Zamknij

Pandemia osłabiła naszą odporność. Jakie mogą być tego konsekwencje?

03.03.2022
Aktualizacja: 03.03.2022 16:50

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 osłabiła naszą odporność. Widać to po zwiększonej liczbie zachorowań na infekcje górnych dróg oddechowych. Dlaczego się tak dzieje i ci zrobić, by wzmocnić odporność? Podpowiadamy. 

Pandemia osłabiła naszą odporność
fot. Shutterstock

Pandemia negatywnie wpłynęła na naszą odporność, osłabiła nasz układ immunologiczny, co w konsekwencji może prowadzić do częstszych infekcji, wywoływanych przez inne patogeny. Powinniśmy zrobić wszystko, by ją wzmocnić. Dlaczego się tak dzieje i co to zrobić?

Nasz układ odpornościowy to bardzo skomplikowany mechanizm. W wielkim skrócie: jego głównym zadaniem jest ochrona naszego organizmu przez niebezpiecznymi patogenami, ale i umiejętne rozpoznanie tych mikrobów, bez których nie moglibyśmy żyć. Poza tym stoi on też na straży integralności i jakości naszych tkanek poprzez usuwanie wadliwych komórek powstających na skutek błędów i mutacji zachodzących podczas regeneracji naszych własnych tkanek.

Jak pandemia wpłynęła naszą odporność?

Maseczki oraz dystans społeczny w czasie pandemii chroniły nas nie tylko przed koronawirusem SARS-CoV-2, ale również przed innymi wirusami, przenoszonymi drogą kropelkową, które są odpowiedzialne za infekcje górnych dróg oddechowych, np. wirusami grypy, wirusami RSV czy adenowirusami. To z pewnością pozytywna strona pandemii, jednak są też negatywne. Mianowicie mamy obecnie do czynienia z tzw. epidemią wyrównawczą.

– Pojechaliśmy na wakacje, zdjęliśmy maseczki i nagle okazało się, że wirus RSV, który zazwyczaj atakował dzieci od października do kwietnia, zaczął również infekować latem – tłumaczy prof. Andrzej M. Fal, specjalista chorób wewnętrznych i alergologii, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu MSWiA w Warszawie, i dodaje: – Przez rok aktywność układu odpornościowego była obniżona, więc nagły, intensywny kontakt dzieci z wirusem RSV, a starszych z adenowirusami i koronawirusami innymi niż SARS-CoV-2 będzie wiązał się ze wzrostem liczby zachorowań. Obserwowaliśmy takie zjawisko przez ostatnie dwa lata

Podobne wnioski ma prof. dr hab. n.med. Aneta Nitsch-Osuch, specjalistka epidemiologii i pediatrii oraz zdrowia publicznego, Kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego WUM.
– Przez długi czas żłobki i przedszkola były zamknięte. Oznacza to, że w ubiegłym sezonie wiele dzieci nie zetknęło się z wirusem RSV. W tym roku podatnych na zakażenie jest więcej i w efekcie obserwujemy wzrost liczby zakażeń – tłumaczy pediatra.

Zachorowanie na infekcje wywoływane przez sezonowe patogeny nie daje trwałej odporności, ale może złagodzić przebieg kolejnych infekcji. Układ odpornościowy bowiem na działanie retroaktywne, czyli aktywuje się, gdy jest taka potrzeba, gdy pojawia się groźny patogen. To, czy zadziała właściwie, czy nie, zależy od jego sprawności.

– Na co dzień układ immunologiczny tylko kontroluje, to co dzieje się dookoła i nie jest wymagana od niego żadna akcja. W związku z tym, obserwując daną populację, obniżenie funkcji odpornościowych notujmy dopiero wówczas, gdy obserwujemy w skali makro wzrost liczby zachorowań lub w skali mikro, gdy zamiast jednej, czy dwóch lekkich infekcji u dziecka w ciągu roku, jest ich kilka – tłumaczy prof. Fal i dodaje: – Kolejnym dobrym przykładem jest odra, która jest również chorobą przenoszoną drogą kropelkową, i której występowanie w okresie pandemii znacząco spadło. A przecież przed pandemią COVID-19 mieliśmy w Europie niepokojące wzrosty zachorowania na odrę. Wyglądało to bardzo groźnie i nagle zniknęło. Oczywiście nie bez przyczyny. Przyczyną są maseczki i lockdown związany z pandemią.

Jak wzmocnić odporność organizmu?

  1. Należy zadbać o zdrową, zbilansowaną dietę, która będzie dostarczać wszystkich niezbędnych składników (niezalecane są diety eliminujące, chyba że jest to uzasadnione medycznie). Wykluczmy tzw. śmieciowe jedzenie, czyli produkty przetworzone, zawierające niezdrowe tłuszcze, cukier etc., a pamiętajmy o warzywa, owocach i produktach pełnoziarnistych.
  2. Należy przestrzegać zasad higieny, czyli pamiętać o myciu dłoni oraz powierzchni, których dotykamy. Zalecane jest również unikanie osób z objawami infekcji, a także dużych skupisk ludzi, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach.
  3. Zadbajmy o sobie w czasie infekcji. Nawodnienie, odpoczynek, sen to trzy ważne punkty w leczeniu infekcji. Nasz organizm lepiej poradzi sobie z infekcją, jeśli nie będziemy go zbytnio w tym czasie obciążać.
  4. Odpowiednie przygotowanie się na sezon infekcyjny, czyli zaszczepienie się przeciwko patogenom, które najczęściej w danym okresie wywołują infekcje, np. przeciwko grypie czy COVID-19. Takie szczepienia przygotują nasz organizm na walkę z patogenem, nauczą go jak go szybko wykryć i walczyć z nim.
  5. Zadbaj o aktywność fizyczną na świeżym powietrzu. To nie muszą być wyczerpujące ćwiczenia, ale szybszy marsz lub jazda na rowerze. Dzięki temu nie tylko wzmocnimy nasz organizm, ale będziemy też mieć dostęp do świeżego powietrza. Ruch pobudza produkcję białych krwinek oraz stymuluje aktywność limfocytów odpowiedzialnych za ochronę organizmu przed infekcjami.
  6. Unikajmy długiego przebywania w zamkniętych, źle wentylowanych przegrzanych pomieszczeniach. Starajmy się, jak najczęściej otwierać okna, nawet kosztem założenia cieplejszego swetra.
  7. Skontaktuj się z lekarzem, by sprawdzić, czy masz niedobory witamin, czy minerałów. Jeśli tak, zacznij je uzupełniać, najlepiej odpowiednią dietą, a jeśli to niemożliwe to suplementami, ale wybranymi tylko w porozumieniu z lekarzem. Nie dajmy się zwieść reklamom suplementów!
  8. Zadbaj o odpowiednią długość i jakość snu. Podczas snu nasz organizm się regeneruje i wzmacnia.
  9. Hartujmy organizm, nie rezygnujmy z aktywności mimo brzydkiej pogody. Często też wietrzmy pomieszczenia, w których musimy przebywać dłuższy czas.

Ważne!

Jest wiele czynników, które mogą wpływać na obniżenie naszej odporności. Należą do nich, m.in. nieprawidłowa dieta i jej skutki (m.in. niedożywienie, awitaminoza, a także otyłość), przewlekły niedobór snu, brak regularnej, umiarkowanej aktywności fizycznej, nadmierne i długotrwałe spożywanie alkoholu, palenie tytoniu.

Źródło: zdrowie.pap.pl/ wum.edu.pl