Zamknij

Dystans w pomieszczeniach nie chroni przed zakażeniem

26.04.2021 15:23
Koronawirus w pomieszczeniu
fot. Shutterstock

Koronawirus w pomieszczeniach stanowi zagrożenie niezależnie od dystansu społecznego jaki utrzymujemy - twierdzą naukowcy z MIT. Zaprzecza to stanowisku Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) i Światowej Organizacji Zdrowia.

Osoby zachowujące w zamkniętych pomieszczeniach odległość 60 stóp (ok. 18 m) nie są lepiej chronione przed koronawirusem SARS-CoV-2 niż przestrzegające zalecanego odstępu 6 stóp (ok. 2 m) - twierdzą prof. Martin Z. Bazant i prof. John W.M. Bush z Massachusetts Institute of Technology. Zdaniem badaczy w profilaktyce COVID-19 ważniejszą rolę niż dystans społeczny odgrywają zupełnie inne czynniki.

Koronawius w pomieszczeniu

"Zasada 6 stóp nie przynosi z reguły korzyści, zwłaszcza gdy ludzie noszą maseczki. (…) Nie ma to fizycznego uzasadnienia, ponieważ powietrze, którym oddycha osoba nosząca maskę, przemieszcza się w pomieszczeniu. Jesteś bardziej narażony na to co się tam ogólnie unosi niż na zakażenie od innej osoby niezależnie od odległości” - tłumaczył prof. Bazant cytowany przez stację CNBC.

Według naukowca otwarcie okien lub zakup wentylatora utrzymującego powietrze w ruchu może być równie lub nawet bardziej skuteczne niż wydawanie dużych pieniędzy na skomplikowane systemy filtracji powietrza.

Uczeni z MIT przekonują, że w pomieszczeniach ważniejszą rolę od dystansu społecznego odgrywają takie czynniki jak: czas spędzony wewnątrz, jedzenie, mówienie, czy śpiewanie. Zdaniem uczonych ryzyko związane z nowymi wariantami koronawirusa, może zredukować zwiększenie wentylacji o 60 proc, zmniejszenie czasu spędzanego wewnątrz i ograniczenie liczby osób w pomieszczeniu.

Prof. Bazant przypomina też, że ryzyko zarażenia się SARS-CoV-2 na otwartej przestrzeni jest bardzo małe. Jak tłumaczy, zachowanie rozsądnej odległości 3 stóp (91 cm) zapewnia wystarczającą ochronę nawet bez maseczek.

Źródło: PAP