Okiem eksperta: Czy choroby skóry mogą mieć podłoże psychologiczne?

25.10.2015 14:17

Choroby dermatologiczne w wielu przypadkach są dolegliwościami przewlekłymi, których leczenie farmakologiczne opiera się na łagodzeniu widocznych skutków, a nie rzeczywistej eliminacji czynnika sprawczego. Pacjenci dermatologiczni obserwują okresy poprawy i pogorszenia stanu swojej skóry i domagają się wyjaśnienia, dlaczego pomimo ciągłego przyjmowania leków ich wygląd wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Okiem eksperta: Czy choroby skóry mogą mieć podłoże psychologiczne? fot. Psychodermatologia. Czym jest i jak leczy choroby skóry?

Psychodermatologia – czym jest?

Psychodermatologia to młoda dyscyplina tzw. medycyny psychosomatycznej, zajmującej się badaniem wpływu naszego umysłu na stan zdrowia fizycznego. Już Hipokrates wiązał złą kondycję skóry z przewlekłym stresem. Mimo to dziedzina była przez długie lata zaniedbywana przez środowisko medyczne. Za moment jej odrodzenia można uznać lata 90., kiedy to w Wiedniu założono Europejskie Stowarzyszenie Dermatologii i Psychiatrii. Aktualnie także Polskie Towarzystwo Dermatologiczne posiada prężnie działającą sekcję psychodermatologii z siedzibą we Wrocławiu.

Skóra i psychika – czy są powiązane?

Skóra – najbardziej widoczny narząd naszego ciała oraz układ nerwowy – tajemniczy obszar, który wiąż stanowi ogromne wyzwanie dla nauki. Wydaje się, że mają ze sobą niewiele wspólnego.

Fakty są jednak nieco inne, ponieważ w życiu embrionalnym zarówno skóra jak i układ nerwowy rozwijają się z tej samej struktury – ektodermy – będącej rodzajem pierwotnej tkanki. Co więcej, skóra posiada bogatą sieć komunikacji z naszym mózgiem. Stale wysyła do niego sygnały o temperaturze czy bólu i odbiera informacje np. o potrzebie wzmożonej pracy gruczołów potowych. Nie powinno więc dziwić, że oba te narządy bezpośrednio ze sobą współpracują i zapewniają utrzymanie równowagi organizmu.

Problemy psychologiczne zwykle są wtórnym efektem chorób skóry – wady tego narządu zawstydzają i powodują alienację społeczną, obniżają jakość życia. Niemniej jednak, w niektórych przypadkach zły stan psychiczny i emocjonalny mogą wręcz wywoływać objawy dermatoz lub zaostrzać już zdiagnozowaną chorobę. Innym, równie ważnym problemem są zachowania, przez które pacjenci sami uszkadzają skórę, np. trądzik z zadrapania, które dla wielu osób są sposobem na zredukowanie napięcia psychicznego.

Psychodermatozy – rodzaje

Psychodermatozy najczęściej dzieli się na trzy główne grupy:

1. Zaburzenia psychofizjologiczne

Do tej grupy zalicza się choroby, które mogą się ujawnić lub znacznie nasilić pod wpływem stresu. U ich podstaw leżą mechanizmy immunologiczne oraz hormonalne powodujące stan zapalny, który uznawany jest za podstawę niemalże każdej dysfunkcji organizmu. W tym również powstawanie zmian skórnych. Ponadto, chorzy pod wpływem stresu odczuwają niewytłumaczalną potrzebę drapania się, a nieustający świąd skóry prowadzi do dodatkowych mikrouszkodzeń oraz wtórnych infekcji, głównie bakteryjnych. Do jednostek chorobowych będących pośrednim wynikiem nadmiernego napięcia psychicznego należą: łuszczyca, atopowe zapalenie skóry (nawet 70 proc. chorych potwierdza narażenie organizmu na przewlekły stres tuż przed pojawieniem się pierwszych objawów), trądzik (nie tylko trądzik z zadrapania), łysienie.

2. Zaburzenia psychiczne spowodowane chorobami skóry

Grupę tę tworzą dolegliwości, które wynikają z długotrwałej choroby skóry widocznej dla otoczenia i upośledzającej normalne życie pacjenta. Zauważono, że w przebiegu trądziku młodzieńczego częstym zjawiskiem jest wystąpienie głębokiej depresji – zmiany na twarzy stygmatyzują młodego człowieka, odcinają go od rówieśników i zabierają najpiękniejsze lata życia. Podobnie jest w przypadku innych widocznych dermatoz ograniczających pacjenta (np. łuszczyca zajmująca powyżej 10 proc. ciała), powodujących stany lękowe o różnym nasileniu, a czasami nawet skłaniających do podjęcia próby samobójczej.

3. Pierwotne zaburzenia psychiczne mające manifestację skórną

Pierwotnym problemem tych dolegliwości jest dysfunkcja na tle psychicznym objawiająca się licznymi zmianami skórnymi. Są one zaburzeniami rzadkimi, a ich diagnoza wymaga szczególnie skrupulatnego wywiadu i poznania pacjenta. Taką chorobą jest trichotillomania polegająca za wyrywaniu swoich własnych włosów lub zadrapania neurotyczne czy obłęd pasożytniczy (w tym przypadku pacjent potrafi igłą przebijać naskórek w poszukiwaniu robaków).

Leczenie psychodermatoz

Nawracające zmiany skórne o nieznanym podłożu i nieodpowiadające na konwencjonalną terapię zawsze wymagają wnikliwej analizy. Choroby dermatologiczne mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Oraz w drugą stronę – zły stan psychiczny negatywnie odbija się na wyglądzie skóry. W większości przypadków formą leczenia jest psychoterapia lub techniki relaksacyjne pozwalające pozbyć się nadmiernego napięcia wywołanego stresem. Jedynie w wyjątkowo skrajnych okolicznościach niezbędne może okazać się włączenie leków psychotropowych wyraźnie poprawiających efekt terapeutyczny.

___

Katarzyna Plewka

Oceń