Antyfiltrowcy: nie stosują kremów z filtrem, bo boją się konsekwencji

17.06.2019 11:52
Krem z filtrem
fot. Shutterstock

W okresie letnim wraca temat osób, które jak ognia unikają kremów z filtrem. Część z nich argumentuje to obawą przed przenikaniem substancji chemicznych do organizmu, inni przekonują, że to najlepszy sposób na przeciwdziałanie niedoborom witaminy D. Sprawdzamy, co na to naukowcy.

Antyszczepionkowcy boją się szczepionek, antykanałowcy – leczenia kanałowego, antyfiltrowcy – nie stosują kremów z filtrem. U podstaw każdego z tych ruchów leży lęk przed przenikaniem substancji chemicznych do organizmu. W domyśle – substancji o potencjalnie rakotwórczym/neurotoksyczym działaniu. Lekarze jak mantrę powtarzają: unikanie zdobyczy współczesnej medycyny to prosta droga do poważnych problemów zdrowotnych.

Kremy z filtrem a niedobór witaminy D

Niedobór witaminy D to jedna z epidemii XXI wieku – to fakt.

Problem spowodowany jest m.in. zmianą trybu życia – zmniejszeniem czasu przebywania na świeżym powietrzu oraz zmianą nawyków żywieniowych – na dietę wysoko przetworzoną. Obniżony poziom witaminy D obserwuje się w stwardnieniu rozsianym, toczniu układowym, łuszczycy. Niski poziom witaminy D jest czynnikiem ryzyka rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego, cukrzycy typu 1 i 2, choroby Leśniowskiego-Crohna oraz nowotworów, m.in. raka jelita grubego, piersi i gruczołu krokowego.

Naukowcy przekonują jednak, że czas przebywania na słońcu w okresie maj-wrzesień, wystarczający do odpowiedniej syntezy witaminy D, wynosi 20 minut dziennie (bez stosowania filtrów ochronnych), z ekspozycją twarzy, rąk i przedramion (15 proc. powierzchni ciała).

Warto to podkreślić: 20 minut na spacerze w koszulce z krótkim rękawem, a nie cztery godziny na plaży w slipkach.

Czy filtry przeciwsłoneczne przenikają do organizmu?

Substancje zawarte w chemicznych filtrach przeciwsłonecznych przenikają do organizmu – to fakt.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) na łamach Journal of the American Medical Association poinformowała niedawno, że cztery substancje wchodzące w skład kremów z chemicznymi filtrami przeciwsłonecznymi – awobenzon, oksybenzon, oktokrylen i ecamsule – przenikają do krwiobiegu.

Oznacza to, że stężenie tych substancji we krwi badanych przekracza akceptowalny poziom, a nie, że substancje te sieją spustoszenie w organizmie. Natomiast spustoszenie w organizmie – i to pewne – sieje rak skóry, który rozwija się w wyniku ekspozycji na promienie UV.

Czerniak, złośliwy nowotwór skóry

Czerniak jest nowotworem złośliwym wywodzącym się z melanocytów, czyli komórek barwnikowych skóry. Występuje głównie na skórze, ale może także lokalizować się na błonach śluzowych i gałce ocznej. Nowotwór ten charakteryzuje się szybkim wzrostem, dużą złośliwością i niską wrażliwością na leczenie.

Zdaniem naukowców rozwiązaniem dla osób, które boją się stosowania chemicznych filtrów przeciwsłonecznych, jest stosowanie filtrów mineralnych, zawierających tlenek cynku i dwutlenek tytanu. Ich działanie polega na odbijaniu światła słonecznego od skóry, zamiast pochłaniania go, tak jak się to dzieje w przypadku filtrów chemicznych. „Wiemy, że są bezpieczne” – zapewniła prof. Kanade Shinkai, koordynator badań nad przenikaniem filtrów, zleconych przez FDA.

Lekarze ostrzegają, że oparzenia słoneczne w dzieciństwie trzykrotnie zwiększają ryzyko zachorowania na czerniaka – jednego z najbardziej złośliwych raków skóry. Przypominają też, że wysoki indeks UV nie zawsze idzie w parze z wysoką temperaturą: indeks UV osiąga szczyt w okolicach południa, choć temperatura powietrza wciąż rośnie. Dlatego też nawet w pochmurny dzień warto sprawdzać indeks UV w serwisach pogodowych.

Źródło: medicalxpress.comSuplementacja witaminy D u ludzi dorosłych – wytyczne, E. Marcinowska-Suchowierska, Klinika Medycyny Rodzinnej i Chorób Wewnętrznych CMKP SPSK im. prof. W. Orłowskiego, Postępy Nauk Medycznych 2/2010