Zamknij

Komu najbardziej zagraża wariant Delta? Naukowcy już to wiedzą

12.07.2021
Aktualizacja: 12.07.2021 10:35
Wariant Delta koronawirusa: komu najbardziej zagraża?
fot. ADITYA AJI/AFP/East News

Wariant Delta to obecnie najbardziej niebezpieczna odmiana koronawirusa SARS-CoV-2. Odpowiada już za większość zakażeń w kilkudziesięciu krajach. Dla kogo ten wariant jest najbardziej niebezpieczny? Już wiadomo!

Wariant Delta to obecnie najbardziej zaraźliwy wariant koronawirusa SARS-CoV-2, znany jako wariant indyjski (został on odkryty w tym kraju w grudniu 2020 r., stąd jego robocza nazwa). Jest on już obecny w prawie 100 krajach na całym świecie, również w Polsce. Wariant ten przyczynił się do ogromnej fali zachorowań w Indiach, jest przyczyną niemal wszystkich nowych przypadków zachorowań w Wielkiej Brytanii, a także 90 proc. w Izraelu. Odpowiada również za ponad połowę nowych infekcji w USA oraz w Rosji, 40 proc. we Francji, ponad 20 proc. we Włoszech. Według danych portugalskiego ministerstwa zdrowia w Lizbonie 70 proc. sekwencjonowanych przypadków przypada na Deltę.

Wariant Delta jest najbardziej zaraźliwy

Wariant Delta (B.1.617.2) – zdaniem badaczy – jest od 40 do 60 proc. bardziej zaraźliwy niż wariant Alfa ( wariant brytyjski), który z kolei jest o połowę bardziej zaraźliwy od pierwotnej odmiany koronawirusa, który pojawił się w Chinach pod koniec 2019 r. To złe wieści, zwłaszcza dla osób niezaszczepionych. Zdaniem naukowców, wariant Delta ze względu na swoją zaraźliwość najbardziej niebezpieczny jest dla osób niezaszczepionych lub zaszczepionych częściowo (np. tylko jedną dawką preparatu dwudawkowego). Wiąże się również z wyższym ryzykiem ciężkiego przebiegu COVID-19 i hospitalizacji z powodu tej choroby.

– Wariant Delta jest szybszy, sprawniejszy i skuteczniej działa niż poprzednie warianty – ostrzegał pod koniec czerwca 2021 r. dr Mike Ryan ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i dodał, że w dość krótkim czasie wariant Delta stanie się dominującą odmianą tego wirusa na świecie.

Wiele osób bagatelizuje Deltę i nie chce się szczepić

Niestety nadal wiele osób na całym świecie bagatelizuje ryzyko związane z koronawirusem SARS-CoV-2, a pod wpływem ruchów antyszczepionkowych rezygnuje ze szczepienia przeciwko temu patogenowi. Tymczasem szczepionki przeciwko COVID-19 są obecnie jedyną skuteczną  ochroną przeciwko tej chorobie. W większości przypadków chronią przed zarażeniem, a jeśli nawet dojdzie do zarażenia, to układ odpornościowy radzi sobie z wirusem, nie pozwalając mu się namnożyć w organizmie.

Potwierdzają to badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii. Wykazały one, że pełne szczepienie jest skuteczne w 81 proc. przeciwko szczepowi Delta, ale może być nieco mniej skuteczne po jednej dawce. Dla porównania w przypadku koronawirusa SARS-CoV-2 odnalezionego w Chinach skuteczność szczepionek szacuje się na poziomie 93-97 proc., w przypadku wariantu Alfa (wariant brytyjski) ta skuteczność wynosi 87 proc. Z kolei jedna dawka zapewniła 33 proc. ochrony przed objawowym przebiegiem infekcji, wywołanej przez wariant Delta, w porównaniu z 51-proc. ochroną w przypadku infekcji wywołanej przez Alfę. Oznacza to, twierdzi – Financial Times – że pojedyncza dawka jest o 35 proc. mniej skuteczna przeciwko Delcie.

Odporność populacyjna jedyną szansą?

Im dłużej koronawirus SARS-CoV-2 krąży w populacji, tym bardziej mutuje. Jednym sposobem, by go zatrzymać, są szczepienia, jak największej liczby osób. Tak, by otrzymać odporność populacyjną. W przypadku pierwotnej postaci koronawirusa próg odporności zbiorowej szacowano na 60-70 proc. populacji, ale dla wariantu Delta może on wynosić ok. 90 proc. Żaden kraj zachodni nie zbliżył się jeszcze do tego progu. W Izraelu zaledwie 61 proc. ludności zaszczepiono dwiema dawkami szczepionki, w Wielkiej Brytanii 51 proc., w USA 48 proc., w Polsce 47,5 proc., we Francji 44 proc., a w Niemczech 43 proc.

Ozdrowieńcy nie są bezpieczni

Niestety przechorowanie COVID-19 nie wystarcza. Dowiedli tego francuscy naukowcy. Sprawdzili na niezaszczepionych ozdrowieńcach, jak dobrze przeciwciała wytwarzane przez infekcję działają na Deltę w porównaniu z tymi powstałymi po zaszczepieniu. Okazuje się, że przeciwciała osób, które przeszły zakażenie koronawirusem, nie radziły sobie z Deltą tak dobrze, jak pojedyncza dawka preparatu Pfizer-BioNTech lub AstraZeneca. Wyniki swoich badań opublikowali w magazynie "Nature" 8 lipca 2021 r.

Ale wariant Delta nie jest jedynym zagrożeniem. Obecnie WHO uznaje za tzw. warianty alarmowe (Variants of Concern, VOC):

  • wariant brytyjski Alfa (B.1.1.7 z odmianami),
  • wariant południowoafrykański Beta (B.1.351 z odmianami),
  • wariant brazylijski Gamma (P1 z odmianami),
  • wariant indyjski Delta (B.1.617.2 z odmianami).

Kolejne cztery warianty, Eta, Jota, Kappa i Lambda sklasyfikowane są jako tzw. warianty zainteresowania (VOI, Variants of Interest).

Źródło: Financial Times/ Nature/ PAP