Polacy nie ufają wiedzy naukowej. Na to miejsce wchodzi medycyna alternatywna

20.11.2020
Aktualizacja: 20.11.2020 09:51
Polacy przestają wierzyć w medycyny konwencjonalną
fot. Shutterstock

W ostatnim czasie na popularności zyskała medycyna alternatywna. Ma to związek z tym, że większość Polaków stała się bardzo nieufna wobec źródeł wiedzy naukowej, zwłaszcza jeśli pochodzi ona od koncernów farmaceutycznych.

  • Polacy przestali ufać naukowym doniesieniom. Zdecydowanie bardziej cenią sobie informacje od członków rodziny i specjalistów, z którymi mają kontakt osobisty, w tym lekarzy rodzinnych.
  • Według badania Polacy są podzieleni w kwestii szczepień i medycyny alternatywnej.
  • Liderami opinii w kwestach naukowych są dla Polaków najczęściej aktywiści, aktorzy i celebryci czy influenserzy.

Badaczki z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego po przeprowadzeniu wśród Polaków badania (w formie konsultacji społecznych projektu Concise) doszły do kluczowego wniosku - Polacy mają ograniczone zaufanie do treści o charakterze naukowym. W badaniach, które odbyły się w 2019 roku, wzięło udział 100 osób w różnym wieku, poziomie wykształcenia czy pochodzeniu. Badane podejście Polaków m. in. do zmian klimatu, szczepionek, żywności GMO i medycyny alternatywnej.

Jeśli chodzi o treści o charakterze naukowym – uczestnicy konsultacji częściej wyrażali do nich nieufność, niż zaufanie - wynika z raportu.

Według liderki projektu, prof. UŁ dr hab. Izabeli Warwas, Polacy są szczególnie nieufni wobec koncernów farmaceutycznych i ich działalności, bo - jak zwracali uwagę respondenci - "w pierwszej kolejności w ich działalności liczą się pieniądze, a nie zdrowie".

Wśród badanych przeważała grupa osób nie ufających doniesieniom naukowym nt. zmian klimatu. Stosunkowo liczna była również grupa uczestników dyskusji, która nie potrafiła zająć jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

W przypadku kwestii GMO badani zwracali uwagę, że temat ten jest im mało znany, a sam termin kojarzy im się raczej z etykietami kupowanych produktów spożywczych, niż z systematycznie prowadzonymi badaniami lub opracowaniami naukowymi.

Szczepienia: Polacy niechętni

Jeśli zaś chodzi o temat szczepionek i medycyny alternatywnej, wśród uczestników badania wyodrębniły się dwie przeciwstawne grupy: zagorzałych zwolenników i krytyków. "Nie było nikogo, kto nie potrafiłby zając stanowiska w sprawie zaufania przekazom na temat szczepionek. W przypadku debaty dotyczącej szczepionek nie ma miejsca na wahania, wątpliwości czy negocjowanie opinii" - zaznaczono w raporcie.

Autorki badania zauważyły, że Polacy przede wszystkim ufają takim wiadomościom zawierającym treści naukowe, które pochodzącą z ich najbliższego otoczenia: od członków rodziny i specjalistów, z którymi mają kontakt osobisty, w tym lekarzy rodzinnych.

Zespół dr hab. Izabeli Warwas identyfikował też kanały wiedzy dostępne dla obywateli, stopień zaufania obywateli do treści naukowych oraz oczekiwania dotyczące komunikowania nauki. Badaczki przedstawiły też rekomendacje skierowane do decydentów, naukowców i innych osób zajmujących się komunikowaniem i popularyzowaniem nauki.

Badani - pytani o kanały i źródła docierającej do nich wiedzy naukowej - wskazywali przede wszystkim na internet, w tym media społecznościowe (np. Facebook), a wśród mediów tradycyjnych - na telewizję, kanały komercyjne, wśród których wymieniano przede wszystkim TVN, TVN24, National Geographic, Discovery World, BBC Earth, Planete, Dicovery Life.

"Respondenci nie traktują organizacji czy instytucji jako kluczowego źródła informacji w kształtowaniu swojej wiedzy naukowej - najczęściej wymieniana jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)" - wskazano. Dr hab. Warwas zwraca uwagę, że rzadko pojawiały się w tym kontekście polskie organizacje.

Z raportu wynika również, że rola pośredników w propagowaniu wiedzy naukowej, takich jak np. dziennikarze naukowi, nie jest w Polsce "zakotwiczona", w przeciwieństwie np. do państw zachodniej Europy.

"Nie funkcjonuje jeszcze szeroka rozpoznawalność roli osób zawodowo zajmujących się komunikowaniem osiągnięć naukowych. Liderami opinii w kwestach naukowych są najczęściej aktywiści, aktorzy i celebryci" - czytamy. Dr hab. Warwas dodaje, że naukowcy są ciągle słabo widoczni w społeczeństwie i że znajdują się "w swoich bańkach komunikacyjnych". W jej ocenie należy rozważyć wprowadzenie systemów zachęt dla badaczy na uniwersytetach, które promowałyby postawy bardziej otwarte, np. w postaci mini-grantów czy innych benefitów powiązanych z oceną okresową.

Źródło: PAP