COVID-19 może wywołać cukrzycę

15.06.2020
Aktualizacja: 15.06.2020 20:29
COVID-19 a cukrzyca
fot. Shutterstock

Koronawirusa SARS-CoV-2 nie tylko zagraża życiu i zdrowiu osób chorych na cukrzycę, ale – co istotne – może również prowadzić do cukrzycy. Naukowcy stworzyli rejestr, który pozwala im śledzić tego rodzaju przypadki. 

Infekcja COVID-19, wywoływana przez koronawirusa SARS-CoV-2, oraz cukrzyca to – jak wynika z najnowszych doniesień medialnych – nierozłączna para. Istnieje między nimi dwukierunkowa zależność. Z jednej strony u osób chorujących na cukrzycę jest znacznie większe ryzyko zachorowania na COVID-19 oraz cięższego przebiegu tej choroby, a nawet śmierci. Z drugiej strony, powikłaniem po chorobie wywoływanej przez koronawirusa może być właśnie cukrzyca.

Takie są ustalenia międzynarodowej grupy czołowych badaczy w dziedzinie diabetologii, biorących udział w projekcie CoviDIAB. Założyli oni globalny rejestr pacjentów, u których cukrzyca rozwinęła się w związku z zachorowaniem na COVID-19. Dzięki temu będą mogli poznać skalę zjawiska, opisać objawy cukrzycy rozwijającej się u chorych na COVID-19 oraz opracować najskuteczniejsze metody jej leczenia i monitorowania stanu zdrowia pacjentów. Rejestr pomoże także odpowiedzieć na pytanie, czy zaburzenia metabolizmu glukozy mijają z czasem, po wyleczeniu infekcji.

W "New England Journal of Medicine" badacze opisali tę dwukierunkową zależność pomiędzy COVID-19 a cukrzycą. Okazuje się, że wśród pacjentów zmarłych na COVID-19 20-30 proc. chorowało wcześniej na cukrzycę. U pacjentów zaobserwowano także nietypowe metaboliczne powikłania cukrzycy, w tym zagrażającą życiu kwasicę ketonową i hiperosmolarność osocza.

Z drugiej strony, u chorych na COVID-19 zaobserwowano nowe zachorowania na cukrzycę. Na razie jednak nie ustalono, w jaki sposób wirus SARS-CoV-2 wpływa na rozwój tej metabolicznej choroby. Z wcześniejszych badań wynika, że białko ACE2, za pośrednictwem którego wirus wnika do komórek, jest obecne nie tylko na komórkach płuc, ale też innych kluczowych narządów i tkanek zaangażowanych w procesy metaboliczne, takich jak trzustka, wątroba, nerki, jelito cienkie, tkanka tłuszczowa. Badacze podejrzewają, że infekując te tkanki wirus powoduje złożone, kompleksowe zaburzenia metabolizmu glukozy, co może przyczyniać się nie tylko do powikłań u osób już chorych na cukrzycę, ale także rozwoju tej choroby u pacjentów, którzy dotychczas nie mieli zdiagnozowanej cukrzycy.

– Ponieważ dotychczasowy okres kontaktów ludzi z nowym koronawirusem jest krótki, mechanizm, poprzez który wirus może wpływać na metabolizm glukozy wciąż jest niejasny. Nie wiemy też, czy ostre objawy cukrzycy u tych pacjentów to cukrzyca typu 1, typu 2 czy może nowa postać cukrzycy – uważa współautor badania prof. Francesco Rubino z King's College w Londynie.

Inny diabetolog zaangażowany w projekt prof. Paul Zimmet z Monash University w Melbourne podkreśla, że obecnie skala zachorowań na cukrzycę wywołaną przez COVID-19 nie jest znana. Nie wiadomo też, czy cukrzyca ta będzie się utrzymywać, czy ustąpi po wyleczeniu z infekcji.
– Tworząc globalny rejestr, wzywamy międzynarodową społeczność medyczną do szybkiego dzielenia się obserwacjami klinicznymi, które pomogą odpowiedzieć na te pytania - zaapelował ekspert.

Źródło: PAP/ NEJM