Superbakteria odporna na antybiotyki grasuje w polskich szpitalach

Monika Piorun
06.03.2018 14:48
Superbakteria odporna na antybiotyki grasuje w polskich szpitalach
fot. East News

W żadnym innym europejskim kraju nie odnotowano tylu przypadków szpitalnych zakażeń bakterią Klebsiella Pneumoniae New Dehli, co w Polsce. Badania genetyczne potwierdziły, że źródłem wszystkich infekcji był zarazek przywieziony w 2012 roku przez polskiego misjonarza z Tanzanii. W ciągu kilku lat sytuacja (szczególnie na oddziałach pediatrycznych) stała się na tyle poważna, że Rzecznik Praw Dziecka zwrócił się do GIS o przekazanie informacji na temat stale wzrastającej liczby zakażonych, zwłaszcza wśród dzieci.

Klebsiella pneumoniae NDM-1 lub New Delhi (ang. New Delhi metallo-beta-lactamase-1), to bakteria, której nazwa pochodzi od stolicy Indii, gdzie w 2008 roku po raz pierwszy spowodowała zakażenie układu moczowego u jednego z pacjentów i szybko rozprzestrzeniła się na innych terenach, m.in. w Pakistanie czy Bangladeszu. W Europie pojawiła się jeszcze tego samego roku za sprawą Szweda przebywającego wcześniej w hinduskim szpitalu. W 2009 roku brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu Cardiff potwierdzili, że wykryta u mężczyzny pałeczka zapalenia płuc Klebisiella pneumoniae NDM-1 zawiera nieznany dotąd „gen superodporności” na wszystkie dotąd znane antybiotyki, które wcześniej radziły sobie z unieszkodliwianiem podobnych zarazków. Zawdzięcza mu m.in. zdolność do produkcji enzymów rozkładających wszystkie leki (również te „ostatniej szansy”).

W 2010 roku w Belgii zmarła pierwsza osoba zakażona bakterią New Delhi. Skąd się wzięła w Polsce? Według ekspertów, którzy przeprowadzili badania genetyczne, wszystkie zidentyfikowane dotąd szczepy w naszym kraju pochodzą od bakterii, którą zidentyfikowano u polskiego misjonarza przebywającego wcześniej w Tanzanii. Zakażeniom sprzyja nieprzestrzeganie reżimu sanitarnego.

Zobacz także

Jakie choroby może powodować bakteria New Delhi?

  • zapalenie płuc
  • zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych
  • infekcje pęcherza moczowego
  • w skrajnych przypadkach może prowadzić do śmiertelnie niebezpiecznej sepsy

Choć drobnoustroje typu Klebisiella pneumoniae występują powszechnie na ludzkiej skórze, w jelitach czy w jamie ustnej i zwykle nie są dla nas groźne, to jednak w przypadku osłabionej odporności (w wyniku przewlekłej choroby, zabiegu operacyjnego, chemioterapii lub u osób starszych) stają się naprawdę niebezpieczne. To właśnie dlatego tak łatwo o infekcję w szpitalu, gdzie system immunologiczny pacjentów zwykle jest dużo bardziej osłabiony niż u osób zdrowych. Szacuje się, że szczep ten powoduje około 20 proc. szpitalnych zapaleń płuc oraz około 10 proc. pozaszpitalnych zapaleń płuc. 

Może bytować w organizmach osób, które wydają się zupełnie zdrowe. Dopiero podczas ataku, który zwykle występuje niespodziewanie, objawia się gorączką, bólem w klatce piersiowej, dusznościami czy napadem kaszlu (może się w nim pojawić krew lub ropna wydzielina). Pacjenci mogą odczuwać dreszcze, mieć "zimne poty", odczuwają bóle mięśni i są ogólnie osłabieni.

Jak się można zarazić bakterią New Dehli?

