Zamknij

Uzdrawiający koktajl przeciwciał - wielką nadzieją w leczeniu COVID-19

28.01.2021
Aktualizacja: 28.01.2021 15:04

Pojawiły się nowe obiecujące dane na temat przeciwciał przeciwko koronawirusowi. Sugerują, że terapie te mogą zapobiec pacjentom pobyt w szpitalu, a nawet całkowicie zapobiec chorobom u niektórych osób.

Przeciwciała w COVID-19
fot. Shutterstock

Jeśli chodzi o profilaktykę przeciw COVID-19, we wtorek, Izrael zgłosił gwałtowny spadek liczby nowych zakażeń COVID-19 po tym, jak ponad 40 procent jego populacji otrzymało pierwszą dawkę szczepionki Pfizer. Jeszcze silniejsze wyniki zaobserwowano u tych, którzy dostali drugą dawkę. 

Jeśli chodzi o koktajle przeciwciał, we wczesnych wynikach badań wykazywały one większą skuteczność w walce z COVID-19 niż oczekiwano. We wtorek firma Eli Lilly poinformowała o tym, że połączenie dwóch przeciwciał zmniejszyło ryzyko hospitalizacji lub śmierci o 70% u nowo zdiagnozowanych pacjentów z COVID-19 z wysokim ryzykiem poważnej choroby i hospitalizacji z powodu wieku lub schorzeń współistniejących. W trakcie badania stwierdzono 10 zgonów, ale były to osoby, otrzymujące placebo, a nie koktajl przeciwciał.

Nowa ochrona dla bliskich chorych na COVID-19

W tym samym czasie firma Regeneron Pharmaceuticals Inc. poinformowała o wstępnych wynikach, trwającego badania, które wskazało, że jej koktajl przeciwciał zapobiega objawowym infekcjom u osób, które przebywają z chorymi na COVID-19. Zamiast kroplówki, lek podawano jako wielokrotne zastrzyki, co ułatwia leczenie.

Associated Press (AP) zacytowało wyniki badań firmy Regeneron, które dotyczą pierwszych 409 osób, biorących udział w badaniu, spośród ogółu ponad 2000 uczestników. Według relacji AP wyniki są bardzo obiecujące, gdyż stwierdzono mniej więcej o połowę mniej infekcji wśród osób leczonych przeciwciałem w porównaniu z placebo i u żadnego z tych pacjentów nie wywoływało żadnych objawów. Infekcje również były krótsze, a ogólna liczba wirusów mniejsza wśród tych, którym podano przeciwciała.

Nowe wyniki Eli Lilly pochodzą z badania 1035 niehospitalizowanych pacjentów, u których niedawno zdiagnozowano COVID-19. Około 2%, przyjmujących lek, było później hospitalizowanych lub zmarło w porównaniu z 7% w grupie placebo.

Należy podkreślić, że żaden oficjalny raport czy recenzowany artykuł naukowy z przeprowadzonego badania nie został dotąd opublikowany ani nie został poddany ocenie, a doniesienia Regeneron opierają się tylko na danych, dotyczących jednej czwartej pacjentów, uczestniczących w badaniu.

Amerykańskie organy regulacyjne zezwoliły na awaryjne stosowanie niektórych przeciwciał firm Eli Lilly i Regeneron w łagodnych lub umiarkowanych przypadkach COVID-19, które nie wymagają hospitalizacji. Badania nad tą terapią są kontynuowane. Teraz obie firmy proszą organy regulacyjne o rozszerzenie zezwoleń na szersze wykorzystanie tych preparatów w terapii COVID-19 wśród pacjentów.

Nowy cel szczepień

Dr Anthony Fauci, wiodący ekspert w dziedzinie chorób zakaźnych w USA, powiedział w rozmowie z CBS News, że obecnie niepokój budzi wariant wirusa z RPA. „Martwimy się mutacją, występującą w Afryce Południowej” - powiedział Fauci. „Jest wyraźnie inny i bardziej złowieszczy niż ten z Wielkiej Brytanii”

Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) niedawno ostrzegały, że brytyjski wariant koronawirusa może stać się, dominującym źródłem infekcji w Stanach Zjednoczonych do marca i prawdopodobnie wywoła wzrost liczby przypadków i zgonów.

We wstępnych badaniach opublikowanych w zeszłym tygodniu naukowcy odkryli, że odmiana południowoafrykańska jest mniej podatna na przeciwciała wytwarzane przez naturalne zakażenia lub szczepionki produkowane przez firmy Pfizer i Moderna, które zostały dopuszczone do stosowania w nagłych wypadkach w Stanach Zjednoczonych, Unii Europejskiej i gdzie indziej. Te szczepionki można zmienić w ciągu kilku tygodni, ale eksperci ostrzegają, że trudno byłoby je stale aktualizować, podał The New York Times.

Jednak w poniedziałek pojawiły nowe wiadomości: w małym badaniu z udziałem 8 pacjentów, korzystających z preparatu firmy Moderna wykazano, że chociaż jej szczepionka rzeczywiście wykazała sześciokrotny spadek poziomu przeciwciał, gdy została zastosowana przeciwko wariantowi z Republiki Południowej Afryki, to jednak poziom przeciwciał „pozostał powyżej poziomów, od których oczekuje się odpowiedzi immunologicznej na bodziec wywowałaną infekcją wirusem”- czytam w tekście opublikowanym w NY Times.

Dr Tal Zaks, główny specjalista medyczny firmy Moderna, powiedział gazecie, że już opracowuje szczepionkę przypominającą, która mogłaby działać lepiej przeciwko wariantowi z Republiki Południowej Afryki, aby „wyprzedzić konkurencję, jeżeli będziemy musieli". 

Podczas spotkania medialnego w Londynie, w zeszłym tygodniu, premier Boris Johnson powiedział, że wariant jest nie tylko bardziej zaraźliwy, ale może też być bardziej śmiertelny. Podczas gdy naukowcy zgadzają się, że dowody na większą śmiertelność tak zwanego wariantu brytyjskiego są wstępne i oparte na ograniczonych danych, urzędnicy służby zdrowia USA zwrócili uwagę na te wiadomości. Tymczasem, dotychczasowe badania szczepionek na koronawirusa, wykazały relatywnie wysoką skuteczność przeciwko brytyjskiemu wariantowi.

„Musimy teraz założyć, że to, co krążyło głównie w Wielkiej Brytanii, powoduje wzrost tego, co nazywamy wysoką zaraźliwością, powodującą więcej negatywnych skutków dla pacjentów, w tym śmierć” - podkreślił dr Anthony Fauci. Na całym świecie liczba zgłoszonych infekcji przekroczyła w środę 100 milionów zachorowań, przy czym odnotowano ponad 2,1 miliona zgonów, według danych Hopkinsa.

Źródło: The New York Times; Washington Post, CBS News; Associated Press