Zamknij

Wzrasta liczba zakażeń szpitalnych. Lekarka ostrzega przed antybiotykoopornością

06.10.2022 12:09

Bakterie odporne na antybiotyki stają się coraz większym problemem a antybiotykooporność nazywana jest ukrytą pandemią. Prof. Nitsch-Osuch, epidemiolożka, ostrzega: jeżeli nie zracjonalizujemy naszego podejścia do antybiotykoterapii, era post antybiotykowa niestety stanie się faktem

Bakterie odporne na antybiotyki powodują wzrost zakażeń szpitalnych
fot. EastNews/Jakub Walasek

Sytuacja popandemiczna w polskich szpitalach nie wygląda najlepiej. Już przed wybuchem pandemii, w 2018 roku, zakażenia szpitalne występowały u około 400 tys. pacjentów rocznie. Obecnie zakażonych jest jeszcze więcej, m.in. przez utrudnione warunki opieki nad chorymi podczas pandemii. Wnioski na temat przedstawiono podczas Kongresu Rozwiązań Ubezpieczeniowych dla Podmiotów Leczniczych, zorganizowanego w Sopocie.

– W najbliższych latach zakażenia wywołane przez bakterie wieloantybiotykoodporne nadal będą stanowiły główną przyczynę zakażeń szpitalnych – powiedziała prof. Aneta Nitsch-Osuch, kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Wskazała, że wróg, z którym się mierzymy, jest mały i niewidocznym gołym okiem, ale liczny.

Podkreśliła, że przesłanką do przeprowadzenia kontroli w szpitalach, przed pandemią, było zaobserwowanie znaczącego wzrostu liczby zakażeń, również zakażeń szpitalnych wywołanych przez Klebsiella pneumoniae (pałeczka zapalenia płuc).
– Uważa się, że ten wzrost był nawet trzystukrotny w porównaniu z latami poprzednimi – zaznaczyła Nitsch-Osuch.

Liczba zakażeń szpitalnych rośnie z roku na rok

Zakażeń szpitalnych jest coraz więcej. W poprzednich latach wzrost ten sięgał rocznie nawet do 9 proc.

– Przed pandemią w Polsce ok. 4 proc. mieszkańców zgłaszało uświadomione, niezaspokojone potrzeby zdrowotne. W trakcie pandemii ta liczba wzrosła do ponad 30 proc. (podobnie było m.in. w Łotwie i Litwie) – tłumaczy prof. Nitsch-Osuch.

Najczęściej dotyczyły one konieczności leczenia szpitalnego. Tymczasem system opieki zdrowotnej skierowany był głównie na walkę z COVID-19.

– Z jednej strony pacjenci mieli utrudniony dostęp do leczenia szpitalnego, zwłaszcza pacjenci z chorobami przewlekłymi, ale z drugiej strony, kiedy już trafiali do szpitali, zajmował się nimi personel medyczny stosujący środki ochrony osobistej – przede wszystkim w celu ochrony przed zakażeniem SARS-CoV-2. Wymiana kilku par rękawic była utrudniona, nie zawsze występowała odpowiednio często, co absolutnie mogło sprzyjać transmisji bakterii wieloantybiotykoopornych, w tym także tzw. superbakterii. Na skutki nie trzeba było długo czekać – wyjaśnia specjalistka

Jak wynika z raportu Głównego Inspektoratu Sanitarnego "Stan sanitarny kraju w 2021 roku", w owym roku zanotowano rekordową liczbę ognisk zakażeń szpitalnych.

– W 2019 r. ognisk epidemicznych zakażeń szpitalnych było mniej niż 700, w 2021 r. ognisk zaraportowano 4431, w 77 proc. przypadków wywołane były one przez SARS-CoV-2 – przekazała prof. Nitsch-Osuc.

Czym można się zarazić w szpitalu?

Poza wirusem SARS-CoV-2, drugim czynnikiem etiologicznym najczęściej stwierdzanym w ogniskach zakażeń szpitalnych, były bakterie, takie jak:

  • bakteria Clostridium difficile (powoduje zapalenie jelit)
  • bakteria Klebsiella pneumoniae
  • bakteria Acinetobacter

Wysokie ryzyko zakażenia bakteriami jest skutkiem nieracjonalnej antybiotykoterapii.

– Problem się pogłębił w czasach pandemii COVID-19, chociażby z tego powodu, że jak wskazuję wyniki ostatnich przeprowadzone metaanalizy, ok. 70-75 proc. pacjentów z COVID– 19 otrzymało antybiotyk, podczas gdy wskazania do antybiotykoterapii występowały u mniej niż 9 proc. pacjentów – mówi prof. Nitsch-Osuch.

Jeszcze przed pandemią COVID-19 średnie zużycie antybiotyków w Polsce było wyższe w porównaniu ze średnim zużyciem antybiotyków w krajach Unii Europejskiej.

– W najbliższych latach nadal zakażenia wywołane przez bakterie wieloantybiotykooporne będą stanowiły dla nas wyzwanie i będą główną przyczyną zakażeń szpitalnych. Jeżeli nie zracjonalizujemy naszego podejścia do antybiotykoterapii, era post antybiotykowa niestety stanie się faktem – ostrzega profesor.

Dodaje, że w 2019 r. oszacowano, że liczba zgonów w skali globalnej, spowodowanych zakażeniami wywołanymi przez bakterie wieloantybiotykooporne, była wyższa niż łączna liczba zgonów spowodowanych przez zakażenia wywołane wirusem HIV, malarię czy też raka piersi.

Źródło: PAP