problemów z funkcjonowaniem. Zespół Proteusza predysponuje do rozwoju groźnych dla zdrowia powikłań.

Ortega przestał nosić obuwie dziecięce w wieku 11 lat i albo nosił buty ojca, albo po prostu skarpetki.

- W szkole bardzo mnie prześladowano, dzieci pluły na mnie i śmiały się, że nosiłem buty taty - powiedział mężczyzna.

W 2015 roku mężczyzna miał dość cierpienia i zdecydował się na amputację lewej stopy. Lekarze co prawda zgodzili się wykonać operację, ale tylko w sytuacji, gdy Ortega zapłaci za nią 40 000 dolarów. Chociaż chory zebrał podczas internetowej zbiórki potrzebną sumę, to do amputacji nigdy nie doszło.

W jednym z telewizyjnych programów Jeffrey Ortega zobaczył znanego podiatrę dr Schaeffera, który zajmuje się leczeniem patologii stóp. Mężczyzna nawiązał kontakt z lekarzem, który podjął się diagnostyki i leczenia. Stwierdził, że amputacja nie mam sensu, bo po operacji kości mogą wciąż rosnąć. W zamian zaproponował ciekawe rozwiązanie.

Pobrał próbkę tkanki ze stopy Ortegi, by stworzyć specjalnego buta, którzy pomoże mężczyźnie w swobodnym i bezbolesnym poruszaniu się. Zmagania mężczyzny z chorobą przedstawiono w programie ''My Feet Are Killing Me''.

proteusz

Źródło: dailymail.co.uk