Maseczki chronią przed ciężką postacią COVID-19? Zaskakująca hipoteza

07.08.2020 11:06
COVID-19
fot. Shutterstock

Przyjęło się, że maseczka ochronna nie tyle zabezpiecza nas przed wniknięciem koronawirusa, co chroni innych przed wydostającymi się kropelkami. Ale to może być nie do końca prawda. Naukowcy podjęli nowy trop.

Maseczki ochronne to kontrowersyjny temat. Pierwsza wersja była taka, że nie chronią przed koronawirusem, więc nie ma po co ich nosić. Potem tłumaczono, że chodziło o to, żeby nie wykupywać maseczek potrzebnych medykom i jednak trzeba je zakładać. Po serii eksperymentów z przenikaniem kropelek przez materiał, część osób doszła do wniosku, że noszenie maseczki jest bez sensu, bo materiał przepuszcza. Tłumaczono więc, że owszem, maseczka nie chroni przed wnikaniem koronawirusa do organizmu, ale zabezpiecza przed wydostawaniem się na zewnątrz. To miała być transakcja wiązana: ja chronię ciebie, a ty mnie, dzięki czemu aktywnie przyczyniamy się do transmisji koronawirusa w społeczeństwie. Teraz okazuje się, że może być jeszcze jedna, bardzo istotna korzyść.

Maseczki jednak chronią przed koronawirusem?

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego z San Francisco wysnuli hipotezę, że nawet jeśli kropelki przenikną przez materiał, to do organizmu dostanie się mniej wirusa, co korzystnie wpływa na przebieg zakażenia.

- Im więcej wirusa dostanie się do organizmu, tym większe ryzyko, że zachorujesz. Prawdopodobnie maseczki, blokując nawet niektóre kropelki przenoszące wirusy, które wdychasz, mogą zmniejszyć ryzyko poważnego zachorowania na COVID-19 - twierdzi dr Monica Gandhi, specjalista chorób zakaźnych z UC San Francisco.

Hipotezę tę zdają się potwierdzać dane epidemiologiczne: w krajach, w których noszenie masek było powszechne już przed pandemią, takich jak Japonia, Tajwan, Tajlandia, Korea Południowa i Singapur, a także w krajach, w których noszenie masek zalecono szybko, takich jak Czechy, wskaźniki poważnych chorób i zgonów pozostały stosunkowo niskie.

Są też ciekawe przykłady.

Maseczki ochronne a przebieg COVID-19

W lutym na statku wycieczkowym Diamond Princess, zacumowanym w Japonii, wybuchła epidemia koronawirusa. Spośród 634 osób, które uzyskały wynik pozytywny, około 18% infekcji przebiegało bezobjawowo. W podobnej sytuacji znalazł się w marcu argentyński statek. Tam jednak, ze 128 potwierdzonych zakażeń, bezobjawowo przebiegało aż 81%. Dr Monica Gandhi twierdzi, że kluczowa różnica polega na tym, że na argentyńskim statku maseczki chirurgiczne wydawane były wszystkim pasażerom, a maski N95 wszystkim pracownikom, jak tylko potwierdzono pierwszy przypadek.

Takich przykładów jest zresztą więcej. W zakładzie przetwórstwa owoców morza w Oregonie, w którym pracownicy byli zobowiązani do noszenia maseczek, z 124 przypadków potwierdzonych testami laboratoryjnymi, aż 95% przebiegało bezobjawowo. Podobnie było w zakładzie przetwórstwa kurczaków Tyson w Arkansas, gdzie pracownikom zapewniono obowiązkowe maski. Aż 455 z 481 pracowników przeszło zakażenie bezobjawowo.

Wnioski opublikowano w Journal of General Internal Medicine.

To może cię zainteresować:

Źródło: Masks Do More Than Protect Others During COVID-19: Reducing the Inoculum of SARS-CoV-2 to Protect the Wearer