Zachowanie obywateli kluczowe w zmniejszeniu liczby przypadków COVID-19

09.10.2020
Aktualizacja: 09.10.2020 15:48
Zachowanie obywateli kluczowe w zmniejszeniu liczby przypadków COVID-19
fot. Shutterstock

Za dynamiczne rozprzestrzenianie się SARS-CoV-2 winny człowiek? Kontrowersyjna teza, ale nie bezpodstawna. Znany niemiecki wirusolog przedstawił też, że zmiana zachowań obywateli były najskuteczniejszą bronią w pierwszej fazie pandemii. Kraje, w których obywatele nie trzymali się wytycznych, walczą z nasileniem wirusa. 

Sytuacja w Polsce, jak i na całym świecie staje się coraz bardziej niebezpieczne. Dzisiaj resort zdrowia poinformował o 4739 kolejnych zarażonych osobach w naszym kraju. Do tej pory koronawirusa SARS-CoV-2 zdiagnozowano u 116 338 osób. Nie żyje z powodu tego patogenu 2 919 osób. Od wczoraj cała Polska jest w żółtej strefie.

Zobacz też: Kiedy lekarz może zlecić badanie w kierunku koronawirusa i jak wygląda opieka nad chorym w domu?

W części krajów Europy sytuacja nie jest tak dramatyczna. Eksperci mają teorię

Eksperci analizują obecną sytuację w celu ustalenia metod zatrzymania drugiej fali koronawirusa. Według ich spostrzeżeń niektóre kraje zdołały potrafiły powstrzymać rozprzestrzenienie się, bo społeczeństwo rozważniej przestrzegało do obostrzeń, dzięki temu uniknęli najgorszego scenariusza.

Szczególnie w pierwszej fazie pandemii kluczowe było zachowanie obywateli. Amr Aswad, niemiecki wirusolog, zauważył, że mieszkańcy Niemiec często dobrowolnie stosują się do zasad zachowywania dystansu społecznego. Nie bez znaczenia pozostaje nakaz noszenia maseczek ochronnych w czasie podróży komunikacją miejską, w restauracjach, a nawet – niektórych firmach.

– Mam wrażenie, że ludzie i firmy, ogólnie rzecz biorąc, dość dobrze trzymają się wytycznych dystansowania społecznego. Przynajmniej z mojego punktu widzenia większość ludzi zdaje sobie sprawę, że należy zachować dużą ostrożność – podkreśla Amr Aswad.

Źródło: o2.pl