Mydło na koronawirusa: jak mydło zabija wirusa? Jak to działa?

16.03.2020 15:00
Mydło na koronawirusa
fot. Shutterstock

Mydło bronią na koronawirusa? Jak to możliwe, że zwykłe mydło, którego używamy przez całe swoje życie, ma właściwości niszczące wirusy i bakterie? Niewiele osób wie, że mydło, choć ma nieskomplikowany skład, to jedna z potężniejszych broni w walce z patogenami. Sprawdź, jak to działa.

Odkrycie mydła zmieniło ludzką historię, choć nasi przodkowie nie mogli tego przewidzieć, mydło ostatecznie stało się jednym z najskuteczniejszych sposobów obrony przed niewidzialnymi patogenami.

Z punktu widzenia mikroorganizmów, mydło ma działanie niezwykle destrukcyjne. Kropla zwykłego mydła rozcieńczonego w wodzie wystarczy, by rozerwać i zabić wiele rodzajów bakterii i wirusów, w tym nowego koronawirusa krążącego obecnie po świecie. Sekretem imponującej mocy mydła jest jego hybrydowa struktura.

Jak mydło niszczy koronawirusa?

Mydło składa się z cząsteczek w kształcie szpilek, z których każda ma hydrofilową główkę, która łatwo wiąże się z wodą i hydrofobowy ogon, który stroni od wody i woli łączyć się z olejami i tłuszczami. Cząsteczki te, zawieszone w wodzie, unoszą się naprzemiennie jako pojedyncze jednostki, oddziałują z innymi cząsteczkami w roztworze i składają się w małe bąbelki zwane micelami, z głowami skierowanymi na zewnątrz i ogonami schowanymi do środka.

Niektóre wirusy mają błony lipidowe, które są nabite ważnymi białkami, pozwalającymi wirusom infekować komórki organizmu. Do patogenów owiniętych w błony lipidowe należą koronawirusy, wirus HIV, wirusy zapalenia wątroby, wirus opryszczki, Ebola, Zika, denga.

Gdy myjemy ręce wodą z mydłem, wszelkie mikroorganizmy na skórze otaczane są cząsteczkami mydła. Hydrofobowe ogony swobodnie unoszących się cząsteczek mydła próbują unikać wody i w tym czasie wsuwają się w otoczki lipidowe wirusów, rozbijając je na części.

Białka, które pomagają wirusom infekować komórki, rozlewają się z pękniętych błon do otaczającej wody, co czyni wirusy bezużytecznymi. Jednocześnie niektóre cząsteczki mydła zakłócają wiązania chemiczne, które pozwalają bakteriom, wirusom i brudowi przyklejać się do powierzchni, podnosząc je ze skóry. Po spłukaniu rąk wszystkie patogeny, które zostały uszkodzone przez cząsteczki mydła, zostają wraz z mydlaną pianą usunięte ze skóry.

Ogólnie rzecz biorąc, środki dezynfekujące do rąk nie są tak niezawodne, jak zwykłe mydło. Środki dezynfekujące zawierające co najmniej 60 procent etanolu działają podobnie, pokonując bakterie i wirusy poprzez destabilizację błon lipidowych, ale w przeciwieństwie do mydła nie mogą łatwo usunąć mikroorganizmów ze skóry. Dlatego środków dezynfekujących nie należy używać zamiast mydła, zawsze lepiej jest porządnie umyć ręce wodą z mydłem. Środków dezynfekujących (na przykład w żelu) używa się głównie wtedy, gdy nie ma możliwości umycia rąk lub by poprawić efekt higieniczny.

Mycie rąk mydłem i wodą jest jedną z kluczowych praktyk zdrowia publicznego, które mogą znacznie spowolnić tempo pandemii i ograniczyć liczbę zakażonych, zapobiegając katastrofalnemu przeciążeniu szpitali, ale ta z pozoru łatwa technika działa tylko wtedy, gdy wszyscy myją ręce często i dokładnie.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: nytimes.com