Mowa może być źródłem transmisji koronawirusa

28.04.2020
Aktualizacja: 28.04.2020 12:15
Mowa może źródłem transmisji koronawirusa
fot. Shutterstock

Kropelki śliny przenoszące się między ludźmi podczas rozmowy, mogą być istotnym, o ile nie głównym źródłem transmisji koronawirusa - ostrzegają naukowcy. 

Naukowcy z Narodowych Instytutów Zdrowia w Bethesda w stanie Maryland przeprowadzili eksperyment z którego wynika, że mowa może być źródłem transmisji koronawirusa - donosi PAP.

Dotychczas wielu ekspertów skłaniało się ku opcji, że koronawirus SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się u osób wyłącznie z wyraźnymi objawami: poprzez kaszel i kichanie. Teraz może się to zmienić.

Zespół badaczy pod kierownictwem dr. Philipa Anfinrudy przepuścił płaską wiązkę laserową przez sterylne pudełko, do którego mówiła osoba biorąca udział w doświadczeniu. Chodziło o to, żeby sprawdzić, ile kropelek śliny wydzielamy podczas mówienia. W ciągu 16,6 sekundy w pudełku pojawiło się 360 kropelek. Im głośniej człowiek mówił, tym więcej kropelek powstawało.

Badacze zwrócili uwagę na fakt, że najprostsza maseczka na twarz istotnie ograniczała transmisję wirusa. Wyniki opublikowano w serwisie MedRxiv.

Autorzy raportu zaznaczają, że temat wymaga pogłębienia, ale przypominają, że w większości przypadków (50-80%) źrodłem zakażenia są osoby bez objawów, a liczba cząsteczek wirusa w kropelkach ich śliny może być taka sama jak u osób z objawami.

Objawy koronawirusa:

  • gorączka,
  • kaszel,
  • duszności lub trudności w oddychaniu,
  • dreszcze,
  • konwulsje z dreszczami,
  • ból mięśni,
  • ból głowy,
  • ból gardła,
  • utrata smaku lub węchu.

Źródło: PAP