Łysienie to czynnik ryzyka COVID-19. Łysiejący chorują ciężej

27.07.2020 14:46
Łysienie jako czynnik ryzyka COVID-19
fot. Shutterstock

Co ma wspólnego łysienie z chorobą COVID-19? Według najnowszych badań mężczyźni, którzy całkowicie stracili włosy, są o 40 proc. bardziej narażeni na rozwój ciężkiej choroby po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2. Winne mogą być męskie hormony.

Naukowcy porównali sytuację 2000 Brytyjczyków zakażonych koronawirusem. Okazało się, że częściej na ciężką postać choroby COVID-19 zapadali łysi, natomiast mężczyźni z bujną czupryną lżej znosili chorobę. Badacze uważają, że może to mieć związek z poziomem męskich hormonów.

Naukowcy z West Virginia University zbadali związek między włosami a COVID-19. Wyniki zostały opublikowane w ''Journal of the American Academy of Dermatology''. Eksperci ostrzegają jednak, że odkrycia są niczym pewnym i że istnieje cała lista innych czynników, które mogą wpływać na cięższy przebieg choroby COVID-19.

Brak włosów zwiększa ryzyko COVID-19? Winne mogą być hormony

Badanie wykazało, że łysi mężczyźni o 40 proc. częściej trafiają do szpitala z koronawirusem, co oznacza, że po zakażeniu rozwija się u nich choroba COVID-19 w wyniku czego muszą być hospitalizowani.

Dermatolodzy odkryli związek między wypadaniem włosów a nasileniem objawów zakażenia koronawirusem, analizując dane pobrane od 2000 Brytyjczyków przebywających w szpitalu.

Wysunięto teorię, że męskie hormony, które napędzają wypadanie włosów zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet, pomagają wirusowi przedostać się do komórek.

Naukowcy podczas badania posłużyli się danymi 1605 pacjentów z ujemnym wynikiem na obecność koronawirusa i danymi 336 pacjentów w podobnym wieku i z podobnym BMI, którzy mieli wynik dodatni i byli hospitalizowani. Dane wszystkich mężczyźni były częścią brytyjskiego Biobanku, ogromnego zbioru danych obejmującego 500 000 osób, który gromadzi informacje od ostatnich 14 lat.

W przypadku ostatniego zbioru danych, przeprowadzonego w zeszłym roku, mężczyźni opisywali, ile mają włosów. Do zaznaczenia były cztery opcje: brak wypadania włosów, niewielka utrata włosów, umiarkowana utrata włosów i poważna utrata włosów.

Na podstawie dostępnych danych, naukowcy obliczyli, że łysi mężczyźni mieli o 40 procent większe prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku testu koronawirusa niż ci z bujną czupryną. Ich odkrycia są zgodne z wynikami dr Carlosa Wambiera, dermatologa z Brown University w Rhode Island, który prowadził dwa badania w Hiszpanii. Wyniki potwierdziły, że nieproporcjonalna liczba mężczyzn z łysieniem typu męskiego została przyjęta do szpitala z powodu choroby COVID-19.

W jednym z badań aż 79 proc. ze 122 badanych mężczyzn, którzy uzyskali wynik pozytywny w trzech madryckich szpitalach, było łysych. Wcześniejsze, mniejsze badanie przeprowadzone przez profesora Wambiera wykazało, że 71 proc. z 41 hospitalizowanych mężczyzn z COVID-19 w Hiszpanii było łysych.

Profesor Wambier uważa, że łysi mężczyźni mogą być bardziej narażeni na śmierć z powodu koronawirusa, ponieważ męskie hormony pomagają wirusowi dostać się do komórek.

- Uważamy, że męskie hormony są bramą dla wirusa, aby dostać się do naszych komórek - powiedział dr Wambier.

SARS-CoV-2 przyczepia się do receptorów ACE-2, które pokrywają powierzchnie komórek i działają jak brama. Enzym zwany TMPRSS2 pomaga aktywować wirusa, umożliwiając mu wiązanie się z receptorami ACE-2. Gen kodujący TMPRSS2 jest aktywowany, gdy hormony męskie, zwłaszcza dihydrotestosteron (DHT), wiążą się z receptorami androgenowymi.

Teoria głosi, że im więcej męskich hormonów, tym łatwiej wirus przedostaje się do komórek - wysoki poziom androgenów, w tym testosteronu, wiąże się z wypadaniem włosów u osób podatnych genetycznie.

Naukowcy podkreślają, że na razie jest zbyt mało danych, by stwierdzić, że męskie hormony są dopowiedzialne za łatwiejsze zakażenia koronawirusem i rozwój ciężkiej choroby COVID-19. Potrzebne są dalsze badania na większej grupie osób.

Źródło: dailymail.co.uk