Zamknij

Naukowcy: „magiczny próg” odporności zbiorowej na Deltę nie istnieje

11.08.2021 09:47
Odporność zbiorowa na Deltę jest niemożliwa
fot. PAP/EPA/DARREN ENGLAND

Brytyjscy naukowcy uważają, że osiągnięcie odporności zbiorowej na wariant Delta nie jest możliwe. Co więcej, jest duże prawdopodobieństwo, że wariant ten zmutuje w taki sposób, by jeszcze skuteczniej zakażać osoby zaszczepione. Na jakiej podstawie tak sądzą?

Wiadomości z Wielkiej Brytanii nie są dobre: osiągnięcie odporności zbiorowej na koronawirusa nie jest możliwe w przypadku wariantu Delta, bo wirus ten cały czas się rozprzestrzenia i zakażają się nim także w pełni zaszczepione osoby – oświadczyli brytyjscy badacze. Naukowcy odpowiadali na pytania o stan epidemii zadawane przez brytyjskich posłów z ponadpartyjnej grupy ds. koronawirusa.

Koronawirus gorszy niż niezwykle zakaźny wirus odry

Prof. Andrew Pollard, szef zespołu naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego, którzy opracowali szczepionkę produkowaną przez firmę AstraZeneca porównał zakaźność wariantu Delta i wirusa odry, jednej z najbardziej zaraźliwych chorób wieku dziecięcego.

– Problem z tym wirusem polega na tym, że on nie jest odrą. Jeśli 95 proc. ludzi zostało zaszczepionych przeciwko odrze, wirus nie może przenosić się w populacji. Jednak w przypadku koronawirusa widzimy bardzo wyraźnie, że wariant Delta nadal będzie zarażał osoby, które zostały zaszczepione, a to oznacza, że każdy, kto nie został zaszczepiony, w pewnym momencie zetknie się z wirusem – ocenił prof. Pollard. – Nie mamy niczego, co (całkowicie) powstrzyma transmisję, więc myślę, że jesteśmy w sytuacji, w której odporność zbiorowa nie jest możliwa i podejrzewam, że wirus stworzy nowy wariant, który będzie jeszcze lepszy w infekowaniu zaszczepionych osób – dodał.

Odporności zbiorowej na Deltę nigdy nie osiągniemy

Podczas spotkania z brytyjskimi parlamentarzystami w podobnym tonie wypowiadali się także inni naukowcy.

– Koncepcja odporności zbiorowej jest nieosiągalna, ponieważ wiemy, że infekcja będzie się rozprzestrzeniać w niezaszczepionych populacjach, a najnowsze dane sugerują, że dwie dawki to prawdopodobnie tylko 50 proc. ochrony przed infekcją – mówił Paul Hunter, profesor medycyny na University of East Anglia i ekspert w dziedzinie chorób zakaźnych.
Z kolei Devi Sridhar, profesor globalnego zdrowia publicznego na Uniwersytecie w Edynburgu, ostrzegła, że jest mało prawdopodobne osiągnięcie jakiegoś „magicznego progu”, po którym COVID-19 przestanie się rozprzestrzeniać.

Do niedawna liczono, że rosnąca liczba zaszczepionych mieszkańców Wielkiej Brytanii stworzy pierścień ochronny wokół populacji. Jeszcze w zeszłym tygodniu Wspólna Komisja Szczepień i Immunizacji (JVCI) podawała ten argument uzasadniając rekomendację, by rozpocząć szczepienie 16- i 17-latków.

Co to jest odporność zbiorowa?

Odporność zbiorowa, nazywana też odpornością stadną, to sytuacja, w której na tyle duża część danej populacji stała się odporna na zakażenie dzięki szczepieniom lub przejściu choroby, że pośrednio chroni ona osoby niezaszczepione.

Próg odporności zbiorowej (zbiorowiskowej), po osiągnięciu którego liczba nowych zakażonych zaczyna się zmniejszać, ma różną wartość w zależności od choroby. Na przykład w przypadku odry taki „próg bezpieczeństwa” wynosi aż 95 proc., dla krztuśca szacowany jest na 92-94 proc., błonicy i różyczki na 83-86 proc., świnki na 75-86 proc., co oznacza, że tyle osób w populacji musi być odpornych na daną chorobę, żeby nie doszło do zakażeń na większą skalę. W przypadku koronawirusa szacunki naukowców do tej pory były różne – od 60 do 80 proc. zaszczepionych osób w populacji.
W Wielkiej Brytanii w pełni zaszczepionych jest obecnie 75 proc. dorosłej populacji. W Polsce do dzisiaj w pełni zaszczepionych (dwudawkowym lub jednodawkowym preparatem) przeciwko COVID-19 jest nieco powyżej 48 proc. społeczeństwa.

Źródło: Zdrowie.radiozet.pl / PAP/Bartłomiej Niedziński (Londyn) / Szczepienia.pzh.gov.pl