Zamknij

Reinfekcje COVID-19: czy są łagodniejsze i czy wzmacniają odporność?

17.02.2022
Aktualizacja: 17.02.2022 11:50

Coraz więcej osób przechodzi ponowne zakażenie koronawirusem i wywoływaną przez niego chorobę COVID-19. Jak przebiega reinfekcja COVID-19 i czy jest to zjawisko powszechne? Wyjaśnia prof. Paul Hunter z University of East Anglia.

Reinfekcja COVID-19
fot. AP/Associated Press/East News
  1. Jak często dochodzi do reinfekcji?
  2. Dlaczego dochodzi do reinfekcji COVID-19?
  3. Czy reinfekcje COVID-19 są łagodniejsze w przebiegu?

Oficjalnie pierwszy przypadek reinfekcji COVID-19 został zdiagnozowany w Hongkongu u 33-letniego mężczyzny. Pierwszą infekcję zdiagnozowano u niego 26 marca 2020 r., kolejną 142 dni później. Pojawienie się kolejnych przypadków reinfekcji COVID-19 było tylko kwestią czasu. Naukowcy na całym świecie zastanawiają się, dlaczego przechorowanie tej choroby, a także zaszczepienie się przeciwko niej, nie chroni wszystkich przed ponowną infekcją.

O wytłumaczenie tego zjawiska pokusił się prof. Paul Hunter, ekspert chorób zakaźnych, specjalizujący się w Mikrobiologii Medycznej i Wirusologii. Na łamach "The Conversation" wyjaśnił zjawisko reinfekcji COVID-19, próbując przybliżyć to zagadnienie na danych populacyjnych Wielkiej Brytanii.

Jak często dochodzi do reinfekcji?

Jak często dochodzi do ponownego zakażenia koronawirusem? Zdaniem badacza bardzo trudno to ustalić z kilku powodów. Po pierwsze, wiele osób nie testuje się, a więc oficjalne dane dostępne na stronach rządowych są mocno niedoszacowane. Po drugie, są spore rozbieżności w definicji reinfekcji COVID-19. Niektóre instytucje uważają, że za reinfekcje można uznać kolejne zakażenie koronawirusem pojawiające się co najmniej 90 dni po pierwszym zakażeniu, oczywiście potwierdzone testem. Inne ten czas wydłużają nawet do 120 dni.

Dla przykładu w Polsce od 4 marca 2020 r. koronawirusa SARS-CoV-2 zdiagnozowano u 5 495 315 osób, z czego u 34 763 osób jest to ponowne zakażenie (dane z 17.02.2022 r.). Specjaliści podkreślają, że ta liczba jest co najmniej kilkukrotnie zaniżona.

Podobnie jest w Wielkiej Brytanii za reinfekcję COVID-19 uważa się zakażenie, potwierdzone pozytywnym wynikiem testu, pojawiające się po ponad 90 dniach (Biuro Statystyk Krajowych, czyli ONS, uważa nawet, że po 120 dniach) od ostatniej infekcji. Według tej definicji do reinfekcji COVID-19 doszło u 620 000 osób na ponad 15 milionów łącznych infekcji COVID-19. Co ciekawe, wskaźnik ponownych zakażeń wzrósł 15-krotnie po pojawieniu się Omikrona i obecnie reinfekcje w Wielkiej Brytanii stanowią około 10 proc. wszystkich infekcji zgłoszonych w Anglii, w porównaniu do zaledwie 1 proc. w listopadzie 2021 roku.

"Ta liczba (chodzi o oficjalną liczbę reinfekcji w UK – przyp. red.) jest znaczącym niedoszacowaniem. 90- lub 120-dniowa przerwa bez wątpienia pominie niektóre reinfekcje, które pojawią się wcześniej" – napisał prof. Paul Hunter i dodał: "Ponadto, wydaje się, że prawie połowa pierwotnych infekcji nigdy nie była zdiagnozowana. W związku z tym wiele reinfekcji prawdopodobnie zostanie błędnie zaklasyfikowanych jako pierwotne. Ponadto, jeśli reinfekcje są ogólnie łagodniejsze, wyższy odsetek prawdopodobnie nie zostanie zdiagnozowany".

