Lekarka radzi, jak się chronić przed zarażeniem meningokokami

09.07.2018
Aktualizacja: 14.03.2019 13:12
Lekarka radzi, jak się chronić przed zarażeniem meningokokami
fot. Dr n.med. Alicja Karney z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie/East News

Po ostatnich tragicznych wydarzeniach z Wrocławia, gdzie doszło do śmierci 24-letniej opiekunki dzieci z przedszkola nr 43, dr n. med. Alicja Karney z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie ostrzega, na jakie objawy inwazyjnej choroby meningokokowej warto zwrócić uwagę. Niestety co drugie dziecko trafia do szpitala w takim stanie, że na pomoc może być już za późno. Jak temu zapobiec?

Objawy zarażenia meningokokami

Przeczytaj: Przedszkolanka zmarła przez meningokoki. Opiekowała się nieszczepionymi dziećmi

Inwazyjna choroba meningokokowa przebiega najczęściej pod postacią sepsy lub sepsy z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, ale zwykle zaczyna się dosyć niegroźnie. Główne objawy to:

  • gorączka (niekoniecznie wysoka),
  • nudności,
  • wymioty,
  • rozdrażnienie,
  • złe samopoczucie
  • oraz ból mięśni.

Objawy są mało charakterystyczne, przypominają przeziębienie lub grypę. Dlatego zwykle nie wzbudzają dużego niepokoju, zarówno ze strony rodzica, jak i lekarza – mówi dr n. med. Alicja Karney, kierownik Oddziału Hospitalizacji Jednego Dnia w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie. Niestety, uśpiona czujność często opóźnia postawienie prawidłowej diagnozy. W efekcie średni czas trwania choroby przed hospitalizacją wynosi 19 godzin, podczas gdy meningokoki są w stanie zabić w ciągu zaledwie jednej doby. 

Po kilku godzinach przebiegu choroby dołączają się następne objawy, m.in.:

  • ból kończyn lub stawów,
  • ochłodzenie odległych części ciała (np. dłoni, stóp),
  • zmiana koloru skóry z różowego na siny.

Kolejność ich pojawiania się może być różna i nie wszystkie symptomy muszą wystąpić, dlatego zdaniem ekspertki najważniejsza jest obserwacja dziecka: 

 Należy zwrócić uwagę, czy jego stan ogólny nie pogarsza się, np. czy dziecko nie odmawia jedzenia i picia, nie może zasnąć, staje się niespokojne, czy nie dochodzą nowe objawy, tj. biegunka, wymioty.

Jeśli tak się dzieje, to rodzicom powinna zapalić się czerwona lampka. Jak radzi ekspertka, warto, aby dziecko zostało ponownie obejrzane przez lekarza, nawet jeśli od ostatniej wizyty minęło tylko kilka godzin.

Co robić, jeśli zaatakują nas meningokoki?

Charakterystycznym, ale nie zawsze obecnym objawem rozwijającej się inwazyjnej choroby meningokokowej jest wysypka wybroczynowa, która powstaje wskutek uszkodzenia naczyń krwionośnych przez bakterie. Jak opisuje dr n. med. Alicja Karney:

Na początku wysypka ma postać małych czerwonych punkcików na skórze o rozmiarze 1-2 mm, a więc łebka od szpilki. Mogą one wystąpić w każdym miejscu na ciele, np. za uchem, między palcami, a u chłopców na mosznie.

Jeśli rodzic obawia się, że za infekcją dziecka stoją meningokoki, to powinien rozebrać je do naga (w tym zdjąć pieluchę) i bardzo dokładnie obejrzeć. Podejrzaną zmianę należy ucisnąć palcem lub szklanką (tzw. test szklanki). Nieblednąca wysypka jest sygnałem alarmowym.

W ciągu kilku godzin może rozprzestrzenić się na całe ciało i przybrać postać plam wybroczynowych, co grozi martwicą skóry, a nawet amputacją. Należy więc jak najszybciej wezwać pogotowie.

Kogo najczęściej atakują meningokoki?

Zrzut ekranu 2018-07-05 o 17.54.37

fot. East News

Meningokoki najczęściej atakują małe dzieci, w 1. roku życia, które nie powiedzą, co im dolega.

Dlatego w przypadku podejrzanych objawów rodzic powinien zaufać swojej intuicji. Gdyż to on najlepiej zna swoje dziecko, np. wie, jak zwykle zachowuje się w czasie choroby – radzi dr n. med. Alicja Karney.

W przebiegu inwazyjnej choroby meningokokowej zachowanie jest zazwyczaj inne niż podczas zwykłej infekcji. Jak tłumaczy lekarka, maluch może być bardziej niespokojny, ospały albo reagować płaczem przy próbie przytulania (tzw. przeczulica skórna jest charakterystyczna dla niemowląt w przebiegu zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych).

Zachęcam, aby opowiedzieć o swoich obserwacjach lekarzowi, zwłaszcza jeśli nie zna on dziecka i widzi je pierwszy raz w życiu – podpowiada ekspertka. To może przyspieszyć diagnostykę, a w walce z meningokokami liczy się każda godzina, a nawet minuta.

Jedno z pierwszych pytań, jakie rodzic słyszy, gdy dziecko trafia do szpitala, brzmi: czy przeszło wszystkie szczepienia? – Pozwala to wykluczyć niektóre schorzenia i szybciej wdrożyć właściwe leczenie – mówi dr n. med. Alicja Karney.

Kto powinien zaszczepić się przeciwko meningokokom?

Zrzut ekranu 2018-07-05 o 17.43.42

fot. East News

W przypadku ochrony przed inwazyjną chorobą meningokokową trzeba zwrócić uwagę na to, że wywołuje ją kilka typów bakterii: w Polsce najczęściej meningokoki typu B (70 proc. przypadków w całym społeczeństwie i ponad 80 proc. wśród dzieci w 1. roku życia) oraz C (30 proc.). Biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną, niemowlę lub małe dziecko mieszkające w naszym kraju powinno być w pierwszej kolejności szczepione przeciwko meningokokom typu B. Szczepienia można rozpocząć już od 2. miesiąca życia, ale również wykonać je później.

– Warto pamiętać, że tylko podanie wszystkich zalecanych w danym wieku dawek szczepienia zapewnia optymalną ochronę – podkreśla ekspertka. I jeszcze jedno: pełnej odporności nie daje przechorowanie zakażenia meningokokami. Dlatego po ustąpieniu objawów choroby zaleca się jak najszybsze zaszczepienie dziecka.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Dr n. med. Alicja Karney, pediatra II stopnia z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie/Kampania edukacyjna "Wyprzedź meningokoki. Z wiedzą na start"

___________

zdrowie.radiozet.pl/π