Zamknij

Wariant brytyjski, południowoafrykański, brazylijski – co o nich wiemy?

20.04.2021
Aktualizacja: 20.04.2021 16:36
Mutacje koronawirusa - co o nich wiemy
fot. Shutterstock

Koronawirus SARS-CoV-2 cały czas mutuje. Do lipca 2020 r. wykryto co najmniej 12 tys. jego mutacji. Dlaczego o niektórych z nich słyszymy częściej? Dowiedz się, więcej na temat szczepu brytyjskiego, południowoafrykańskiego czy włoskiego.

Koronawirus SARS-CoV-2 wciąż mutuje. Wirus, który został wykryty w ubiegłym roku w Wuhan, nie jest tym samym wirusem, który obecnie krąży po świecie. To fakt! Do lipca 2020 r. wykryto co najmniej 12 tys. mutacji tego patogenu, a może być ich znacznie więcej. Nie ma w tym nic dziwnego wirusy RNA, do których zalicza się koronawirus SARS-CoV-2, mutują bardzo często, zwłaszcza gdy mają odpowiednie warunki do tego (np. organizm, który ma obniżoną odporność i umożliwia wirusowi namnażanie się).

Większość mutacji nie ma istotnego znaczenia, szybko znikają, niektóre jednak zostają z nami na dłużej. Wariant brytyjski, południowoafrykański oraz brazylijski – to trzy warianty, które budzą na świecie największy niepokój, ale potencjalnie groźne są również warianty kalifornijski, nigeryjski oraz filipiński. Co o nich wiemy?

Wariant brytyjski (wariant B.1.1.7)

Wariant B.1.1.7 po raz pierwszy został zauważony i zapisany w Wielkiej Brytanii pod koniec 2020 r., stąd jego nazwa wariant brytyjski. Czym się on wyróżnia? Ma on 23 mutacji. Jedna z nich – mutacja N501Y – zmienia gen kodującego białko kolca, które koronawirus SARS-CoV-2 wykorzystuje do wiązania się z ludzkim receptorem ACE2. Receptor ten umożliwia mu wnikanie do organizmu człowieka. Zmiany w tej części białka powodują, że wirus jest bardziej zaraźliwy (nawet o 70 proc.) i łatwiej rozprzestrzenia się pomiędzy ludźmi. Niektóre badania wskazują również na potencjalny związek pomiędzy tym wariantem a większą śmiertelnością z powodu wywoływanej przez niego choroby.

W ciągu zaledwie kilku miesięcy wariant brytyjski stał się dominującą odmianą wirusa SARS-CoV-2 nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale w większości państw Europy i w USA. Z danych WHO wynika, że wariant ten dotarł już do 114 państw świata.

Jak podkreślają eksperci, główne niebezpieczeństwo bardziej zaraźliwych wariantów SARS-CoV-2 polega przede wszystkim na gwałtownym wzroście zapadalności na COVID-19, który może sparaliżować systemy opieki zdrowotnej nawet w rozwiniętych krajach. Na szczęście – stosowane szczepionki przeciwko COVID-19 – chronią także przed infekcją B.1.1.7.

Wariant południowoafrykański (501.V2 lub inaczej B.1.351)

Wariant południowoafrykański koronawirusa SARS-CoV-2 – występujący również  nazwą 501.V2 lub B.1.351 – zidentyfikowany został na terenie Republiki Południowej Afryki (RPA) i ma wiele cech wspólnych ze szczepem brytyjskim. On również może się szybciej rozprzestrzeniać, dzięki mutacji kolców. Poza tym znacznie częściej jest wykrywany u osób młodych, bez chorób współistniejących. Jedną z mutacji wchodzących w skład tego wariantu jest E484K, która zdaniem naukowców może osłabiać ochronę dawaną przez opracowane już szczepionki na COVID-19. Wynika z nich, że na znane szczepionki B.1.351 reaguje najsłabiej spośród wszystkich wariantów wirusa.

Zakażenia wykrytym w Republice Południowej Afryki wariantem B.1.351 odnotowano już w 68 państwach świata, w tym również w Polsce.

Wariant brazylijski (P.1)

Wariant brazylijski, znany również jako wariant P.1, który na początku 2021 r. gwałtownie rozprzestrzeniał się w mieście Manaus w Brazylii zawiera w sobie również mutację E484K, przez co może być bardziej odporny na szczepionki niż inne odmiany, a także mutację N501Y, przez co jest bardziej zakaźny. Infekcję tą odmianą zdiagnozowano w 36 krajach. W Brazylii, a także w sąsiednich krajach, m.in. w Peru, jest to prawdopodobnie dominujący wariant koronawirusa SARS-CoV-2.

Wariant nigeryjski (B.1.525)

Wariant nigeryjski koronawirusa SARS-CoV-2 – znany również jako B.1.525 – ma inne pochodzenie niż szczepy wykryte w Wielkiej Brytanii czy RPA. Nie jest tak zaraźliwy i na razie nie ma dowodów na to, by wpływał na cięższy przebieg COVID-19. Mimo to budzi niepokój, bo sytuacja epidemiologiczna w Nigerii jest bardzo zła. O nowym szczepie (wariancie) poinformował John Nkengasong, dyrektor afrykańskiego CDC. Dodał, że wiedzę o tym szczepie oparto na dwóch lub trzech sekwencjach genetycznych. Niejasny jest też potencjalny wpływ nowej mutacji koronawirusa na powstałe już szczepionki. Przypuszcza się, że wariant ten, również zawierający mutację E484K, jest bardziej zaraźliwy i być może bardziej odporny na szczepionki.

Wariant filipiński (P.3)

W lutym 2021 r. na Filipinach w zsekwencjonowanych próbkach pobieranych od pacjentów zaczęto wykrywać mutacje E484K i N501Y. Nowy wariant koronawirusa nazwano P.3. Jest on bliski odmianie P.1, czyli wariantwi brazylijskiemu. W połowie marca dwie infekcje tym wariantem stwierdzono w Wielkiej Brytanii. Ta odmiana dotarła również do Japonii.

Czy te mutacje mogą ograniczyć skuteczność szczepionek przeciwko COVID-19?

Czy opracowane szczepionki przeciwko COVID-19 będą skuteczne także w przypadku wspomnianych powyżej mutacji? Zdaniem naukowców, szczep brytyjski i jego mutacje w obrębie białka nie wpłyną na skuteczność szczepionek (potwierdziły to badania firmy Pfizer). Inaczej jest w przypadku wariantu południowoafrykańskiego i brazylijskiego. Mutacje, jakie zaszły w tym patogenie, głównie dotyczące białka wirusa, i mogą sprawić, że będzie on mniej podatny na odpowiedź immunologiczną organizmu. Jednak nie ma na to stuprocentowych dowodów. Badania wciąż trwają.