Zamknij

Nawracające infekcje COVID-19 postarzają układ odpornościowy. Co to znacza?

16.08.2022 09:58
Reinfekcje COVID-19 postarzają odporność. Wypowiedź wirusolożki
fot. Shutterstock

Ponowne zachorowanie na COVID-19 może mieć długotrwałe skutki. Prof. Szuster-Ciesielska ostrzega: powtarzające się infekcje SARS-CoV-2 mogą przyspieszać starzenie się naszej odporności. Co to dokładnie oznacza?

Nasz układ odpornościowy starzeje się w takim samym tempie, jak cały organizm.  Już po 60. roku życia można zaobserwować trwałe zmiany związane z tzw. immunostarzeniem. Osoby starsze szybciej tracą zdolność do ochrony przed infekcjami, mają również słabszą odpowiedź na szczepionki i częściej rozwijają się u nich stany zapalne. W tym wieku mniej efektywna jest też odpowiedź na pojawiające się w organizmie komórki nowotworowe, stąd nowotwory częściej dotykają seniorów niż osoby młodsze.

– Związane jest to z tym, że mamy w organizmie dużą grupę tzw. limfocytów naiwnych, czyli komórek, które nigdy jeszcze nie zetknęły się z antygenem. Gdy dojdzie do infekcji wirusowej lub bakteryjnej, niektóre komórki rozpoznają ten obcy patogen. Wówczas różnicują się w komórki wyspecjalizowane, które rozpoczynają odpowiedź, mającą na celu eliminację zagrożenia. Jednak te komórki nie są już w stanie rozpoznać w przyszłości innego wirusa czy bakterię ostrzega wirusolog z Lublina prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Niestety, o ile starzenie się układu odpornościowego jest czymś naturalnym,  pewne okoliczności znacznie przyspieszają ten proces. Jednym z takich niebezpiecznych czynników są nawracające infekcje COVID-19.

Powtarzające się infekcje COVID-19 niszczą odporność organizmu

W interesie naszej odporności jest posiadanie jak największej puli limfocytów naiwnych, czyli takich, które zapewnią nam ochronę w przypadku przyszłych zagrożeń. Wśród komórek tych są tzw. limfocyty pomocnicze, które sterują innymi komórkami odpornościowymi. Jak wymienia specjalistka, są jeszcze tzw. limfocyty cytotoksyczne, to swego rodzaju "żołnierze", bezpośrednio walczący z wirusami, zakażonymi komórkami lub komórkami nowotworowymi, doprowadzając do ich śmierci. Limfocyty naiwne dojrzewają w grasicy.

– Obniżenie jednej jak i drugiej puli tych komórek zubaża arsenał obronny naszego układu odpornościowego. Właśnie to się zdarza w przypadku zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Powtarzające się infekcje tym koronawirusem mogą zatem przyspieszać starzenie się naszej odporności. A to osłabia nas wobec innych patogenów – podkreśla prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska zaznacza, powołując się na najnowsze badania, że wirus SARS-CoV-2 powoduje również obniżenie ogólnej liczby limfocytów, co jest zresztą charakterystyczne dla Covid-19. "U osób młodszych nie jest to jeszcze tak groźne, gdyż grasica jest nadal w pełni funkcjonalna, duża jest zatem szansa na odbudowanie populacji limfocytów. Znacznie trudniejsze jest to jednak u seniorów.

Ekspertka: nie ma dowodów na to, że szczepionki przyspieszają starzenie się układu odpornościowego

Cały czas prowadzone są badania dotyczące wpływu ponownych zakażeń koronawirusem na układ odpornościowy. Celem prac jest ustalenie, co dzieje się w przypadku reinfekcji i czy niekorzystne zmiany w układzie odpornościowym nakładają się i pogłębiają. Wiadomo jednak, że szczepionki są bezpieczne dla naszej odporności.

– Nie ma natomiast dowodów, że szczepionki przyśpieszają starzenie się układu odpornościowego. Szczepienia polegają bowiem na pobudzaniu układu odpornościowego przez konkretne białka koronawirusa – zapewnia specjalistka.

Wyjaśnia, że podczas zakażenia wirus SARS-CoV-2 wnika do komórek i się w nich replikuje, a przy tym powoduje ich zniszczenie. Infekcja zmusza zatem nasz organizm do znacznie szerszej odpowiedzi.

– W przypadku szczepionki reagujemy na jeden tylko rodzaj białek. I nie ma dowodów na to, że przy szczepieniu mogą się pojawić podobne reakcje, jak przy infekcji – dodaje.
Szczepienia nie dają gwarancji, ze nie zachorujemy. Nawet u osób trzykrotnie zaszczepionych zdarza się ciężki przebieg Covid-19. Problemem nie są jednak same szczepionki, co natura samego wirusa. W przypadku zakażenia koronawirusem organizm nie buduje długotrwałej odpowiedzi immunologicznej, a ponowna infekcja jest możliwa po roku czy dwóch.

Trwają badania nad przedłużeniem czasu trwania i skuteczności odpowiedzi poszczepiennej przeciwko SARS-CoV-2. Być może będzie to możliwe dzięki innemu sposobowi podania szczepionki, na przykład bezpośrednio do nosa. Jest to korzystniejsze, gdyż wirus dociera do górnych dróg oddechowych i już w tym miejscu mógłby napotkać pierwszą linię obrony.

Źródło: PAP