Szef WHO ostrzega przed nową fazą pandemii. Może być niebezpiecznie

22.06.2020
Aktualizacja: 22.06.2020 09:45
Koronawirus: pandemia nie ma końca.
fot. Shutterstock

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzegła w ostatnim tygodniu, że pandemia koronawirusa może wejść w nową fazę. Następuje wtedy, gdy ludzie są już zmęczeni obostrzeniami, a wirus rozprzestrzenia się dalej. Jej przebieg może być szczególnie niebezpieczny.

  • WHO alarmuje, że w ostatnim tygodniu doszło do rekordowej liczby zachorowań na COVID-19. Pandemia wkracza w nową, niebezpieczną fazę.

Rządy wielu państw podjęły próby ograniczenia liczby zarażeń poprzez wprowadzenie specjalnych obostrzeń. Mimo tego poziom zachorowań wciąż rośnie – szczególnie w państwach Ameryki Łacińskiej.

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podczas wirtualnej konferencji prasowej podkreślił, że od 2 maja średnia dla ogólnej liczby przypadków zarażeń koronawirusem na świecie wciąż rośnie. Wyjaśnił też, że pandemia COVID-19 wkroczyła w nową fazę, która jest szczególnie niebezpieczna.

Poinformował też, na jakim etapie jest epidemia. „Świat znajduje się w nowej i niebezpiecznej fazie. Wirus wciąż rozprzestrzenia się szybko. Wciąż jest śmiertelnie niebezpieczny, a większość osób na niego podatna  Wiele osób ma  dość bycia w domu ... ale wirus wciąż rozprzestrzenia się szybko” – powiedział.

Tedros Ghebreyesus wyjaśnił też, że na zarażenie koronawirusem jest podatna większość członków światowej populacji. W ponad 81 państwach w ciągu ostatnich dwóch tygodni odnotowano wzrost liczby zachorowań na COVID-19. Tymczasem mniej niż połowa narodów odnotowała spadek zakażeń.

„W ponad 81 państwach, w tym w Indiach, Chile, Turcji, Meksyku, Pakistanie, Afryce Południowej i Bangladeszu, w ciągu ostatnich dwóch tygodni odnotowano wzrost liczny przypadków COVID-19, podczas gdy mniej niż połowa narodów świata zgłosiła spadki – wyjaśnił ekspert  WHO.

Koronawirus: co ze szczepionką na COVID-19?

Podczas gdy naukowcy wciąż odkrywają więcej informacji o wirusie, jego objawach i stopniu, w jakim mógł się rozprzestrzenić, zanim został zidentyfikowany, wciąż trwają prace nad szczepionką.

Do tej pory jednak trudno ustalić nawet to, skąd pochodzi wirus. Włoscy naukowcy odkryli genetyczne ślady SARS-CoV-2  w próbkach ścieków zebranych w Mediolanie i Turynie pod koniec ubiegłego roku oraz w Bolonii w styczniu.

Natomiast chińscy naukowcy informowali, że wirus prawdopodobnie pojawił się na targowisku  w Wuhan w grudniu, ale urzędnicy z Pekinu niedawno sugerowali, że mógł pochodzić z innego miejsca.

Źródło: medicalxpress.com