Zamknij

Wścieklizna. Alert RCB. Czy ludzie powinni się obawiać?

11.01.2022
Aktualizacja: 11.01.2022 16:40
Pawel Wodzynski/East News
fot. Pawel Wodzynski/East News

"Uwaga! Nowe przypadki wścieklizny. Proszę o utrzymywanie zwierząt domowych i gospodarskich w zamknięciu oraz o zaszczepienie psów i kotów przeciwko wściekliźnie" - otrzymaliście taką wiadomość? Alert RCB dotyczący wścieklizny rozsyłany jest do mieszkańców terenów zagrożonych występowaniem tej choroby. Czy jest się czego obawiać? WYJAŚNIAMY.

Wścieklizna to ciężka choroba zakaźna wywoływana przez wirus z rodzaju Lyssavirus. To zoonoza, czyli choroba, która przenosi się ze zwierząt na człowieka wraz ze śliną, zazwyczaj po ugryzieniu człowieka przez zakażone zwierzę.

Czy wścieklizny należy się obawiać?

Wścieklizna jest dla zwierząt śmiertelna. W przypadku ludzi wiele zależy od czasu, jaki upłynie od zakażenia wirusem do udzielenia pomocy. Jednak rokowania w przypadku tej choroby są niekorzystne. Umiera niemal 100 proc. zakażonych ludzi.

Opisano zaledwie kilkanaście przypadków, w których udało się wyleczyć osoby chore na wściekliznę.

Błędem jest myślenie, że wścieklizna dotyczy wyłącznie dzikich zwierząt, takich jak dziki, wilki, wiewiórki, nietoperze. Rezerwuarem wirusa mogą być również zwierzęta domowe — koty i psy. Właśnie z tego powodu ustanowiono obowiązek szczepień zwierząt domowych przeciw wściekliźnie. Ponadto, w rejonach zagrożonych występowaniem tej choroby lub na terenach, gdzie potwierdzono przypadki zakażenia, zakazuje się puszczania zwierząt domowych wolno — psy powinny być na spacerach przypięte do smyczy, a koty nie powinny samowolnie chodzić po okolicy (nakaz trzymania kotów w pomieszczeniach zamkniętych).

Jakie są objawy wścieklizny?

Okres inkubacji, czyli czas od zakażenia do wystąpienia objawów, może trwać 3-8 tygodni lub dłużej. 

Pierwsze objawy wścieklizny to:

Następnie pojawiają się porażenia mięśni i śpiączka. Charakterystycznym objawem wścieklizny u człowieka jest wodowstręt i światłowstręt.

Niestety w chwili wystąpienia objawów może być za późno na pomoc. Objawy szybko narastają i stan chorego się pogarsza. Dlatego niezwykle ważna jest szybka reakcja tuż po ugryzieniu, opluciu, zadrapaniu przez zwierzę, które może mieć wściekliznę. Jeśli doszło do takiego kontaktu, należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza.

Jeśli nie wystąpiły jeszcze objawy wścieklizny, podejmuje się próbę uodpornienia bierno-czynnego, polegającą na podaniu antytoksyny i serii szczepionek. Czynne uodpornienie organizmu na wirusa jest możliwe dzięki długiemu okresowi jego wylęgania się — wirus przemieszcza się powoli do mózgu wzdłuż włókien nerwowych. Takie postępowanie nie ma jednak zastosowania w przypadku chorych, u których występują już objawy wścieklizny.

Źródło: gov.pl