Nowa groźna superbakteria. Powód? Zbyt częste używanie żelu do dezynfekcji rąk

07.09.2020
Aktualizacja: 07.09.2020 18:10
Nowa groźna superbakteria. Powód? Zbyt częste używanie żelu do dezynfekcji rąk

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), a także służby sanitarne wielu państw, zalecają częste i dokładne mycie rąk, a także ich dezynfekcję. Jednak według najnowszych doniesień naukowych, nadużywanie żeli do dezynfekcji może mieć fatalne skutki dla naszego zdrowia. Prowadzi bowiem do powstania superbakterii.

  • Naukowiec ostrzegł, że zbyt częste stosowanie żeli do dezynfekcji rąk na bazie alkoholu może doprowadzić do stworzenia nowych superbakterii, które są groźne dla zdrowia.
  • Badanie znanego naukowca Andrew Kemp'a zostało opublikowane w czasopiśmie “American Journal of Biomedical Science and Research”. Autor w artykule podkreślił, żeli do dezynfekcji rąk należy używać  "tylko w ostateczności".
  • WHO sugeruje, by żeli do rąk na bazie alkoholu używać tylko wtedy, gdy nie mamy bezpośredniego dostępu do mydła i wody.

Brytyjski naukowiec Andrew Kemp opublikował artykuł, w którym sugeruje, że zbyt częste stosowanie produktów do dezynfekcji może doprowadzić do sytuacji, w której pewne bakterie nabiorą superoporności i nauczą się, jak żyć w tym sterylnym świecie. Jego zdaniem należy położyć większy nacisk na mycie rąk mydłem i wodą, co również Światowa Organizacja Zdrowia uznaje za najskuteczniejszy sposób ochrony przed infekcją. Zdaniem WHO powinniśmy używać żeli do rąk na bazie alkoholu tylko wtedy, gdy nie mamy bezpośredniego dostępu do mydła i wody.

– Nawet jeśli żele do rąk zabiją 99,9 procent wszystkich bakterii znajdujących się na naszych rękach, to i tak 10 000 z nich przetrwa w pozostałościach cukru i białka – tłumaczy profesor Andrew Kemp. I dodaje: – Te patogeny, które zostaną na naszych rękach są bardzo niebezpieczne i ich liczba może wzrosnąć. A więc nasze rutynowe działania mogą ostatecznie przynieść więcej szkody niż pożytku. 

Żele do dezynfekcji rąk są obecnie powszechnie dostępne w sklepach, restauracjach, na stacjach benzynowych i w innych miejscach. Głównie po to, aby utrzymać ręce w czystości. Te działania mają na celu przede wszystkim ochronę przed koronawirusem SARS-CoV-2. Jednak - na co zwraca uwagę naukowiec - mają też ciemną stronę: prowadzą do superoporności innych bakterii. Jego zdaniem, wydawanie miliardów funtów na antybiotyki jest bezcelowe, jeśli będziemy niewłaściwie stosować chemiczne środki dezynfekujące. 

Jego obawy podziela również Winston Morgan, wykładowca toksykologii i biochemii klinicznej na Uniwersytecie Wschodniego Londynu. W jednej ze swoich publikacji napisał, że spowodowany nadmiernym stosowaniem środków do higieny rąk wzrost liczby bakterii opornych na środki przeciwdrobnoustrojowe może “obciążyć nasze i tak już zmagające się z problemami systemy opieki zdrowotnej".

Niektóre organizmy bakteryjne mogą się zmienić lub zmutować po wystawieniu na działanie środka przeciwdrobnoustrojowego (np. antybiotyku, leku przeciwwirusowego i przeciwgrzybiczego). Oznacza to, że organizmy te mogą uodpornić się na tego typu leki i przez to trudniej będzie się ich pozbyć.

Źródło: independent.co.uk