Zamknij

Przed nami bardzo ciężki sezon grypowy. Eksperci alarmują: spadła odporność

12.09.2022 12:17

Tej jesieni szczególnie warto zaszczepić się przeciw grypie. Lekarze ostrzegają, że w ciągu ostatnich dwóch lat znacznie spadła odporność populacyjna na grypę. Według ekspertów w najbliższych tygodniach zachorowań może być wyjątkowo dużo i dotyczy to osób w każdym wieku.

Eksperci ostrzegają przed grypą: w tym roku jeszcze więcej zachorowań
fot. Shutterstock

Szczepienia przeciwko grypie właśnie się rozpoczynają. W tym roku szczepionki dostępne są w aptekach, w cenie 21,83 zł. Niektóre grypy zwolnione są z tej opłaty.
– W tym roku zrezygnowaliśmy z zakupu szczepionek przez budżet państwa. Szczepionki będą normalnie dostępne w aptekach i refundowane dla pacjentów w wieku 75+ i kobiet w ciąży, a częściowo refundowane w wysokości 50 proc. dla pacjentów 65+ i z chorobami przewlekłymi oraz dla dzieci – powiedział na konferencji w ministerstwie zdrowia wiceminister Maciej Miłkowski.

Jak wskazują eksperci, tej jesieni czeka nas wyjątkowo dużo zachorowań. Szczepionka to najlepszy sposób, by się chronić. Szczepienia przeciw grypie zapobiegają zachorowaniom w 40‒70 proc. w zależności od sezonu grypowego i populacji osób szczepionych. Chroni również przed groźnymi powikłaniami, co jest szczególnie ważne u osób starszych i najbardziej narażonych na infekcje oraz cierpiących na inne schorzenia, takie jak cukrzyca czy choroby sercowo-naczyniowe. Bardzo ważne jest też szczepienie najmłodszych.

Kiedy najlepiej się zaszczepić?

Lekarze zaznaczają, że oprócz dorosłych powinno się szczepić dzieci. Chociaż zachorować na grypę można przez cały rok, a szczyt zachorowań obserwuje się w naszym kraju w lutym i marcu, znaczny wzrost może nastąpić już w grudniu.

Specjaliści zalecają zatem, żeby się zaszczepić na przełomie lata i jesieni lub wczesną jesienią. A najważniejsze, żeby się w ogóle zaszczepić, bo to najlepsza ochrona przed zakażeniem, które, podobnie jak COVID-19, może powodować groźne powikłania.

–  W tym sezonie zachorowań może być wyjątkowo dużo, co właśnie obserwujemy na półkuli południowej. Dlatego powinniśmy się szczepić, aby przygotować się na sezon grypowy –  przekonuje dr n. med. Bożena Jachimczak z Krakowa. Tłumaczy, że w ostatnich dwóch latach zachorowań na grypę było mniej i mogła spaść odporność populacyjna przeciwko tej infekcji.

Lekarze apelują do rodziców

Polski Program Szczepień Ochronnych zaleca powszechne szczepienia przeciwko grypie, a Główny Inspektor Sanitarny rekomenduje, aby szczepić dzieci już od 6. miesiąca życia.

Niezależnie od tego pediatrzy, epidemiolodzy, pulmonolodzy, lekarze rodzinni oraz pielęgniarki i położne – wystosowali z ramienia Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy (OPZG) rekomendacje zmian systemowych oraz apel do rodziców, aby zaszczepili swoje dzieci przeciwko grypie.Według OPZG dzieci chorują na grypę trzykrotnie częściej niż dorośli. Stanowią też główne źródło zakażenia wirusem grypy dla swojego otoczenia. Zaszczepienie już co piątego dziecka, mogłoby zmniejszyć występowanie grypy w całej populacji o połowę.

– Rozwiązaniem mogłaby być realizacja szczepień przeciwko grypie w szkołach. Wymagane jest zatem wprowadzenie zmian systemowych, które by na to pozwoliły – uważają eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.

Dzieci można obecnie zaszczepić tylko w placówkach leczniczych. Przed szczepieniem dziecko musi odbyć kwalifikację lekarską w placówce zdrowotnej, trzeba uzyskać receptę, a następnie zakupić szczepionkę dla dziecka w aptece i wrócić do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Samo szczepienie jest darmowe, jedyny koszt to opłacenie szczepionki.

W poprzednim sezonie 2021/22 przeciw grypie zaszczepiło się 7 proc. Polaków. Choć w porównaniu z poprzednimi latami obserwuje się większe zainteresowanie szczepionką, nadal liczba zaszczepionych osób jest znacznie niższa niż w rajach Europy Zachodniej.

Szczepionki przeciw grypie nie wywołują grypy. Preparaty stosowane u osób dorosłych zawierają nieaktywne cząstki wirusa grypy lub tylko jego białka powierzchniowe. Po przyjęciu szczepienia możemy przez krótki czas zaobserwować pogorszenie samopoczucia, jednak są to typowe odczyny poszczepienne, które nie oznaczają rozwoju choroby.

Autor: PAP/ Zbigniew Wojtasiński