Pierwszy przypadek „małpiej ospy” w Europie. Zarażone może być 50 osób

Monika Piorun
10.09.2018 15:23
Małpia ospa, choroby zakaźne, wirus małpiej ospy, krosty, wykwity skórne, choroby zakaźne
Fot. Science VU/Visuals Unlimited, Inc./East News/Wikimedia Commons

Oficer nigeryjskiej marynarki wojennej, który na początku września przyleciał na szkolenie do Wielkiej Brytanii, trafił do szpitala w Londynie z objawami zarażenia wirusem „małpiej ospy” – egzotycznej choroby zakaźnej, która dotąd bardzo rzadko przenosiła się ze zwierząt na ludzi. Brytyjskie służby sanitarne próbują skontaktować się z pozostałymi pasażerami samolotu lądującego na Heathrow, którym podróżował pierwszy w Europie pacjent, u którego zdiagnozowano wirusa ospy małpiej.

Co to jest „małpia ospa” i czym się objawia?

Egzotyczną chorobę atakującą małpy i przypominającą zwykłą ospę po raz pierwszy rozpoznano w 1958 roku u osobników z Afryki, które badano w laboratoriach naukowych. Objawy „małpiej ospy” (ang. monkeypox) – jak sama nazwa wskazuje – przypominają ospę, choć jej przebieg jest wbrew pozorom nieco łagodniejszy. Niestety bez odpowiedniego leczenia u ok. 10 proc. zarażonych może dochodzić do powikłań, a nawet śmierci. Ta choroba zakaźna wywoływana przez wirusa z rodzaju Orthopoxvirus powoduje:

  • wysypkę skórną i charakterystyczne wykwity na całym ciele (czasem z otwartymi ranami);
  • towarzyszą jej bóle głowy i mięśni;
  • obrzęk węzłów chłonnych;
  • dreszcze i uczucie zimna;
  • silne zmęczenie (w początkowej fazie).

Mimo że „małpia ospa” rzadko przenoszona jest na człowieka (głównie poprzez kontakt z zarażonymi małpami z gatunku mangaby, ugryzienie myszy, szczurów lub wiewiórek lub spożywanie mięsa dzikich zwierząt), to do zarażeń może dojść także pomiędzy ludźmi – przy wymianie płynów ustrojowych. Na początku u pacjentów obserwuje się podwyższenie temperatury ciała i gorączkę, silne osłabienie i ból całego ciała; na dalszym etapie zaś – stale powiększającą się wysypkę, która po 2 do 4 tygodniach może przerodzić się w wyraźne owrzodzenia z ranami. „Małpia ospa” rzadko kończy się zgonem, ale brak odpowiedniego leczenia może doprowadzić do poważnych komplikacji i w rezultacie doprowadzić do zgonu. Skuteczną ochronę przed chorobą powinno zapewnić standardowe szczepienie przeciwko ospie. Pacjenci zwykle wracają do zdrowia w ciągu maksymalnie kilku tygodni. Powinno się jednak unikać z nimi kontaktu podczas choroby (w miarę możliwości nie stykać się z zarażonymi) i dbać o przestrzeganie podstawowych zasad higieny osobistej oraz częste mycie rąk.

Egzotyczna choroba po raz pierwszy w Europie

Public Health England potwierdza, że nigeryjski oficer, który 2 września przyleciał z Nigerii na lotnisko Heathrow, jest pierwszym pacjentem, u którego zdiagnozowano wirusa „małpiej ospy”. Żołnierz miał wziąć udział w szkoleniu w bazie Royal Navy w Kornwalii.

Służby sanitarne ogłosiły, że mężczyzna musiał zostać zarażony jeszcze przed lotem, dlatego istnieje obawa, że pozostali pasażerowie lotu mogli się od niego zarazić. Zagrożenie dotyczy około 50 osób, które były na pokładzie samolotu z Nigerii, który wylądował na lotnisku Heathrow.

Nigeryjczyk zaczął mieć objawy choroby dopiero podczas pobytu w bazie wojskowej. Stamtąd został przetransportowany do szpitala Royal Free Hospital, gdzie odseparowano go od pozostałych pacjentów na oddziale zakaźnym. Lekarze potwierdzają, że pacjent jest w stanie stabilnym, a zagrożenie epidemią jest „niewielkie”. Polskie służby sanitarne również uspokajają – Główny Inspektor Sanitarny podał, że w naszym kraju jeszcze nigdy nie doszło do zarażenia wirusem „małpiej ospy”.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Express/BBC/GIS

________

zdrowie.radiozet.pl/π