Zamknij

Ten czynnik odpowiada za ciężki przebieg COVID-19. Można go wykryć w badaniu krwi

20.08.2021
Aktualizacja: 20.08.2021 07:45
Ratownicy z pacjentem
fot. AP/Associated Press/East News

Naukowcy odkryli kolejną przyczynę, która odpowiada za ciężki przebieg COVID-19. To bardzo ważne odkrycie, bo za pomocą prostego badania krwi można wskazać osoby, które są szczególnie narażone na krytyczny przebieg tej choroby.

Wrodzone nieprawidłowości funkcjonowania układu immunologicznego to jedna z przyczyn odpowiadających za krytyczny przebieg COVID-19 – taka jest konkluzja badań przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół naukowców. Brali w nich udział również polscy badacze.

Do tej pory uważano, że najważniejszym czynnikiem ciężkiego przebiegu COVID-19 jest zaawansowany wiek pacjentów, zwłaszcza u mężczyzn. Jednak na tę chorobę zapadają również ludzie młodzi. Dlaczego tak się dzieje? Jakie jeszcze inne czynniki mają wpływ na przebieg choroby?

Winne przeciwciała neutralizujące interferony?

Na pewien trop wpadli naukowcy z Międzynarodowego Konsorcjum Badawczego COVID-19 Human Genetic Effort. Z ich obserwacji wynika, że na ciężki przebieg COVID-19 mają wpływ pewne wrodzone nieprawidłowości funkcjonowania układu immunologicznego, związane z odpowiedzią wykorzystującą interferony typu I. We krwi niektórych pacjentów z ciężkim przebiegiem COVID-19 (dokładnie u 15 proc. badanych chorych) wykryto autoprzeciwciała neutralizujące pewne typy IFN I. Wielu chorych miało je w bardzo wysokim stężeniu. W grupie osób powyżej 80 lat wykryto je u ponad 20 proc. badanych. Co ciekawe, zmiany te występowały głównie u mężczyzn, którzy stanowili aż 95 proc. wśród badanych osób, u których wykryto tę nieprawidłowość. Takich przeciwciał nie wykazały badania u ani jednej osoby z grupy przechodzącej COVID-19 łagodnie lub bezobjawowo.

Interferony to niewielkie białka naszego układu immunologicznego, mające kluczową rolę w odpowiedzi na wirusy, w tym również wirus SARS-CoV-2 – wyjaśnia dr Paweł Zawadzki z MNM Diagnostics i dodał, że produkcja tych specyficznych autoprzeciwciał jest niewątpliwie uwarunkowana genetycznie i rozpoczyna się prawdopodobnie już w dzieciństwie. U części pacjentów wykryto je we krwi jeszcze przed wystąpieniem u nich COVID-19.

Jakie to odkrycie ma znaczenie?

To odkrycie jest niezwykle ważne, bo może znaleźć od razu zastosowanie w praktyce klinicznej i pozwolić na szybkie wskazanie tych pacjentów, dla których COVID-19 może być szczególnie niebezpieczną chorobą. Poziom przeciwciał we krwi można oznaczyć bowiem w każdym nowoczesnym laboratorium diagnostycznym.  

– Wiadomo już, że osoby chore na pewną rzadką chorobę genetyczną, zwaną APS-1 (ang. autoimmune polyendocrine syndrome type 1), w której upośledzone jest działanie układu immunologicznego, również mają autoprzeciwciała przeciwko interferonom typu I, co sprawia, że ta grupa pacjentów może być szczególnie narażona na ciężki przebieg choroby COVID-19 – tłumaczy dr Paweł Zawadzki i dodaje: – Podobnie sytuacja wygląda wśród osób z wrodzonymi wadami interferonowej odpowiedzi immunologicznej (w tym zależnej od pewnych wariantów w genach TLR3 i TLR7, jak również działania komórek dendrytycznych).

Odkrycie naukowców daje częściową odpowiedź na pytanie, dlaczego ciężki przebieg COVID-19 występuje u osób młodych, a także u mężczyzn. W tym ostatnim przypadku winne są geny. Zdaniem autorów prac częściej występujący ciężki przebieg COVID-19 u mężczyzn może tłumaczyć fakt, że gen TLR7 jest na chromosomie X, a jego patogenne warianty skutkują upośledzoną odpowiedzią interferonową w przypadku niektórych infekcji wirusowych.

Odkrycia konsorcjum The COVID-19 Human Genetic Effort zostały już potwierdzone przez kolejne grupy badawcze z całego świata, m.in. z Amsterdamu, Lyonu, Madrytu czy z San Francisco. Wyniki badań zostały opisane na łamach „Science Immunology”. W badaniach uczestniczyli Polacy: zespół klinicystów z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, kierowany przez dra Zbigniewa Króla i naukowcy z poznańskiego start-upu naukowego MNM Diagnostics pod kierunkiem dra Pawła Zawadzkiego.

Źródło: PAP Wiktor Dziarmaga