Zamknij

Z tymi objawami COVID-19 przyjmujemy najczęściej do szpitala – prof. Parczewski

11.10.2021
Aktualizacja: 11.10.2021 07:50
Chorzy na COVID-19 w szpitalu
fot. Pacjenci na oddziale covidowym/ Lukasz Solski/East News

Z jakimi objawami COVID-19 najczęściej trafiają  pacjenci do szpitala? Czy przebieg COVID-19 w czasie czwartej fali pandemii jest inny w porównaniu z poprzednimi? Na te pytania odpowiada prof. Miłosz Parczewski.

Duszność, gorączka, kaszel, spadki wysycenia krwi tlenem – z takimi objawami przyjmowani są do szpitali chorzy na COVID-19. O wiele rzadziej występuje utrata smaku i węchu  – wymienia prof. Miłosz Parczewski, naczelny lekarz ds. COVID-19 w szczecińskim szpitalu wojewódzkim i dodaje: – Mamy bardzo szeroki przekrój wiekowy pacjentów. W większości są to pacjenci niezaszczepieni lub częściowo zaszczepieni. Na przykład na oddziale mamy osoby starsze, które trafiają po zakażeniu z ognisk, na przykład po zakażeniach z sanatoriów. Mamy kilka osób w wieku 40-50 lat, to osoby niezaszczepione, zostały przyjęte z zapaleniem płuc. Widzimy u nich dość szybko postępujący stan zapalny.

Na razie – zdaniem eksperta – liczba hospitalizacji rośnie powoli, system spokojnie wchłania osoby chore.

– To nadal stan równowagi – część pacjentów zdrowieje, zwalniają łóżka, są przyjmowane inne osoby – tłumaczy prof. Parczewski i dodaje: – Jednak każde zwiększenie liczby pacjentów na oddziale zakaźnym wiąże się z ograniczeniami w dostępie do innych oddziałów.

Zdaniem eksperta, to dopiero początek czwartej fali. W okresie jesienno-zimowym liczba hospitalizowanych pacjentów będzie rosła. Jesień będzie też pierwszym testem wyszczepienia populacyjnego, czyli tego, jak szczepionka realnie chroni przed hospitalizacjami i zgonami w populacji. Ale już teraz widać, że szczepionki wielokrotnie zmniejszają ryzyko ciężkiego przebiegu choroby.

Stan zdrowia hospitalizowanych prof. Parczewski określa jako "średni i okresowo ciężki". Jednak trudno na tym etapie wskazać, czy są jakieś różnice w przebiegu pacjentów w porównaniu z przebiegiem w poprzednich falach

– Być może ten czas progresji do zapalenia płuc jest trochę krótszy, ale to nadal są zbyt małe próby, aby przeprowadzić taką analizę albo żeby dokładnie to określić. Dla nas kluczowe objawy są bardzo podobne: głównie chodzi o duszność, spadki wysycenia krwi tlenem – może jeszcze nie jest to niewydolność oddechowa, ale zaburzenia wymiany gazowej, które powodują, że płuca nie są w stanie odpowiednio natlenić krwi – wyjaśnił lekarz i dodaje, że u pacjentów nadal często występuje gorączka i kaszel, mniej osób niż w pierwszej fali traci węch i smak.

Prof. Parczewski podkreślił, że kluczowe jest przyjęcie dodatkowej dawki szczepionki przez osoby starsze i z niedoborem odporności, ponieważ choruje już część osób, które były najwcześniej zaszczepione.

– Już wiemy, że ta odporność zmniejsza się po 6-9 miesiącach – powiedział ekspert i zaapelował, by wrócić do przestrzegania najprostszych zasad: dystansu, używania masek, dbałości o to, aby przy objawach z górnych dróg oddechowych nie narażać innych.

– Przebywamy teraz częściej w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie chmury aerozolu wirusowego utrzymują się i można ulec zakażeniu w bliskim kontakcie – powiedział lekarz.

Źródło: PAP Elżbieta Bielecka