Dlaczego dochodzi do reinfekcji COVID-19?

Zdaniem prof. Paula Huntera odpowiedź na to pytanie, jest bardzo prosta: nasza odporność nie wystarcza, by zapobiec zakażeniu. Przyczyn tego zjawiska może być wiele, np.:

  1. Możemy wskutek współwystępowania innych chorób mieć obniżoną odporność lub mogła ona osłabnąć od ostatniego zakażenia czy szczepienia (stąd konieczność stosowania dawek przypominających).
  2. Nowe warianty wirusa, takie jak Delta czy Omikron, z powodu swoich mutacji mogą być mniej rozpoznawalne przez nasz układ immunologiczny, co oznacza, że "omijają" go, namnażając się w organizmie.
  3. Koronawirus SARS-CoV-2 wnika zwykle do organizmu przez nos i gardło, a odporność błony śluzowej w tych narządach jest stosunkowo krótkotrwała w porównaniu z odpornością ogólnoustrojową całego organizmu.

Oczywiście tych powodów może być więcej. Na naszą odporność wpływają również czynniki środowiskowe (np. zanieczyszczenia, przewlekły stres), a także niedobory w organizmie.

Czy reinfekcje COVID-19 są łagodniejsze w przebiegu?

Szczepienia przeciwko COVID-19 chronią przed ciężkim przebiegiem tej choroby, a co za tym również przed śmiercią. Zostało to potwierdzone w wielu badaniach. Wiadomo, że pierwotne infekcje u osób zaszczepionych, które mają pewną odporność na COVID-19, są generalnie mniej poważne niż pierwotne infekcje u osób nieszczepionych, niemających żadnej odporności. To dlatego wskaźniki hospitalizacji są niższe wśród osób zaszczepionych. Prawdopodobnie ten sam mechanizm działa w przypadku reinfekcji, choć to nie zostało potwierdzone. Zdaniem lekarzy, przechorowanie COVID-19 oraz zaszczepienie się przeciwko tej chorobie, daje największą ochronę przed ciężkim przebiegiem infekcji, jak i przed ponownym zarażeniem.

Jednak to, czy zostaniemy ponownie zarażeni i jak przejdziemy to zakażenie, zależy też od innych czynników związanych z naszym zdrowiem, m.in. od tego, czy cierpimy na jakieś dodatkowe choroby przewlekłe lub mamy jakieś niedobory w organizmie. Istotne jest również to, jak długo przebywaliśmy, i w jakich warunkach, z osobą zarażoną (im dłuższy kontakt i ekspozycja na ten patogen, tym większa szansa na ponowne zakażenie i rozwój infekcji). Znaczenie ma również to, jakim wariantem koronawirusa zostaliśmy zarażeni.

Według ONS, reinfekcje wywołane wariantem Alfa powodowały objawy tylko w 20 proc. przypadków, podczas gdy reinfekcje wariantem Delta powodowały objawy w 44 proc. przypadków, a Omikrona w 46 proc. Ponadto, osoby ponownie zarażone wariantem Alfa były znacznie mniej narażone na wystąpienie objawów po raz drugi w porównaniu z pierwotną infekcją. W przypadku reinfekcji wariantem Omikron częstość objawów była mniej więcej taka sama w przypadku reinfekcji i pierwotnej infekcji.

Przytaczając te dane, prof. Paul Hunter przestrzega przed wyciąganiem zbyt pochopnych wniosków: "Wiemy, że nasilenie COVID różni się w zależności od wariantu. Jednak trudno jest odróżnić, jak duża część powyższej różnicy wynika z różnej siły wariantów, a ile z poziomu odporności na COVID-19 z wcześniejszej infekcji i szczepień u ludzi w tym czasie. Pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi, dotyczy tego, czy zakażenie omikronem u osoby nieszczepionej jest mniej poważne, jeśli ta osoba była już zarażona".

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: "COVID reinfections: are they milder and do they strengthen immunity?", Paul Hunter, The Conversation