Zamknij

Prof. Ernest Kuchar: unikajmy zakażeń dróg oddechowych, to najlepsza profilaktyka

06.12.2022
Aktualizacja: 06.12.2022 11:48

Czas przypomnieć sobie o najważniejszych zasadach profilaktyki zakażeń dróg oddechowych. W okresie jesienno-zimowym wzrasta liczba tych chorób. Mogą być one bardzo niebezpieczne. Dlaczego? Tłumaczy prof. Ernest Kuchar.

Prof. Ernest Kuchar
fot. Piotr Molecki/East News
  1. Trzymajmy dystans, by uniknąć zakażenia
  2. Kiedy i jak długo zarażamy innych?
  3. Objawy zakażeń dróg oddechowych
  4. COVID-19 i grypa się ścigają
  5. Trzy linie obronne przed patogenami
  6. Jak wzmocnić odporność i uniknąć choroby?

Dystans społeczny, maseczka w miejscach publicznych, częste mycie i dezynfekowanie rąk, a w przypadku pojawienia się objawów choroby samoizolacja – to działania profilaktyczne mające na celu uniknięcie zakażeń górnych dróg oddechowych. Warto o tym pamiętać w sezonie jesienno-zimowym, gdy rośnie liczba tego typu infekcji.

Trzymajmy dystans, by uniknąć zakażenia

COVID-19 oraz grypa to choroby, które wywołują patogeny przenoszące się tymi samymi drogami. Mogą więc one mieć podobne objawy – zauważa prof. Ernest Kuchar, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, i dodaje: – Podobnie jest w przypadku wirusa RSV.

Im częstszy i bliższy mamy kontakt z innymi osobami, tym większe jest ryzyko zakażenia infekcjami dróg oddechowych, o czym mogliśmy się przekonać, chociażby w czasie pandemii koronawirusa.

Kiedy i jak długo zarażamy innych?

– Gdy myjemy ręce, dystansujemy się społecznie, to chronimy się przed wszystkimi zakażeniami. A gdy izolujemy się podczas choroby, by nie zarażać innych, przerywamy transmisję wirusów – tłumaczy prof. Kuchar i dodaje, że do zakażenia wirusem SARS-CoV-2, grypy sezonowej, czy wirusem RSV dochodzi poprzez bezpośredni i pośredni kontakt z dużymi kropelkami oddechowymi. W przypadku dwóch pierwszych drobnoustrojów infekcje mogą przenosić także tzw. aerozole, czyli mniejsze krople, roznoszone na większą odległość i dłużej utrzymujące się w powietrzu.

Zdolność do zakażania innych przez osobę już zakażoną w przypadku grypy rozpoczyna się zwykle na jeden dzień przed pojawieniem się objawów choroby i trwa do 5-7 dni po infekcji. Wirus SARS-CoV-2 może zakażać dwa dni przed wystąpieniem objawów, a zdolność do zakażania może się utrzymywać nawet przez 21 dni po wystąpieniu objawów lub po zakażeniu u pacjentów bezobjawowych.

Objawy zakażeń dróg oddechowych

Zakażenia dróg oddechowych mogą przebiegać w różny sposób, np. bezobjawowo lub skąpoobjawowo (pojawia się jedynie katar), ale mogą też mieć ostry, ciężki przebieg i prowadzić na przykład do zapalenia płuc.

– Zdarza się, że tego typu infekcje wymagają hospitalizacji i mogą nawet doprowadzić do zgonu. Nieważne zatem, jaki wirus nas zaatakuje, ważne, by nie trafić do szpitala, bo to jest już tzw. czerwona strefa – uważa prof. Ernest Kuchar i wymienia objawy, na które warto zwrócić uwagę.

  • Gorączka

Gorączka występuje często u osób z COVID-19 i grypą, ale jest rzadka w przypadku przeziębienia i zakażenia wirusem RSV (tu może pojawić się stan podgorączkowy).

  • Duszność

Duszność najbardziej odczuwana jest przypadku COVID-19, ale może występować również w przypadku infekcji wirusem RSV.

