Zmętnienie płuc u chorych na COVID-19 nie mających objawów choroby

16.09.2020
Aktualizacja: 16.09.2020 15:59
Zmętnienie płuc - stan zapalny
fot. Shutterstock

Zmętnienie płuc w COVID-19 to zjawisko, które występuje zarówno w łagodnym, jak i ciężkim przebiegu tej choroby. To dowód na to, że koronawirus SARS-CoV-2 i wywoływana przez niego choroba mogą być niebezpieczne bez względu na to, czy infekcja ma charakter objawowy czy bezobjawowy. 

Koronawirus SARS-CoV-2 w organizmie zostawia po sobie ślad, nawet jeśli chory nie doświadcza fizycznych objawów choroby. Do takiego wniosku doszli badacze ze Scripps Translational Research Institute w La Jolli w Kalifornii (USA). Okazało się, że u około 45 proc. osób zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2, bez objawów choroby COVID-19, pojawia się tzw. zmętnienie płuc, czyli zacienienia typu mlecznego szkła widoczne dopiero na skanach tomografu komputerowego.
Oznacza to, że nawet w łagodnym przebiegu tej choroby, bez klasycznych symptomów, takich jak gorączka, duszność, kaszel, rozwija się stan zapalny w organizmie.

Oznacza to, że nawet pozornie łagodne przejście COVID-19 pozostawia po sobie ślad. "Zmętnienie płuc" było widoczne również na skanach pacjentów z cięższym przebiegiem COVID-19, ale w ich przypadku można było się tego spodziewać. Inaczej niż w przypadku chorych bezobjawowo.

Ustalenia te potwierdzają wyniki badań przeprowadzonych na wycieczkowcu Diamond Princess, który stał przez dwa tygodnie na przymusowej kwarantannie u wybrzeży Japonii. Na jego pokładzie było 3700 pasażerów, z których 712 zostało zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2. Połowa z nich nie wykazywała żadnych objawów choroby, jednak u większości nich również pojawiało się zmętnienie płuc widoczne w badaniu tomograficznym.

– Taki "zmętniały" fragment płuca jest oznaką, że toczy się tam proces zapalny – tłumaczy prof. Aileen Marty, lekarz chorób zakaźnych z Florida International University w Miami na Florydzie (USA). I dodaje: – Nie wiadomo, czy te zmiany w płucach samoistnie się zagoją po zwalczeniu infekcji, czy też pozostawią po sobie blizny.

Pani profesor również zaobserwowała podobne zmiany u 67 procent swoich pacjentów leczonych w uniwersyteckim szpitalu w Miami. Wszyscy mieli dodatni wynik testu na koronawirusa i czuli się bardzo dobrze, nie wykazywali symptomów zaostrzenia choroby.

Jakie będą konsekwencje tych zmian, nie wiadomo. To się okaże z czasem.