Zamknij

Odporność u niezaszczepionych ozdrowieńców krótka. „Nie jest zerojedynkowa”

06.10.2021 11:09
Odporność u ozdrowieńców krótka
fot. Shutterstock

Naukowcy z Yale wykazali, że naturalne przechorowanie COVID-19 daje silną odporność na koronawirusa, ale trwa ona krócej, niż do tej pory sądzono. Niezaszczepieni ozdrowieńcy z dużym prawdopodobieństwem mogą więc szybko znów zarazić się SARS-CoV-2.

Od początku pandemii COVID-19 istniała duża niepewność co do tego, jak długo utrzymuje się odporność po naturalnym przechorowaniu zakażenia koronawirusem i co się stanie, kiedy ktoś, kto nie jest zaszczepiony, zostanie ponownie narażony na kontakt z SARS-CoV-2. Praca na ten temat ukazała się właśnie na łamach pisma „The Lancet Microbe”. To pierwsze na świecie badanie, które określa prawdopodobieństwo reinfekcji po naturalnym zakażeniu w sytuacji nieprzyjęcia szczepionki.

Ponowna infekcja u niezaszczepionych możliwa dość szybko

Zespół naukowców z Yale School of Public Health oraz University of North Carolina w Charlotte uzyskał jednoznaczną odpowiedź na to pytanie.

Ponowna infekcja u osoby niezaszczepionej może nastąpić już w ciągu trzech miesięcy po przechorowaniu albo nawet wcześniej – mówi prof. Jeffrey Townsend, główny autor badania. – Dlatego ci, którzy przeszli infekcję, i tak powinni zostać zaszczepieni. Sama infekcja zapewnia bowiem bardzo niewielką długoterminową ochronę przed kolejnym zakażeniem – twierdzi naukowiec.

Townsend i jego zespół przeanalizowali dane dotyczące reinfekcji i odpowiedzi immunologicznej w przypadku „bliskich krewnych” wirusa SARS-CoV-2, które powodują zwykłe przeziębienia. Zestawili je z podobnymi danymi dotyczącymi groźniejszych wirusów SARS-CoV-1 i MERS. Wykorzystując reguły ewolucyjne, mogli modelować ryzyko reinfekcji COVID-19 w czasie.

Odporność niestabilna, czas działa na niekorzyść ozdrowieńców

Analiza naukowców wykazała, że reinfekcje mogą się zdarzać (i faktycznie się zdarzają) bardzo szybko po wyzdrowieniu. Ich prawdopodobieństwo rośnie wraz ze spadkiem odporności (w wyniku upływu czasu, jaki minął od zakażenia) oraz w obecności nowych wariantów SARS-CoV-2.

– Mamy tendencję do myślenia o odporności w sposób zerojedynkowy: albo odporność jest, albo jej nie ma – tłumaczy dr Alex Dornburg, współautor publikacji. – Nasze badanie pokazuje, że zamiast tego powinniśmy bardziej skoncentrować się na ryzyku reinfekcji. W miarę pojawiania się nowych wariantów uzyskana na skutek poprzedniej infekcji odpowiedź immunologiczna słabnie i staje się mniej skuteczna w zwalczaniu wirusa. Osoby, które zostały naturalnie zakażone na początku pandemii, są coraz bardziej narażone na ponowne zakażenie. I to już w najbliższej przyszłości – wyjaśnia.

Model opracowany przez zespół Townsenda wykazuje uderzające podobieństwo między SARS-CoV-2 a endemicznymi koronawirusami (jeśli chodzi o ryzyko reinfekcji w czasie).
– Sytuacja jest taka, jak w przypadku zwykłych przeziębień: tu także co roku można zostać ponownie zarażonym tym samym wirusem – wyjaśnia Townsend. – Różnica polega jednak na tym, że COVID-19 okazał się znacznie bardziej śmiercionośny niż przeziębienie.

Natomiast dr Dornburg przewiduje, czy koronawirus zniknie czy zostanie z nami na dłużej. – Ze względu na zdolność SARS-CoV-2 do ewolucji i reinfekcji, COVID-19 prawdopodobnie zmieni się z choroby pandemicznej w chorobę endemiczną – wyjaśnia naukowiec.

Źródło: PAP/Katarzyna Czechowicz / http://dx.doi.org/10.1016/S2666-5247(21)00219-6