Zamknij

Dlaczego endometriozę tak trudno zdiagnozować? 3 powody

02.12.2021
Aktualizacja: 02.12.2021 14:55

Endometrioza to bolesna i trudna w diagnostyce choroba. Bywa, że chora czeka na ostateczną diagnozę 8-10 lat. Dlaczego? Wyjaśniamy.

Endometrioza - dlaczego tak trudno ją zdiagnozować?
fot. Shutterstock

Jedna na dziesięć kobiet w wieku rozrodczym cierpi na endometriozę, bolesną, przewlekłą chorobę, która – ze względu na swoją specyfikę – jest bardzo późno diagnozowana. Szacuje się, że kobieta z tą chorobą odwiedza lekarza pierwszego kontaktu ponad dziesięć razy, zanim zostanie skierowana do specjalistycznej poradni w celu postawienia diagnozy. Trwa to średnio 8-10 lat. W tym czasie choroba postępuje, a kobiety zgłaszają się do lekarza w ciężkim stanie, gdy niezbędna jest operacja.

Dlaczego endometriozę tak długo się diagnozuje?

Dlaczego to tak długo trwa? Jest kilka istotnych powodów.
Po pierwsze, objawy endometriozy są niespecyficzne i często bagatelizowane, zarówno przez lekarzy, jak i same pacjentki. Główna dolegliwość to ból, który może pojawić się np. przed miesiączką, owulacją, w trakcie stosunku, przy wypróżnieniu lub oddawaniu moczu. Niestety wiele z nas ma wpajane, że ból podczas miesiączki jest naturalny. A jak boli bardzo mocno? To znaczy, że taka jest nasz uroda.

Po drugie, ból może pojawiać się w różnych lokalizacjach, m.in. w obrębie miednicy mniejszej, w okolicy krzyżowej kręgosłupa, w jamy brzusznej, w pęcherzu moczowym. To, co jest dla niego charakterystyczne to to, że najczęściej występuje przed miesiączką i/lub w trakcie miesiączki.

Po trzecie, kobiety w różny sposób opisują swoje dolegliwości. Stosują określenia, które mogą być dla lekarzy mylące i z tego powodu opóźniające diagnozę. Przynajmniej do takich wniosków doszli naukowcy z Wielkiej Brytanii, którzy przebadali 131 kobiet cierpiących na endometriozę. Zapytano je m.in. czy stosowane w gabinetach skale liczbowe (zero oznacza brak bólu, dziesięć to bardzo silny ból) pomagają im w opisaniu dolegliwości. Okazało się, że niestety nie.

Jak kobiety opisują dolegliwości związane z endometriozą?

Wiele kobiet używa metafor i porównań, aby opisać swój ból. Bardzo często odnosiły się one do przemocy, np. „jakby ktoś wielokrotnie dźgał mnie dużym nożem”, "jakby ktoś gorący pogrzebacz wbił w brzuch", "balon we mnie pchający wszystko w środku".

Niektóre zdradziły, że nie odczuwały swoich dolegliwości jako ból, raczej stosowały określenia, takie jak palenie, ciągnięcie, ściskanie.

Tak opisane dolegliwości związane z endometriozą mogą być dla lekarzy mylące. Badacze przeprowadzili wywiady z 11 lekarzami pierwszego kontaktu, przedstawiając im m.in. metafory, których kobiety używają, by opisać ból związany z endometriozą. Okazało się, że były one mylące dla niektórych z nich. Słysząc słowa "pieczenie", "dźganie", lekarze podejrzewali raczej nerwoból, zgagę lub infekcję jelitową, a nie endometriozę. Dopiero pytania dodatkowe, rozszerzające, typu: jak ból wpływa na życie chorej, gdzie jest zlokalizowany, jak często się pojawia, jak długo trwa, nasuwały podejrzenie endometriozy.

Endometrioza jest bardzo trudna do zdiagnozowania, ponieważ jej objawy przypominają inne schorzenia. Aby ją potwierdzić, lekarze muszę wykluczyć inne podobne objawowo schorzenia. To również przedłuża diagnozę,
Dlatego upowszechnianie wiedzy na temat tej choroby, a nawet jej objawów i sposobów ich opisywania jest tak bardzo istotne.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: The Conversation/ sciencedirect.com