Prof. Gaciong: ryzyko, że dziecko przyniesie koronawirusa do domu, rzędu 1%

04.09.2020
Aktualizacja: 04.09.2020 09:30
Bartosz KRUPA/East News
fot. Bartosz KRUPA/East News

Koronawirus w szkole, koronawirus na weselach, ryzyko zakażenia koronawirusem w mieście - to tylko niektóre tematy, które pojawiły się w audycji "NieZŁY pacjent w Radiu ZET".

Gościem Michała Figurskiego w audycji "NieZŁY pacjent w Radiu ZET" był prof. Zbigniew Gaciong, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Ekspert krok po kroku rozwiewał wątpliwości dotyczące koronawirusa.

Powrót dzieci do szkół - czy będzie wzrost zachorowań?

Prof. Zbigniew Gaciong: "Bardzo dobrze, że dzieci poszły do szkół, kilkakrotnie to powtarzałem. Dzieci tego potrzebują. Muszą się uczyć, muszą przebywać w środowisku rówieśników. Dzieci są względnie oporne na zakażenie. Najczęściej przechodzą infekcję w sposób bezobjawowy. Wystarczy pomiar temperatury".

Czy dzieci zarażają koronawirusem dorosłych?

Prof. Zbigniew Gaciong: "Ryzyko, że dziecko przyniesie chorobę do domu jest bardzo małe, rzędu 1%".

Czy bezobjawowi zarażają koronawirusem?

Prof. Zbigniew Gaciong: "Osoby, które mają objawy są znacznie groźniejsze dla otoczenia. Prawie 100% osób, które mają objawy zakażenia, czyli tych, którzy są najgroźniejsi dla otoczenia, ma gorączkę".

Koronawirus a wesela - czy jest się czego obawiać?

Prof. Zbigniew Gaciong: "Jak się policzy liczbę wesel, które się odbywają, liczbę osób uczestniczących w weselach i zakażeń, które miały miejsce w trakcie wesel, to naprawdę jest to bardzo mały odsetek".

Jakie jest ryzyko zarażenia się koronawirusem?

Prof. Zbigniew Gaciong: "Zależy od gęstości zaludnienia. W dużym mieście, na przykład w Madrycie, bo tam takie badanie robiono, ryzyko zakażenia, najczęściej bezobjawowego, jest rzędu kilku procent. Raczej trzech niż dziewięciu".

Koronawirus to mit?

Prof. Zbigniew Gaciong: "Chciałbym, żeby to była prawda, ale tak nie jest. Spośród moich współpracowników 16 było zakażonych. Kilku z nich miało objawy. Niektórzy dosyć dramatyczne. Wszyscy na szczęście wyzdrowieli i są w świetnej formie, ale proszę sobie wyobrazić, jak czuje się człowiek, który zapada na nieznaną chorobę, jest zakażony wirusem, co do którego, jak on się będzie w organizmie rozwijał, jakie są odległe konsekwencje, nikt nie wie. Ludzie chorują. Ja tych ludzi widzę".

Koronawirus to spisek?

Prof. Zbigniew Gaciong: "Ludzie lubią teorie spiskowe, bo one wszystko tłumaczą. Poza tym identyfikują winnych. Natomiast ja myślę, że niejednoznaczność przekazu, zmienne informacje, wynikają przede wszystkim z niewiedzy".

Posłuchaj podcastu