Superroznosiciel w chórze. 50 śpiewaków z koronawirusem

20.05.2020
Aktualizacja: 20.05.2020 11:39
Superroznosiciel w chorze zaraził ponad 50 kompanów
fot. Shuetterstock

"Superroznosiciel" w chórze zaraził koronawirusem ponad 50 kompanów. To historia "ku przestrodze" - podkreślają lekarze.

"Superroznosiciel" to osoba, która w trakcie epidemii zaraża niewspółmiernie więcej osób niż pozostali. Jeden z takich "superroznosicieli" mieszka nieopodal Seattle i jest zapalonym chórzystą. Dowiedz się, jak zakończyła się feralna próba.

Superroznosiciel w chórze

"Superroznosiciel" z chóru Skagit Valley Chorale w Mount Vernon nieopodal Seattle zaraził aż 87 proc. chórzystów. Feralna próba odbyła 10 marca, dwa tygodnie przed wydaniem przez Waszyngton oficjalnego zakazu zgromadzeń. Śpiewacy spędzili razem ponad dwie godziny. Średnia wieku chórzystów wynosiła 69 lat.

Śledztwo epidemiologiczne wykazało, że uczestnicy chóru pomagali ustawiać krzesła, podjadali też ciasteczka i pomarańcze.

Nie wiadomo, czy koronawirus rozprzestrzenił się poprzez krople pozostające na przedmiotach, czy podczas samego śpiewania. Infekcję potwierdzono u 52 z 69 członków chóru. Dwie osoby zmarły.

Superroznosiciel - Korea

"Superroznosiciel z Seattle" to nie jedyny chory, który koronawirusem SARS-CoV-2 zaraził niewspółmiernie więcej osób niż pozostali.

W połowie lutego w jednym z kurortów narciarskich we francuskich Alpach koronawirusem zaraziło się 11 turystów od Anglika, który przez Francję wracał do kraju z konferencji w Singapurze.

Innym "superroznosicielem" w trakcie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 był przywódca sekty Kościół Jezusa z Korei Południowej, Lee Man-hee, który podczas praktyk religijnych zaraził prawie 40 osób.

Również w Korei Południowej, na warsztatach zumby prowadzonych przez blisko 30 instruktorów 5 lutego w Cheonan, zaraziło się 112 osób.

Natomiast w Chicago klaster 16 przypadków koronawirusa i trzech zgonów przypisano przyjęciu urodzinowemu i pogrzebowi.

Kto to jest superroznosiciel?

Naukowcy z London School of Hygiene and Tropical Medicine twierdzą, że nawet jedna na 10 osób zakażonych koronawirusem może zarażać więcej osób od pozostałych. Według badaczy, aż 80 proc. infekcji może pochodzić od niewielkiej grupy "superroznosicieli", dlatego tak ważne jest śledzenie kontaktów. W niektórych krajach w tym celu powołano nawet specjalne zespoły "śledczych epidemicznych".

Zdaniem wybitnego epidemiologa Adama Kucharskiego z London School of Hygiene and Tropical Medicine, termin "superroznosiciel" odnosi się jednak nie tyle do cech osobniczych danego chorego, ale do niefortunnego zbiegu zdarzeń.

Zgodnie z wynikami najnowszych badań, koronawirus może wnikać przez usta, nos, oczy i rozprzestrzeniać się nawet podczas rozmowy, dlatego tak ważne jest zachowanie dystansu społecznego (2 metry) oraz noszenie maseczek ochronnych (do odwołania).

Aktualne zalecenia Ministerstwa Zdrowia znaleźć można TUTAJ>>

Źródło: dailymail.co.uk