  • Ból głowy

Z kolei ból głowy często powoduje zakażenie wirusami SARS-CoV-2 oraz grypy, ale rzadko wywołuje je przeziębienie czy zakażenie wirusem RSV.

  • Ból gardła

Ból gardła to częsta dolegliwość COVID-19, grypy oraz przeziębienia, rzadka w przypadku wirusa RSV.

– COVID-19 i grypa to choroby podobne. COVID-19 przechodzimy zazwyczaj częściej, ale wiele osób chorowało bezobjawowo lub pojawiały się objawy specyficzne, takie jak utrata węchu i smaku. Jednak w przebiegu grypy też to się może zdarzyć, choć raczej jest to upośledzenie węchu i smaku, a nie całkowita utrata tych zmysłów – dodaje prof. Ernest Kuchar.

COVID-19 i grypa się ścigają

Zdaniem prof. Ernesta Kuchara, wirusy SARS-CoV-2 i grypy sezonowej prawdopodobnie ze sobą konkurują, bo mają liczne wspólne cechy.

– Jak ktoś jest chory na COVID-19, to kładzie się do łóżka lub izoluje się w domu i nie ma okazji zarazić się grypą – tłumaczy ekspert i dodaje, COVID-19 nauczył nas wielu rzeczy, na przykład tego, że przebieg choroby to "wyścig mechanizmów odpornościowych z czasem".

Trzy linie obronne przed patogenami

Przypomina, że są trzy główne linie obrony przed drobnoustrojami.

– Jedna linia obrony to skóra i błony śluzowe. Wirus przez skórę nie przeniknie, jedynie poprzez śluzówki, ale jeśli nas one obronią, to nie chorujemy albo mamy jedynie łagodne zakażenie – tłumaczy lekarz i dodaje: – Jeśli wirus pokona tę pierwszą linię obrony, to wtedy walka trwa w górnych drogach oddechowych. Są wydzielane cytokiny prozapalne, które się rozchodzą po całym organizmie. Mamy wtedy objawy ogólne, takie jak gorączka, i źle się czujemy. W tym miejscu zakażenie jest hamowane przez mechanizmy wrodzone. I jeszcze nie jest źle, mamy po prostu chorobę grypopodobną.

Zdaniem pojawia się wtedy, gdy druga linia obrony zostanie przełamana.

– Wirus wchodzi wtedy do płuc i czeka, aż wyprodukują się przeciwciała. One jednak nie powstaną w jeden dzień. To trwa tydzień lub dwa, co oznacza, że pacjent jest w szpitalu, na oddziale intensywnej terapii, lub niestety już nie żyje – tłumaczy prof. Ernest Kuchar i dodaje: – Czasami w organizmie pacjenta zakażonego rozwija się burza cytokinowa, czyli nadmierna reakcja cytokinowa, która może go zabić. Stąd w czasie pandemii COVID-19 mieliśmy wzrost śmiertelności wśród ludzi młodych, bo zbyt mocno zareagowali na wirusa.

Jak wzmocnić odporność i uniknąć choroby?

Ekspert zwraca uwagę, że w czasie ciąży odporność kobiet się zmniejsza, bo w łonie matki rozwija się nowy organizm, który musi być przez jej układ immunologiczny tolerowany. U osób starszych natomiast odporność człowieka zwykle się zużywa. Dlatego osoby po 60. roku życia częściej chorują z powodu grypy i częściej umierają na choroby układu oddechowego.

– Cała sztuka polega na tym, żeby się trzymać zielonej strefy, czyli unikać szpitala, a tym bardziej oddziału intensywnej terapii – podkreśla prof. Ernest Kuchar. Jego zdaniem najlepsze, co możemy zrobić, to zaszczepić się przeciwko grypie i COVID-19. Oczywiście szczepionki nie są w 100 proc. skuteczne, ale szczepiąc się, unikamy ciężkiego przebiegu zakażenia, zarówno w przypadku grypy, jak i COVID-19.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: "Zakażenia Covid-19 i grypa przenoszą się tymi samymi drogami, mogą mieć podobne objawy", wywiad z prof. Ernestem Kucharem przeprowadzony przez Zbigniewa Wojtasińskiego, PAP