Myślał, że koronawirus to mistyfikacja. Mężczyzna zmarł po COVID party

16.07.2020 10:14
COVID party
fot. Shutterstock

COVID party, czyli zakażanie koronawirusem na życzenie i to w miłej atmosferze. To nowy niebezpieczny trend, który ma już na koncie ofiary śmiertelne. Amerykańskie media informują, że w Teksasie zmarł młody mężczyzna, który uczestniczył w COVID party.

Niedawno popularność zyskiwały tzw. ospa party, czyli przyjęcia dla dzieci organizowane przez rodziców, których dziecko choruje na ospę. Celem takich przyjęć było zarażanie się dzieci ''w naturalnym środowisku'', co zdaniem zwolenników ospa party miało zapewnić dzieciom lżejsze przechorowanie ospy i odporność na tę chorobę.

Niestety ten niebezpieczny trend wrócił. Podczas gdy większość ludzi na świecie stara się uniknąć zakażenia koronawirusem, inni organizują zamknięte imprezy, podczas których jedna osoba zakażona ma zarażać innych. 

Mężczyzna zmarł po COVID party

30-letni mężczyzna z Teksasu poszedł na COVID party, czyli imprezę, którą prowadziła osoba zakażona koronawirusem SARS-CoV-2. Według zeznań personelu medycznego młody mężczyzna uważał, że pandemia koronawirusa to mistyfikacja.

- To przyjęcie zorganizowane przez kogoś, u kogo wykryto wirusa COVID, a chodzi o to, aby sprawdzić, czy wirus jest prawdziwy i czy ktoś zostanie zarażony - powiedziała na temat COVID party dr Jane Appleby ze szpitala w San Antonio w Teksasie.

Niestety 30-latek zaraził się koronawirusem i rozwinęła się u niego ciężka postać choroby COVID-19, młody mężczyzna zmarł.

Dr Appleby powiedziała, że postanowiła upublicznić tę sprawę, aby nakłonić ludzi do poważnego potraktowania pandemii - szczególnie młodych ludzi, z których wielu nadal wydaje się uważać, że nie mogą być poważnie dotknięci wirusem.

- Nikt z nas nie jest niepokonany - powiedziała Appleby. 

W USA notuje się rekordowe wzrosty zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. We wtorek (14 lipca) zanotowano ponad 67 tys. nowych przypadków - to największy dobowy wzrost od początku pandemii. W sumie zachorowało ponad 3,4 mln osób, a zmarło ponad 136 tys. mieszkańców USA.

Źródło: The New York Times