  • drogą kropelkową
  • drogą pokarmową
  • poprzez kontakt z zainfekowanymi powierzchniami (nawet glebą)
  • poprzez nieprzestrzeganie reżimu sanitarnego w szpitalach
Zrzut ekranu 2018-03-06 o 14.39.35

Bakteria Klebsiella pneumoniae/New Delhi, fot. Kwangshin Kim/East News

Rzecznik Praw Dziecka prosi służby sanitarne o wyjaśnienie w sprawie zakażeń New Delhi 

Sytuacja dotycząca gwałtownego wzrostu przypadków zakażeń bakterią New Delhi zaniepokoiła Marka Michalaka już w 2017 roku. Pod koniec listopada informował ówczesnego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła o rosnącej liczbie przypadków zakażeń szpitalnych bakterią Klebsiella pneumoniae.

Rzecznik przekonywał, że najczęściej wskazywanymi źródłami zakażenia byli nie tylko sami pacjenci, ale także osoby zatrudnione w szpitalach. Michalak ostrzegał, że zarazki mają możliwość transmisji przez „środowisko szpitalne” oraz „ręce personelu szpitalnego”.

Ministerstwo Zdrowia miało w odpowiedzi wyjaśnić, że choć zakażenia bakterią New Delhi notowane są w Polsce od 2012 roku, to „gwałtowny wzrost liczby skolonizowanych i zakażonych pacjentów” obserwowany jest dopiero od 2016 roku.

W 2017 roku najwięcej zakażonych zdiagnozowano na terenie województwa:

  • mazowieckiego,
  • podlaskiego,
  • warmińsko-mazurskiego.

Zobacz także

Resort zdrowia potwierdził epidemię New Delhi w polskich szpitalach

Ministerstwo Zdrowia miało potwierdzić w odpowiedzi skierowanej do Rzecznika Praw Dziecka, że:

Obecnie obserwowana jest epidemia ogólnokrajowa, badania molekularne wykonane dla dużej grupy szczepów wykazały rozprzestrzenianie się w Polsce pałeczek Kpneumoniae NDM (+) należących do pandemicznego klonu ST11.

Z najnowszych danych wynika z kolei, że w styczniu 2018 roku bakteria New Delhi została wykryta u 8 osób w kilku szpitalach oraz jednym hospicjum na terenie województwa pomorskiego. Zgodnie z przepisami dyrektorzy szpitali są zobowiązani do tego, by gromadzić wszystkie informacje o zakażeniach i przekazywać raporty o podejrzeniu lub wystąpienia ogniska epidemicznego do państwowego inspektora sanitarnego. Czy zawsze tak jest?

Niewystarczający reżim sanitarny w szpitalach i brak pełnej informacji o zakażonych

Marek Michalak zwraca uwagę, że z informacji, które do niego dotarły, w przypadku monitorowania sytuacji epidemiologicznej w kraju dochodzi do pewnych nieścisłości. Powołując się na konsultanta krajowego w dziedzinie epidemiologii, Rzecznik Praw Dziecka wskazał, że na kartach informacyjnych w szpitalach nie zawsze odnotowywane są informacje o tym, że dany pacjent jest nosicielem bakterii New Delhi.

Najbardziej niepokojąca dla Marka Michalaka sytuacja dotyczy oddziałów pediatrycznych, na których przebywają dzieci. W związku z tym zwrócił się do Głównego Inspektora Sanitarnego Marka Posobkiewicza z prośbą o przedstawienie oceny sytuacji związanej z występowaniem zakażeń szpitalnych bakteriami New Delhi oraz działań, które podjęto już w tym zakresie podczas prac nad projektem rozporządzenia w sprawie standardu organizacyjnego zapobiegania zakażeniom spowodowanym biologicznymi czynnikami chorobotwórczymi o szczególnej zjadliwości lub odporności na antybiotyki.

Zobacz także

źródło: Rzecznik Praw Dziecka: wystąpienie do GIS

_____

zdrowie.radiozet.pl/π