Zamknij

Nowe podwarianty Omikrona zdominowały już zakażenia. BA.5 w odwrocie

17.11.2022 11:04

Dwa nowe podwarianty Omikrona są już przyczyną większej liczby przypadków COVID-19 niż dominujący do tej pory podwariant BA.5. To on od lipca tego roku powodował najwięcej zakażeń w Stanach Zjednoczonych i w Europie. Epidemiolodzy z uwagą przyglądają się jeszcze jednemu podwariantowi.

Nowe podwarianty BA.1 i BA.1.1 atakują
fot. WOJCIECH STRÓŻYK/REPORTER

Nowe podwarianty Omikrona, BQ.1.1 i BQ.1 (które wspólnie określane są jako Cerber) dobrze radzą sobie z unikaniem systemu odpornościowego człowieka i razem odpowiadają już za 44 proc. nowych przypadków covid w USA, a tym samym wyprzedziły BA.5 i stały się tam wariantami dominującymi – jak donosi portal NBC News. Europa szykuje się na ich atak na przełomie listopada i grudnia.

Cerber dominuje już w USA, niebawem także w Europie

Podwariant BA.5 zdominował zakażenia w lipcu, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie, i od tego czasu był przyczyną większości nowych infekcji. Dane z amerykańskiego Centers for Disease Control and Prevention (CDC) opublikowane pod koniec zeszłego tygodnia wykazały jednak, że nowe podwarianty – BQ.1.1 i BQ.1 – razem powodują już ok. 44 proc. nowych zachorowań na covid, podczas gdy podwariant BA.5 odpowiada za zaledwie 30 proc.

– Ilość krążącego BA.5 szybko spada, prawdopodobnie wkrótce przestanie być aktywny – powiedział dr Dan Barouch, dyrektor Centrum Badań nad Wirusologią i Szczepionkami w Beth Israel Deaconess Medical Center w Bostonie.

Liczba przypadków zakażeń BQ.1.1 i BQ.1 rośnie również w Europie i Wielkiej Brytanii. Te dwa podwarianty w drugiej połowie października odpowiadały za ok. 18 proc. nowych zakażeń, a europejskie ECDC spodziewa się, że odsetek ten osiągnie ponad 50 proc. pod koniec listopada lub na początku grudnia.

Skąd się wzięły BQ.1 i BQ.1.1 i czy są groźne?

Podwarianty BQ.1 i BQ.1.1 są częścią rodziny BA.5 – są podliniami tego podwariantu Omikrona. Wstępne dane sugerują, że lepiej niż poprzednie warianty unikają one odporności uzyskanej dzięki szczepieniom przeciwko COVID-19, w tym nowych zaktualizowanych szczepionek przypominających, oraz odporności wytworzonej dzięki wcześniejszemu przechorowaniu covid. To może powodować, że będą łatwiej się rozprzestrzeniać i napędzać wzrost zachorowań w najbliższym czasie.

Badania przeprowadzone przez dr. Shan-Lu Liu z Uniwersytetu Stanowego Ohio, sugerują, że BQ.1.1 i BQ.1 posiadają mutację, która sprawia, że lepiej wnikają do naszych komórek. Ustalenia naukowca niebawem zostaną opublikowane w czasopiśmie „Cell Host & Microbe”.

Dr Barouch z Bostonu mówi, że zwłaszcza BQ.1.1 ma mutację, która powoduje, że łatwiej udaje mu się unikać przeciwciał niż BQ.1. Naukowiec przewiduje, że to właśnie BQ.1.1 będzie odpowiadał za większość zakażeń tej zimy. – BQ.1.1 wydaje się być najbardziej inwazyjnym dla przeciwciał wariantem, jaki do tej pory widzieliśmy – ocenia dr Barouch.

Naukowcy nie spodziewają się, by te nowe podwarianty powodowały cięższy przebieg infekcji koronawirusem. Podkreślają, że nie widać na razie dużego wzrostu liczby hospitalizacji. Nie wiadomo też jeszcze, jak długo BQ.1 i BQ.1.1 pozostaną wariantami dominującymi. Wirusolodzy bacznie przyglądają się również podwariantowi Omikrona XBB, który wywodzi się ze szczepu BA.2 i może być jeszcze skuteczniejszy w unikania naszego systemu odpornościowego niż podwarianty BQ. Na razie XBB jest bardziej powszechny w Azji niż w Stanach Zjednoczonych czy Europie.