Zamknij

Osocze ozdrowieńców pomaga leczyć COVID-19? Nie w każdym przypadku

Alicja Bartosiak
06.10.2021 14:20
Osocze ozdrowieńców pomaga leczyć COVID-19? Nie w każdym przypadku
fot. Shutterstock

Osocze ozdrowieńców pomaga leczyć COVID-19. Istnieją jednak wyjątkowe sytuacje, w których ta metoda nie działa. Według najnowszych badań, leczenie osoczem nie sprawdza się w krytycznym przebiegu wirusa.

Osocze to składnik krwi, który może być pobierany od ozdrowieńców i przetaczany chorym. Wykorzystuje się je w przypadku hemofilii, oparzeń, chorób wątroby, obrzęków mózgu, wodobrzusza czy wstrząsów. Osocze znane jest medycynie od XIX wieku, kiedy stosowano je w leczeniu odry, grypy, polio, zakażenia wirusem Ebola i innych niebezpiecznych schorzeń.

Osocze ozdrowieńców w leczeniu COVID-19

W pierwszych miesiącach pandemii COVID-19 to właśnie ta stara metoda dawała największą nadzieję na skuteczne leczenie. Pacjentów leczono za pomocą przeciwciał z surowicy krwi osób, które przeszły zakażenie.Teraz międzynarodowy zespół badawczy ostatecznie podważa skuteczność tej metody. Naukowcy przeprowadzili duże badanie kliniczne, które wykazało, że osocze rekonwalescentów jest całkowicie nieskuteczne w leczeniu COVID-19 u krytycznie chorych pacjentów

Jak mówi prof. Bryan McVerry, jeden z autorów omawianej publikacji – Istniały pewne biologicznie wiarygodne powody, aby na początku pandemii, kiedy setki tysięcy ludzi zachorowały, a żaden lek nie został jeszcze odkryty, rozważyć użycie osocza ozdrowieńców. Niestety zaczęto je podawać albo poza badaniami klinicznymi, albo w badaniach, które nie koncentrowały się na krytycznie chorych pacjentach. Obie te sytuacje spowalniały wyciągnięcie opartych na dowodach wniosków, czy to rzeczywiście działa – dodaje profesor.

I dopiero teraz, dzięki uzyskanym przez nas wynikom, można położyć kres stosowaniu tej metody u najpoważniej chorych pacjentów z COVID-19. Zamiast tego skoncentrujmy się na terapiach, o których wiemy, że działają, a także na opracowywaniu i testowaniu lepszych – wyjaśnia profesor Bryan McVerry.

Podawanie osocza est bezcelowe w ciężkim przebiegu COVID-19

Badanie, które doprowadziło do takich wniosków, prowadzono w ramach większego badania REMAP-CAP, które obejmuje tysiące pacjentów w setkach szpitali na całym świecie. Celem badania jest określenie, jaka metoda leczenia koronawirusa jest najlepsza w różnych grupach pacjentów. Do tej pory badanie wykazało np., że niedrogie sterydy są skuteczne w pomocy pacjentom w stanie krytycznym, podczas gdy leki rozrzedzające krew pomagają tym umiarkowanie chorym.

W części REMAP-CAP dotyczącej osocza ozdrowieńców wzięło udział ponad 2 tysiące dorosłych osób hospitalizowanych z powodu ciężkiego COVID-19. Zostali oni losowo przydzieleni do grupy otrzymującej osocze bądź nie. Naukowcy obserwowali, czy prawdopodobieństwo przeżycia co najmniej 3 tygodni bez konieczności podłączenia aparatury medycznej (takiej jak respirator), różni się w zależności od tego, czy chorzy są leczeni osoczem, czy nie. Okazało się, że w przypadku krytycznie chorych pacjentów osocze nie daje żadnych efektów.

Dlaczego osocze nie pomaga krytycznie chorym pacjentom?

Naukowcy nie są w stanie na razie wytłumaczyć, dlaczego osocze rekonwalescencyjne nie poprawia wyników u większości krytycznie chorych pacjentów.

– Może być tak, że pacjenci z upośledzonym układem odpornościowym, którzy nie są w stanie uzyskać skutecznej odpowiedzi immunologicznej, mogą czerpać pewne korzyści z przeciwciał obecnych w osoczu krwi ozdrowieńców, szczególnie we wczesnym stadium choroby. Wymaga to dodatkowego dochodzenia. – wyjaśnia prof. Lise Estcourt, dyrektorka brytyjskiej National Health Service Blood and Transplant Clinical Trials Unit.

Jak mówi współautor badania dr Derek Angus – Spekulujemy, że może to być połączenie zbyt małej ilości jakościowych przeciwciał w osoczu oraz tego, że u krytycznie chorych osób niekontrolowana odpowiedź zapalna jest już zbyt zaawansowana, aby dało się odwrócić bieg wydarzeń. Nadal nie wykluczamy, że osocze pomaga ludziom we wcześniejszych stadiach choroby, chociaż prawdopodobnie tak nie jest – dodaje

Źródło: PAP