Zamknij

Niepokojące słowa lekarza: "Część osób może z tym deficytem zostać"

25.03.2021 15:09
Utrata węchu i smaku w COVID-19
fot. Shutterstock

Utrata węchu i smaku w COVID-19 to zaburzenie, które znacząco wpływa na obniżenie jakości życia. "Mały procent osób może z tym deficytem zostać" - powiedział prof. Konrad Rejdak w rozmowie z Radiem ZET.

Utrata węchu i smaku w COVID-19 jest zupełnie inna niż w pozostałych infekcjach. To nie wynik zatkanego nosa, który tłumi doznania, ale paraliż komórek nerwowych w nosie, które odpowiadają za przewodzenie bodźców. Pacjenci przechodzą zakażenie koronawirusem łagodnie, a potem miesiącami zmagają się ze skutkami " długiego covid".

Utrata węchu i smaku w COVID-19

- Nie ma dnia, żeby nie konsultował osób, które przychodzą do neurologa, podając liczne objawy po fakcie. Przeszedłem COVID-19 całkiem nieźle, ale od pięciu miesięcy nie mam węchu - opowiadał prof. Konrad Rejdak w porannej audycji "Gość Radia ZET".

Ekspert poinformował, że niestety nie ma cudownych metod na przywrócenie węchu i smaku. Co gorsza, zdaniem neurologa, mały procent osób może z tym deficytem zostać. "Mamy takie doświadczenia niestety z innych chorób wirusowych" - poinformował prof. Rejdak.

Gość Radia ZET przyznał, że historie pacjentów są bardzo przykre. "Młoda matka, która gotuje dla dziecka posiłki, nie może sprawdzić, czy jest to smaczne. To jest straszliwe zaburzenie jakości życia" - zaznaczył.

Dodał jednak, że są pewne działania wspomagające - preparaty witaminowe czy stymulacja węchu - które dają nadzieję na regenerację komórek przewodzących bodźce w nosie. "Taki rodzaj rehabilitacji, bodźcowanie różnymi zapachami, może dawać efekty" - powiedział prof. Konrad Rejdak w Radiu ZET.

Trening zapachowy (olfaktoryczny) - znajdziesz tutaj

Posłuchaj podcastu