Laboratorium w Wuhan to miejsce, w którym badane są najgroźniejsze wirusy

04.05.2020
Aktualizacja: 04.05.2020 08:39
Laboratorium w Wuhan
fot. Shutterstock

Laboratorium w Wuhan to miejsce wyjątkowe na naukowej mapie świata. To właśnie tutaj badane są patogeny o najwyższym stopniu zjadliwości

  • Laboratorium w Wuhan to miejsce, w którym badane są najgroźniejsze patogeny.
  • Laboratorium w Wuhan otwarto w 2015 r. na mocy umowy chińsko-francuskiej.
  • Część ekspertów twierdzi, że z laboratorium w Wuhan uciekł koronawirus SARS-CoV-2.

Epidemia koronawirusa. To, że zaczęła się w Azji, nikogo nie dziwi, wszak poprzednie epidemie SARS i MERS, również wybuchły w tym rejonie. Ale to, że zaczęła się akurat w Wuhan - w mieście w którym badane są najgroźniejsze patogeny świata - może budzić emocje.

Po epidemii SARS w 2003 roku Chiny postanowiły dołączyć do elity krajów, w których badane są najbardziej zjadliwe patogeny na poziomie P4.

"W latach 70. kraje takie jak USA, Kanada, Niemcy, Francja, Rosja i Australia przeniosły żywego wirusa Ebola do swoich laboratoriów w celu przeprowadzenia badań. Teraz rząd chiński zrobi to samo. Ale będzie musiał również zaostrzyć nadzór i monitorowanie badań nad niebezpiecznymi i egzotycznymi patogenami oraz wzmocnić zarządzanie obiektami, w których takie badania są przeprowadzane" - pisała w 2015 roku Shan Juan z "China Daily".

Laboratorium w Wuhan - wątek francuski

Laboratorium w Wuhan powstało dzięki współpracy Wuhan Institute of Virology (WIV) z Jean Mérieux BSL-4 Laboratory w Lyonie, Chińską Akademią Nauk (CAS) i lokalnymi władzami. Było efektem umowy międzyrządowej z 2004 r. w sprawie współpracy francusko-chińskiej w zakresie zapobiegania i kontroli pojawiających się chorób zakaźnych.

Laboratorium w Wuhan kosztowało ponad 40 milionów dolarów. Na wszelki wypadek zostało zbudowane znacznie powyżej terenów zalewowych, a budynek zaprojektowano tak, żeby był w stanie przetrwać trzęsienie ziemi o sile 7 w skali Richtera. Po ponad 10 latach budowy, laboratorium w Wuhan z pompą otwarto 31 stycznia 2015 roku.

- Laboratorium odegra kluczową rolę w zwiększaniu zdolności Chin do zapobiegania nowym epidemiom i kontrolowania ich, a także do opracowywania powiązanych szczepionek - mówił z dumą na otwarciu prezes Chińskiej Akademii Nauk, Bai Chunli.

Zdjęcia z otwarcia laboratorium w Wuhan zobaczyć można TUTAJ>>

Premier Francji Manuel Valls nie szczędził słów uznania. "Francja jest dumna i szczęśliwa, że przyczyniła się do budowy pierwszego laboratorium wysokiego bezpieczeństwa biologicznego P4 w Chinach. Podobnie jak nowe laboratorium P4-Inserm w Lyonie, zaprojektowane przez te same francuskie firmy, to model technologii na najwyższym światowym poziomie. Te technologie laboratoryjne, doskonale opanowane przez nasze firmy inżynieryjne i producentów sprzętu, stanowią główny atut gwarantujący bezpieczeństwo populacji" - zapewniał premier Francji.

Laboratorium w Wuhan - kontrowersje

Budowa tego typu obiektów zawsze budzi kontrowersje. Nie inaczej było tym razem. "Niektórzy naukowcy spoza Chin obawiają się ucieczki patogenów i nadania wymiaru biologicznego napięciom geopolitycznym między Chinami a innymi narodami" - pisał David Cyranoski z "Nature" w 2017 roku, zwracając uwagę na fakt, że wirusy wielokrotnie "uciekały" z chińskich laboratoriów.

Ot, choćby w 2004 roku, gdy koronawirus SARS został rozniesiony poza laboratorium Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom w Pekinie. Koronawirusem zaraziło się wówczas kilka osób, a pięciu najwyższych urzędników centrum, w tym ówczesny dyrektor Li Liming, złożyło rezygnację.

Cytowany przez Davida Cyranoskiego Tim Trevan, założyciel CHROME Biosafety and Biosecurity Consulting w Damascus w stanie Maryland, podkreślał, że dla bezpieczeństwa laboratoriów P4 ważna jest transparentność. Wyraził zaniepokojenie, czy w Chinach, gdzie społeczeństwo kładzie nacisk na hierarchię, ta transparentność będzie zachowana.

"Czarne chmury" nad laboratorium w Wuhan zbierały się od jakiegoś czasu. Jak donosił niedawno "Washington Post", w styczniu 2018 roku ambasada amerykańska w Pekinie poinformowała Biały Dom, że środki bezpieczeństwa w laboratorium w Wuhan nie są przestrzegane.

Eksperci zwracają uwagę na fakt, że o ile teoria, że koronawirus SARS-CoV-2 powstał w laboratorium została przez naukowców obalona, to kwestia, czy naturalny wirus "uciekł" z laboratorium, wciąż pozostaje do wyjaśnienia.

Źródło: chinadaily.com.cn; gouvernement.ft; nature.com