Zamknij

Mało znana przyczyna niepłodności. Chodzi o ważny hormon

14.09.2022
Aktualizacja: 14.09.2022 13:29

W przypadku par zmagających się z problemem niepłodności podejście lekarzy jest dość podobne. Sugeruje się albo cierpliwe dalsze starania o dziecko i uważną obserwację cyklu, ewentualnie zleca się badania nasienia. Jednak zdaniem specjalistów, warto, aby w świadomości zarówno pacjentek, jak i lekarzy, zakorzeniło się, jak kluczowym aspektem w takich przypadkach jest poziom hormonu AMH.

Mało znana przyczyna niepłodności. Chodzi o ważny hormon
fot. ---
  1. AMH określa czas na prokreację
  2. AMH a problemy z płodnością
  3. AMH a menopauza

Hormon AMH pozwala lekarzowi ocenić rezerwę jajnikową pacjentki, a więc mówiąc wprost: płodność kobiety. Zbadanie jego poziomu w organizmie nie jest skomplikowane – to badanie z krwi, które można wykonać praktycznie w każdym laboratorium. Jednocześnie bardzo dużo polskich par zmagających się z problemem niepłodności nie uzyskuje informacji na ten temat od swoich lekarzy. Dlaczego? Tłumaczy to dr n. med. Marcin Mika, ginekolog-położnik krakowskiego Centrum Medycznego Superior.

AMH określa czas na prokreację

Hormon antymüllerowski, o którym mowa, jest czynnikiem niezależnym, dającym lekarzowi możliwość jednoznacznej oceny, ile czasu pozostało kobiecie na prokreację. Badanie jego poziomu powinno być wykonywane zawsze wtedy, kiedy para ma stwierdzony problem z zajściem w ciążę, bądź też kiedy u pacjentki podejrzewane jest przedwczesne wygasanie funkcji jajników. Ich niewydolność często może być związana z występowaniem wczesnej menopauzy w rodzinie.

- Niejednokrotnie w trakcie wywiadu z takimi kobietami okazuje się, że menopauza w ich rodzinach rzeczywiście pojawiała się zbyt wcześnie, już przed 40. rokiem życia. Jest to rodzaj zaburzenia, które może w następnych pokoleniach dotykać kolejnych kobiet – mówi ginekolog CM Superior.

Wskaźnik AMH powinien być zawsze dokładnie przeanalizowany pod kątem tego, czy nie obniża się zbyt szybko, czy może wręcz przeciwnie – jest podwyższony. Może on znajdować się bowiem w granicach, poniżej lub też znacznie powyżej normy dla danego wieku. Oczywiście najlepiej, kiedy jest on w normie, ponieważ zarówno wtedy, kiedy jest zbyt niski, jak i zbyt wysoki, może wiązać się z patologią w postaci albo niewydolności jajników i przedwczesnego wygasania ich funkcji, albo z zespołem PCOS (zespół policystycznych jajników). Obydwa stany wpływają na zaburzenie płodności kobiet, będąc przyczyną niepłodności.

AMH a problemy z płodnością

Skoro badanie poziomu hormonu AMH w kontekście par zmagających się z problemem niepłodności jest tak istotne, dlaczego jego powszechna świadomość jest tak niska? Zdaniem specjalistów zajmujących się tematem niepłodności na co dzień, odpowiedzialność za ten stan ponosi stosunkowo niewielka dostępność placówek zajmujących się diagnostyką i leczeniem problemu.

- W mniejszych miejscowościach opieka ginekologiczna bardzo często nadal sprowadza się do pojedynczego gabinetu ginekologicznego, w którym lekarz przyjmuje wszystkie pacjentki – począwszy od ciężarnych, na dojrzałych kobietach skończywszy. W ramach takiej opieki lekarz zajmuje się z reguły diagnostyką ogólną, a nie specjalistyczną. W trakcie prowadzenia pacjentek w ten sposób zapomina się o oznaczaniu poziomu hormonu AMH, co wynikać może z braku specjalistycznej wiedzy. Nie jest to bowiem badanie wykonywane standardowo, a jedynie w przypadku problemów z zajściem w ciążę – tłumaczy ginekolog.

Specjalista Centrum Medycznego Superior zwraca też uwagę, jak ważna jest większa świadomość badania poziomu AMH w kontekście zmieniających się realiów. Dawniej kobiety rozpoczynały starania o ciążę w wieku ok. dwudziestu lat. Miały więc przed sobą średnio kilkanaście lat na zajście w ciążę, jeśli nie udawało im się to w przeciągu kilku pierwszych miesięcy. Obecnie spora część kobiet rozpoczyna te starania dopiero po trzydziestym roku życia. W wypadku pojawienia się ewentualnych komplikacji, czasu na szczegółową diagnostykę jest więc znacznie mniej.

Szybki, nieinwazyjny test poziomu AMH, o którym lekarze często zapominają, pomagałby w takiej sytuacji zaoszczędzić parze cenny czas. Nieprawidłowy poziom tego hormonu każdemu lekarzowi prowadzącemu daje od razu sygnał, że kobieta powinna zostać skierowana do specjalisty zajmującego się niepłodnością. W takich przypadkach, zwłaszcza gdy kobieta jest już po trzydziestym roku życia, po prostu szkoda tracić czas. Może bowiem okazać się, że nagle po prostu go parze zabraknie.

AMH a menopauza

Może się wydawać, że niski poziom hormonu AMH w organizmie (wraz ze swoją podstawową konsekwencją w postaci niepłodności) oznacza menopauzę, ale nie zawsze tak jest. Aby móc jednoznacznie stwierdzić nastanie klimakterium, bada się w tym celu poziom dwóch innych hormonów: FSH i estradiolu

Samo AMH współgra jednak z menopauzą. W tym okresie życia kobiety wskaźnik ten jest obniżony, co jednocześnie wcale nie musi iść w parze z wysokim poziomem FSH. Można więc mieć obniżony poziom AMH, nie mając jeszcze klimakterium, co niewątpliwie jest bardzo cenną informacją.

- W takiej sytuacji warto bowiem pospieszyć się z próbami zajścia w ciążę, sięgając po techniki bardziej zaawansowane. Bo nawet jeśli kobieta nie miałaby w danej chwili partnera, z którym chciałaby mieć potomstwo poprzez procedurę in vitro, to kwalifikowałaby się ona do tzw. mrożenia oocytów, dającego możliwość zachowania płodności na przyszłość – tłumaczy dr n. med. Marcin Mika. Procedura, o której mówi specjalista, staje się w ostatnich latach coraz bardziej popularna, zwłaszcza w krajach zachodnich.

Niski poziom AMH zawsze powinien być dla lekarza sygnałem, żeby zastanowić się nad pobraniem oocytów z jajników, kiedy ich produkcja całkowicie jeszcze nie ustała, a więc kobieta jest nadal płodna.